Wczoraj wyborcze emocje - dziś zwykły, nudny dzień - no może nie do końca.
Ledwo skończyła się I tura wyborów, a już SLD obrosło w piórka i ceni się jak święta krowa. Otóż, ta owa święta krowa już deklaruje, że poprze Komorowskiego, ale jakby dla zasady chce coś ugrać. Wiadomo nie od dziś, że SLD razem z PO tworzą wzorowy tandem walki z prawicą. Dziś, do głosu dopuszczono przedstawiciela komunistycznego betonu - Leszka Millera (tak, to ten pan, który marnie zaczął a nie skończył). Otóż, ten oto pan ex premier, otwarcie daje do zrozumienia, że jedyne czego pragnie SLD, to koalicja pseudo-liberałów z postkomunistami. No cóż - takiego cholerstwa jeszcze w Polsce nie było. I oto Miro ze Zbychem dołączą do Rywina i innych lewicowych przestępców, w jedynym tylko celu.
Ową przyjaźń aferzystów bardzo klarownie widać za kratkami - znowu okazało się, że dr Jarosław Kaczyński nie może liczyć na głosy w więzieniach. To właśnie w zakładach karnych ponad 70% przestępców poparło kandydata Platformy Obywatelskiej. Można tylko być naiwnym, że to znowu przypadek, a wszyscy więźniowie są niewinni.
Pewne jest jedno - czy popieraliśmy w I turze Jurka, Korwina czy Morawieckiego, przyszła pora mocniej zawalczyć o Polskę silną, bezpieczną i wolną, głosując na jedynego pozostałego na placu boju prawicowego kandydata.
Bo Polska to MY!


Komentarze
Pokaż komentarze (1)