Zostaw za sobą piękna ślady...
Szczęście to codzienne odczuwanie własnego wolnego istnienia
157 obserwujących
1808 notek
1401k odsłon
  342   1

Jak się bronić przed szatańskim dręczeniem, nękaniem i opętaniem?

Już kiedyś o tym w kilku postach pisałem. Niemniej jednak warto z rozszerzeniem przypominać o tej duchowej części naszego życia. Tym bardziej szczególnie w obecnych czasach, w których szatan ze zdwojoną siłą atakuje ludzi, nęka i dręczy ich, co może skończyć się opętaniem. Mamy teraz też okres Adwentu, więc możemy się refleksyjnie zastanowić nad naszą duchowością i wiarą.

Jestem zwykłym katolikiem i cały poniższy post jest efektem mojego poznania wiary i zainteresowania tematem. Jeżelibym jednak się w jakiejś części tekstu mylił to z góry przepraszam i liczę na wskazanie mi ewentualnych błędów przez osoby bardziej ode mnie utytułowane do zajmowania się tym obszarem.

Cały ten lewacki światopogląd, globalna kulturowa postkomunistyczna ekspansja, wszelkiego rodzaju profanacje przedmiotów i podmiotów kultu katolickiego (np. Jezusa Chrystusa, Matki Bożej, kościołów, Mszy Świętych) czy też obleśny ruch LGBTQ+, ideologia gender czy New Age to na dziś szatańska uczta, do której zresztą szatan sam doprowadził.

U mnie w parafii po każdej mszy świętej jest odprawiana Modlitwa do św. Michała Archanioła i przez wiernych jest ona traktowana całkiem poważnie, bez cienia zdziwienia czy też ironii.

Musimy bowiem zdawać sobie sprawę z faktu, że jeżeli istnieje Dobro, to istnieje też Zło, a dla człowieka wierzącego owym złem są: złe duchy i szatan, które mogą człowieka nękać, zniewalać i go opętać. Każdy Chrześcijanin wierząc w Boga musi również wierzyć w ich istnienie. Ponoć właśnie największym zwycięstwem szatana jest to, że ludzie przestali w niego obecnie wierzyć...

Wzmianki o opętaniu czerpiemy już z Biblii. Sam Jezus Chrystus wypędzał złe duchy, choćby z mężczyzny, który mieszkał na cmentarzu i był przykuwany łańcuchami, a mimo to je zrywał. Ten człowiek był opętany i zawładnięty przez demona...

Warto wiedzieć, że człowiek nie może zostać opętany i zniewolony wbrew własnej woli. Musi się zgodzić. Może natomiast być nękany i dręczony. Ponadto, demon nie zabije ani osoby opętanej, ani nikogo innego. Zły duch, szatan pragnie, aby człowiek zatracił się sam w sobie, by się potępił na wieki. Będzie katował taką osobę, nawiedzał ją, aż w końcu sama, całkowicie dobrowolnie, może popełnić np. samobójstwo lub inny straszny grzech śmiertelny, a jej najbliżsi mogą przez to stracić wiarę we wszechmoc Zbawiciela. Odejście ludzi od Boga jest głównym celem szatana...

Jeśli demon ujawni się poprzez dręczenie i opętanie to jest to już znak, że trzeba pójść z tym do egzorcysty. Każdy egzorcysta - najczęściej po wcześniejszych badaniach psychiatrycznych - ocenia czy dana osoba jest pod wpływem dręczenia lub opętania przez szatana i złe duchy a gdy stwierdzi, że tak jest zaczyna swoje działania. Ich efektem jest najczęściej wyzwolenie takiej osoby spod mocy szatana i najpewniej jej szczere nawrócenie. Ponadto Jezus Chrystus powiedział, że niektóre demony można wypędzić tylko modlitwą i postem.

Zdarzają się też przypadki, że nawet psychiatrzy wołają egzorcystę do szpitali psychiatrycznych, kiedy zauważają, że dana osoba w ogóle nie reaguje na żadne leki i zachowuje się anaturalnie, np. wykazuje nadmierną siłę czy też wygina się do tyłu w takim zakresie jakiego nie stać nawet wysportowanego człowieka lub/oraz werbalnie krzyczy w niezrozumiałym języku.

Warto też wiedzieć, że nękaniem przez szatana podlegają ludzie najczęściej mniej lub więcej wierzący. To jest taka perfidia diabła: jego radością jest zagarnięcie duszy osoby wierzącej.

Jak można zwrócić na siebie uwagę demona i być przez niego dręczonym, zniewolonym lub opętanym? Jest kilka powodów.

Po pierwsze - klątwa. Jeśli ktoś nie jest blisko Boga, złe słowo może odcisnąć piętno na tej osobie. Mało tego - egzorcyści napotykają na przypadki, gdy demon dręczy jakąś osobę, bo wiele lat (czasem i wieków) temu ktoś rzucił klątwę na przodka i ciągnie się ona przez pokolenia.

Po drugie - metody tzw. „naturalnego” leczenia, które nie mają żadnego oparcia w nauce i które operują różnymi tajemniczymi mocami czy energiami. Może być to np. bioenergoterapia, różdżkarstwo, biotronika, homeopatia okultystyczna, hipnoza poza gabinetami lekarskimi, wizyty u szamanów i nakładaczy rąk, otwieranie kanałów energetycznych (np. czakramów), przekazywanie jakiejś energii bezpośrednio lub na odległość, zakładanie odpromienników, spożywanie dziwnych mikstur itp.

Po trzecie - spirytyzm i wywoływanie duchów – nekromancja w różnych formach, gusła, mediumizm, parapsychologia, tabliczki lub karty mające przekazywać wieści z zaświatów, UFO, podróże astralne, channeling (kanałowanie) i praktyki mające przywołać jakieś postacie z zaświatów (nawet jeśli to mają być aniołowie czy święci z nieba), przebywanie w miejscach gdzie odprawiano praktyki spirytystyczne, korzystanie z usług świeckich wyklinaczy-egzorcystów.

Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale