Czym w ostatnich miesiącach jest Platforma Obywatelska? W postaci krótkiego, ale klarownego wyliczenia postaram się przedstawić obraz partii rządzącej.
1. Platforma chamstwa i inwektyw - tu nikogo nie trzeba przekonywać co do roli Janusza Palikota, Sławomira Nowaka czy Stefana Niesiołowskiego. Nie dalej jak kilka dni temu szef lubelskiej PO wyznał, że "zastrzeli Jarosława Kaczyńskiego, a jego skórę wystawi na sprzedaż". Czy może być coś bardziej chamskiego w polityce?? Pamiętamy jego kontr-wiec wyborczy - jego usilne prowokowanie. Oczywiście, wyborcy PiS zostali przedstawieni jako starsza pani, która ze łzami w oczach i zawziętością atakowała POwców. Nikt jednak nie pokazał podobnej starszej pani, wygrażającej wałkiem i rzucającą inwektywami, jakby była żoną Niesiołowsiego.
2. Platforma ignorantów i niekompetencji - do historii przeszedł nowy sposób eksploatacji gazu łupkowego według kandydata PO. Mało tego - za granicami śmieją się z nas i tego, że możemy wybrać człowieka, który nie mówi głupot tylko jeśli nie otwiera ust. Można oczywiście powtarzać, że to wynik kampanii itd. Tak czy inaczej PiS ma lepiej prowadzoną kampanię, o wiele bardziej merytoryczną i spokojną. PO natomiast jak zawsze stawia na atakowanie wszystkiego co z PiSem związane, w tym wyborców.
3. Rząd nie-rządem stoi - w ciągu całej kampanii nie przyjęto żadnej ważniejszej ustawy, która miałaby poprawić cokolwiek dotyczącego życia Polaków. Ministrowie zamiast zmagać się ze skutkami powodzi i kryzysu gospodarczego zajmują się agitacją swojego kandydata. Wszyscy jak jeden mąż straszą Kaczyńskim i powrotem IV RP. W sumie to co statystyczny Polak ma do IV RP? Ja czułem się spokojniejszy czując, że tak egzotyczna koalicja z Samoobroną i LPR jest trzymana twardą ręką. Cieszyły mnie też niskie ceny benzyny, stojące w miejscu ceny gazu i energii elektrycznej, malejące bezrobocie. Dziś mamy benzynę za 5zł/litr, systematycznie drożejący gaz i zapowiedzi kolejnych podwyżek podatków.
4. Profesor bez dyplomu i reżyser z przybranym pochodzeniem - jestem rozśmieszony postawą polskich "gwiazd". Otóż te polskie "gwiazdy", nie znane praktycznie za granicą, chwalą się swoim poparciem dla Komorowskiego, nie wiedząc nawet jak ten wąsaty pan ma na imię. Parsknąłem śmiechem gdy usłyszałem Krzysztofa Kowalewskiego, gdy ten żadnego racjonalnego powodu głosowania na swojego pretendenta nie podał. Inna sprawa, że honorowy komitet POparcia składa się z ludzi nie stroniących od inwektyw, alkoholu (Chyra), narkotyków (Kora) czy korzystania z usług pań lekkich obyczajów (znów Chyra). Szczytem jest nazywanie Władysława Bartoszewskiego profesorem, wiedząc, że ten nie posiada żadnego dyplomu naukowego. A co mamy po drugiej stronie wyborczej barykady?? - Setki profesorów i tysiące doktorów w lokalnych, honorowych komitetach (proponuję samemu przeglądnąć listę).
To tylko kilka punktów z długiej listy nonsensu.
Więźniowie już zagłosowali na swojego kandydata a Ty??


Komentarze
Pokaż komentarze (4)