Kowalski1569 Kowalski1569
42
BLOG

Polska wzmacnia ochronę granicy. Rosyjskie drony uderzyły zaledwie kilometr od jej terytor

Kowalski1569 Kowalski1569 Polityka Obserwuj notkę 3
Seria rosyjskich ataków dronowych na zachodnią Ukrainę, w tym uderzenia zaledwie kilometr od polskiej granicy, skłoniła Warszawę do wzmocnienia współpracy służb i wojska. Donald Tusk ostrzegł, że Rosja może próbować zakłócać transgraniczne szlaki zaopatrzenia.

Premier Donald Tusk zapowiedział specjalne działania mające zwiększyć bezpieczeństwo na przejściach granicznych z Ukrainą. W operację mają zostać zaangażowane wojsko, policja, Straż Graniczna i służby celne. Ich zadaniem będzie m.in. zapobieganie zatorom oraz ochrona kluczowej infrastruktury i transportów paliwa.

W nocy z soboty na niedzielę polskie siły zbrojne postawiły lotnictwo w stan wysokiej gotowości. Do działań skierowano myśliwce F-16, śmigłowce oraz samolot wczesnego ostrzegania SAAB. W sześciu powiatach przy granicy uruchomiono syreny alarmowe, a Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zaleciło mieszkańcom schronienie się. Wojsko nie odnotowało jednak naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

Według ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza systemy obrony powietrznej śledziły ponad tuzin nowych, odrzutowych dronów typu Geran-5 operujących nad zachodnią Ukrainą. Jeden z nich uderzył około kilometra od granicy Polski, a drugi około pięciu kilometrów od niej.

Donald Tusk poinformował również o trafieniu pociągu towarowego stojącego na bocznicy oraz stacji paliw położonej dwa kilometry od granicy. Nie potwierdzono natomiast doniesień o bezpośrednim ataku na pociąg pasażerski relacji Kijów–Warszawa ani konwoje ciężarówek. PKP Intercity podało, że skład z 206 pasażerami bezpiecznie dotarł do Polski, choć z opóźnieniem wynoszącym około 370 minut.

Ukraińskie siły powietrzne podały, że podczas nocnego ataku Rosja wykorzystała ponad 450 dronów oraz cztery hybrydowe pociski-drony Banderol. Ukraińska obrona powietrzna miała zestrzelić 409 celów.

Tusk ocenił, że zastosowanie odrzutowych dronów oznacza nowy poziom zagrożenia. Premier ostrzegł również, że Moskwa może próbować paraliżować transgraniczne szlaki dostaw, a podobne działania obserwowano wcześniej na granicy Ukrainy z Mołdawią.

Na czas ostrzału czasowo wstrzymano ruch na niektórych przejściach, m.in. Dorohusk–Jagodzin. Do południa w niedzielę sytuacja została jednak opanowana, a ruch wrócił do normy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka