Zostaw za sobą piękna ślady...
Szczęście to codzienne odczuwanie własnego wolnego istnienia
154 obserwujących
1732 notki
1352k odsłony
  169   4

Pozaprawny obrzydliwiec - Tomasz Grodzki!

Tak, subiektywnie uważam marszałka senatu T. Grodzkiego za pozaprawnego obrzydliwca, który aż nadto prymitywnie i zasłaniając się immunitetem chce uniknąć za swoje prawdopodobne niecne czyny odpowiedzialności przed polskim sądem. I tym pozaprawnym obrzydliwcem jest w dwójnasób: raz jako człowiek i lekarz a drugi raz jako ważny przedstawiciel polskich władz państwowych.

Kumulacja tych dwóch wspomnianych z określającej nazwy obrzydliwości czyni z niego coś na kształt parszywie wijącego się przy dnie piskorza, który jest rybą zamieszkującą wody słabo natlenione, zazwyczaj w zbiornikach o mulistym dnie z wodą stojącą i wolno płynącą, np. w rowach melioracyjnych, kanałach, odnogach rzek, starorzeczach, stawach. Dzień spędza ukryty przy dnie. I tak właśnie przy tym osobowościowo mulistym dnie stara się przed ewentualną prawną odpowiedzialnością ukrywać marszałek T. Grodzki.

A wystarczyłoby - gdyby rzeczywiście czuł się niewinny - po prostu zrzec się tego immunitetu i stanąć przed sądem, który przecież wedle jego szemranego ugrupowania (PO) jest sądem nadzwyczaj w Polsce sprawiedliwym i zapewne zrobiłby wszystko, aby oczyścić go z zarzutów. No chyba, że dowody jego potencjalnej winy są aż tak mocne, że nawet ewentualny post-peerelowski (lub po rodzinnej kądzieli) sędzia z Iustitii nie dałby rady go uniewinnić. I chyba właśnie rzeczywiście tak jest i stąd chyba ten strach marszałka przed poddaniem się osądowi prawnemu.

Zadziwiające i jakże groteskowo perfidne, i śmieszne jest to, że za każdym razem ten pozaprawny obrzydliwiec broni się poprzez atak na polską prokuraturę, która zgromadziła na niego widocznie niezbite dowody winy a pomija polski sąd, który przecież będzie ostateczną instancją orzekającą jego winę lub jej brak. To przecież sąd będzie oceniał zarzuty prokuratury a ta ziobrzasta prokuratura na sądy przecież nie ma żadnego wpływu.

Mało tego! Ten strach przed osądem zapewne niecnych jego czynów przez polskie sądownictwo, które ogólnie jest przychylne politykom PO, chyba wydaje się uzasadniony, bo kto - wiedząc o tej przychylności - unikałby rozprawy sądowej, gdyby był choć w części niewinny? Widać, że najprawdopodobniej jest winny i brał chyba te łapówki na potęgę wykorzystując zapewne do tego celu stworzoną przez siebie przyszpitalną fundację, z której "usług" korzystali też inni, jak niedawno opowiedziano o jednym z jego podwładnych w szczecińskim szpitalu, którym kierował ten pozaprawny obrzydliwiec.

Doprawdy. Jak widzę w telewizorni tą "czecią osobę w państwie" to aż mi jest żal, że musimy znosić takich - wedle mnie - cynicznych, mitomańskich i megalomańskich oraz zapewne szyderczo kłamliwych a'la szubrawców na szczytach władzy polskiego państwa.

Mam nadzieję, że przy urnach wyborczych będziemy pamiętali, kto i jaka partia chroniła go do końca haniebnie odrzucając senacki wniosek o odebranie mu immunitetu i wyborczo odrzucimy kolejny raz PO, której miejscem winien być już śmietnik historii.  

P.S.

Określenie "pozaprawny obrzydliwiec" oznacza człowieka, którego stanowione prawo się nie ima...

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)

http://krzysztofjaw.blogspot.com/

kjahog@gmail.com

Jeżeli moje teksty nie są dla Państwa obojętne i szanują Państwo moją pracę, to mogą mnie Państwo wesprzeć drobną kwotą.

Z góry wszystkim darczyńcom dziękuję!

Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 4814

Paypal: paypal.me/kjahog

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale