Nie zatytułowałbym tej notki inaczej, ponieważ skoro może tak wyrażać się premier to ja - jako zwykły śmiertelnik - też.
Mamy powódź - nie pierwszę i nie ostatnią. A od pamiętnej powodzi z 1997 jak nie ma sensownych zmian antypowodziowych tak nie ma. Ba - jest jeszcze gorzej - z roku na rok stare obwałowania niszczeją, nie mogą wytrzymać niejednokrotnie takiego samego naporu wody jak kilka lat wcześniej.
A tu w tv widzę p. Tuska robiącego medialną kampanię wyborczą koledze Komorowskiemu. Mało tego - "słońce Peru" obraża wójta jednej z zalanych miejscowości takimi oto słowami: Teraz albo jeden na drugiego będzie pokazywał, kto jest winien, albo teraz zapamiętajcie, kto co spieprzył i za kilka miesięcy wybierzcie dobrze.
No cóż, nie znam wójta tej miejscowości - nie wiem czy zarzuty są słuszne czy nie. Ale jakoś premier zapomniał o tym, że sam wraz z partią odrzucił projekt "szatańskiego PiSu" zakładającego poprawienie nie tylko samego systemu pomocy w przypadku powodzi, ale też budowę i ulepszanie istniejących zabezpieczeń w postaci wałów i zbiorników retencyjnych. Jakoś słabo pamięta też decyzje o ciągłym obcinaniu na fundusze gminne. Za co niby wójt gminy miał wybudować wały?? Skąd miał wiedzieć, że będzie powódź skoro rządowe sytem ostrzegania zawiódł z powodu zbytniej ociężałości - rząd miał pewne informacje już w poniedziałek, mimo to nie nakazał żadnym organom podjąć działania mające na celu zabezpieczenie i/lub ewakuację zagrożonych terenów.
Widząc powódź błędów rządu, jak i całej rządzącej partii zadaję sobie pytanie - Co jeszcze spieprzy PO?? Czy można bardziej osłabić pozycję Polski??
Pewnie zarzucacie mi pesymizm, skrajną nienawiść do PO itd - pewnie myślicie: "nie jest źle", "jakoś to będzie" - błąd! To, że masowo (jeszcze) nie padają firmy to skutek przytomnego obniżenia podatków przez poprzednią - wyszydzaną i obrażaną ekipę. A popatrzmy dalej, zaglądnijmy w przyszłość. Jeszcze wczoraj złotówka straciła na wartości przeszło 3% - niby nic, bo przecież będzie opłacał się eksport itd. Jednak nikt nie przyjmuje do siebie wiadomości, że czasy samowystarczalności są daleko za nami- większość importujemy. Sprowadzamy gaz, ropę, surowce i prefabrykaty. Popatrzmy na ceny paliw, na rachunki za prąd i gaz. Mało tego. Nie dość, że jest drogo, i z powodu podniesienia akcyzy itp. będzie jeszcze drożej, to potencjalni inwestorzy będą omijać nas szerokim łukiem jako kraj niestabilny finansowo. PO mimo liberalnych poglądów nie zrobiło nic liberalnego dla gospodarki. Wprost przeciwnie - podwyżkami ubezpieczeń, wyższymi podatkami i składkami próbują załatać dziurę w budżecie. Swoją ignorancję zwalają na poprzednie rządy, kryzys i brak możliwości przegłosowania czegokolwiek w parlamencie.
Idą wybory, pora "wybrać dobrze" i "zapamiętać, kto co spieprzył" - dla mnie to równoznaczne z odsunięciem od władzy ten chamski, nieudolny pseudoliberalny twór zwany Platformą Obywatelską. To nie jest już partia obywatelska, o czym dobrze zdawał sobie sprawę jej główny założyciel: Ś. P. Maciej Płażyński. Brakuje jej honoru, odpowiedzialności. Gdy rząd 2005-2007 doszedł do stanu niepozwalającego realnie rządzić, podał się do dymisji - a nie trzymał się stołka rękami i nogami.
Parafrazując: nie spieprzmy wyborów, nie spieprzmy Polski, nie spieprzmy sobie przyszłości!


Komentarze
Pokaż komentarze (25)