Zostaw za sobą piękna ślady...
Szczęście to codzienne odczuwanie własnego wolnego istnienia
131 obserwujących
1241 notek
938k odsłon
4024 odsłony

Wakacje z polskimi górami (1) - Bieszczady, Karkonosze

Wykop Skomentuj17

Nie zapominajmy, że jeszcze trwa lato i są wakacje...

Moją drugą - po żeglowaniu - pasją są polskie góry i letnie wyprawy górskimi szlakami turystycznymi. Nie lubię odpoczywać biernie np. leżąc na plaży cały dzień. 

W swoim życiu przeszedłem pieszo wszystkie polskie pasma górskie i każde ma swój osobliwy urok. Zdobyłem indywidualnie Koronę Gór Polskich [1], bywałem też w górach po czeskiej stronie i zdobyłem tam szczyt Červená hora o wysokości 1333 m n.p.m. oraz okresowo wspinałem się z uprzężą na tatrzański masyw Mnicha (nad Morskim Okiem) o wysokości 2068 m n.p.m, ale teraz raczej bałbym się a wtedy młodzieńcza brawura jednak poprowadziła mnie do takiej wspinaczki. Oczywiście byłem też kilkukrotnie na Rysach, ale wcale nie uważam go za najpiękniejszy, choć jak wszystkie szczyty posiada swój niepodważalny i osobliwy urok, tylko same wejście trwające około 3 godziny jest monotonne. 

image

Mnich w Tatrach źródło: w sieci 

Większość z nas nie zdaje sobie sprawy jak piękne mamy nasze, polskie góry. Odwiedzamy raczej miejsca znane, gdzie nawet w klapakach można wejść na szczyt. O reszcie nie mamy pojęcia. 

Jednak z tym nie można porównać wycieczek pieszych po różnych szlakach, gdzie trzeba mieć odpowiednie obuwie z grubą i twardą podeszwą antypoślizgową (muszą być wygodne z miejscem na grube wełniane skarpety, np. o pół czy numer większe) i wodoszczelny plecak z najważniejszymi rzeczami: mapy (trzeba nauczyć się je czytać!), podręczna apteczka z kremem chroniącym nas od słońca, pasta do obuwia, wiatro i wodoszczelny długi płaszcz z kapturem, wełniane skarpety na zmianę (na które nakładamy cienkie skarpetki chłonące wilgoć a wtedy wełniane skarpety są niemal suche), nakrycie na głowę, zapas energetyzujących posiłków wraz z czekoladą, coś do picia i w dzisiejszych czasach nawet lekki namiot. Trzeba też mieć ze sobą choć cienkie rękawiczki, które mogą się przydać w czasie pokonywania trudniejszych części szlaków zabezpieczonych linami czy łańcuchami. Można też wziąć ze sobą kompas, choć niektórzy uważają go za przeżytek. Obowiązujące też jest posiadanie telefonu komórkowego z GPS-em i z Powerbankiem, który może nam zasilić telefon w razie rozładowania oraz bardzo mocnej latarki z oświetleniem rozproszonym, która przyda się, gdy zastanie nas zmrok a to jest dość częste, choć szlaki są dobrze oznaczone. Gdy zaś wędrujemy za każdym razem gdzie indziej (bez powrotu na "start"), to wodoodporny plecak musi być wygodny a rzeczy w nim - mimo wszystko - pakujemy w worki foliowe. 

Długie piesze wycieczki pozbawiają nas potasu i magnezu, z czego biorą się skurcze. Najlepiej kilka dni przed wędrowaniem brać dwa razy dziennie aspargin lub asparginian, które zawierają obydwa składniki a w czasie wycieczek dalej je stosować. Można też mieć przy sobie tabletki wapnia. 

Warto też odpowiednio przygotować się do górskiej wędrówki i robić sobie wcześniej długie marsze wynoszące około 5 kilometrów. Dzięki temu nie straszne będą nam zakwasy. Ważne jest też obcięcie u nóg paznokci na tydzień przed wyjazdem, tak abyśmy w czasie wycieczek mieli spokój z "wcinaniem się paznokci", co jest bolesne i uniemożliwia nam wędrowanie. 

Ja preferuję wycieczki w góry na długich szlakach, których przejście wynosi dziennie około 25-30 kilometrów, czyli około 10 godzin. Dla początkujących wystarczą nawet 2 czy 3 godziny dziennie. Po zakończeniu wycieczki bardzo ważną rzeczą jest ponowne zapastowanie skórzanego obuwia (ja jeszcze przeszło 20 lat używam butów górskich produkowanych onegdaj w Nowym Targu. Kupiłem je wtedy trzy pary - dla mnie są najlepsze i bez udziwnień, ale i dziś można kupić świetne obuwie nadające się na piesze górskie wycieczki - technologia poszła w górę:)). Buty winny być za kostki, aby uniknąć zwichnięcia. Trzeba też zadbać o stopy mocząc je w zimnej górskiej wodzie i nacierać odpowiednimi kojącymi kremami lub maściami, można też przed wymarszem użyć talku. Zalecałbym też opaskę uciskową na kolana. 

Nieraz jednak robią się "bąble", które niestety trzeba przebić wyjałowioną igłą i wycisnąć gazikami oraz odkazić wodą utlenioną lub spirytusem, choć jest to trochę nieprzyjemne, można wtedy też na noc zawinąć takie stopy w bandaż wpierw zabezpieczając wszystko specjalnym plastrem do nabycia w aptekach. Jeżeli ktoś ma tendencje do alergii to warto mieć ze sobą adrenalinę w razie wstrząsu anafilaktycznego np. po użądleniu osy (akurat osa to dla mnie wróg nr 1). 

I jedna bardzo ważna uwaga. Jeżeli wybieramy się pieszo w góry w miesiącach wiosennych lub jesiennych ( a nawet nieraz i letnich) zawsze trzeba mieć na uwadze, że w wyższych partiach gór może zalegać śnieg a wtedy należy dokładnie śledzić komunikaty pogodowe i wybierać szlaki na niższych poziomach. 

Wykop Skomentuj17
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości