Mieliśmy katastrofę pod Smoleńskiem, kryzys finansowy, powódź - oto pierwsza połowa 2010 roku. Wraz z końcem czerwca zacząłem optymistycznie wybiegać w przyszłość, bo przecież może to już koniec fatum. Ale nie... Wczoraj, kiedy Amerykanie obchodzili Święto Niepodległości, ponad połowa głosujących poparła mistrza wpadek, rodem z WSI - Bronisława "Errora" Marię Komorowskiego.
Przyznaję - pierwsze wiadomości o wynikach po prostu mnie dobiły. Oto zostałem sprzedany "preziowi", co do którego nie odczuwam żadnego szacunku. Mało tego - zostałem oddany wątpliwym interesom osób zarówno z wnętrza Polski, jak i z poza jej granic. Logicznym jest, że jeśli z wyboru Komorowskiego cieszą się Niemcy z Steinbach, Rosja z Putinem, czy europejscy komuniści z Barosso na czele, to dla "NAS" - Polaków nadeszły czasy ciężkie, Odtąd już nie możemy liczyć na konkurencję, własne zdanie czy asertywną politykę na arenie międzynarodowej.
Drodzy wyborcy dr Kaczyńskiego - oto czas, gdy będziemy płacić za błędy innych. Zapłata będzie różna - wyższe podatki, zdolne do załatania budżetu, dalsze niszczenie naszej tradycji, czepianie się Krzyża, wtrącanie w wychowanie naszych dzieci.
Już dziś, czyli na drugi dzień po wyborach ministrowie wycofują się ze wszystkich marketingowych chwytów jakich użyli aby pozyskać ten "chciwy ciemnogród", o którym nie można powiedzieć inaczej jak bandzie wykształciuchów. Swoją drogą Sołżenicyn celnie określił tą grupę pseudointelektualistów tak negatywnie i ironicznie brzmiącą nazwą.
Pytanie: Co teraz? Czy jesteśmy skazani na władzę trącącą niekompetencją, hipokryzją i ignorancją? Czy musimy oglądać świński ryj Palikota z pistoletem i własnym gadżetem seksualnym?
Czuję żal do tych nie w pełni rozwiniętych intelektualnie wyborców - bo to oni popełnili błąd, a wszyscy będziemy pokutować.
Polscy przestępcy już dali odpowiedź na temat przyszłości Polski - ponad 90% skazańców za Komorowskim! Czy można mieć jeszcze jakieś złudzenia??
Czy wypada wypowiedzieć biblijne słowa "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią..." ??


Komentarze
Pokaż komentarze (5)