Krzysztof Białas Krzysztof Białas
266
BLOG

Lepiej zniszczyć niż naprawić?

Krzysztof Białas Krzysztof Białas Rozmaitości Obserwuj notkę 11

 Oceniając polską scenę polityczną, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że zarówno molochy (PO, PiS) jak i dostawki typu PSL-SLD mają gdzieś interes Polski jako takiej. Wszyscy z tej grupy patrzą na ekonomistów wieszczących zapaść finansów jak na fałszywych proroków-ignorantów. Jakim prawem Ci ignoranci polityczni, nie mający, żadnych edukacyjno-ekonomicznych podstaw mają czelność negować rację profesorów, doktorów ekonomii? 

Jest kilka powodów takiego stanu rzeczy. Każdy powód jest charakterystyczny dla danej partii:

PO - jak wiemy, PR'em stoi, więc choćby wszystko się waliło nam na głowy, nie zrobi żadnych sensownych ruchów, aby broń Boże nie stracić tak bliskiej wygranej w nadchodzących wyborach. Sprzeniewieżyli się podstawowej idei liberalizmu - pakują nas w tarapaty, z których będziemy wychodzić dziesięciolecia, tak jak niegdyś zostaliśmy wpędzeni przez podobnie miernych planistów z epoki PRL'u. 

PiS - walczy z liberałami na wodzie, lądzie i w powietrzu według zasady liberał = wróg. W zamian liberalizmu dostajemy obietnice, których spełnienie dokończyłoby dzieło spustoszenia Platformy. Niestety moja niegdyś lubiana  partia wyznaje stanowisko, że aby dostać się do władzy, należy dopomóc PO w zniszczeniu, wierząc, że ludzie z braku laku i pieniędzy będą musieli prędzej czy później zagłosować na "prawicowych socjalistów ".

SLD - podobnie jak PiS - wierzą w zwycięstwo po latach zatapiania "polskiego okrętu". Jednak w odróżnieniu od nich są całkowicie bezideowi - najchętniej zdobyliby władzę poprzez obietnice wprowadzania obyczajowych błędów Zachodu. Nie ważne, że aborcja czy eutanazja nie poprawi sytuacji Polski w dobie emigracji - ważne, że kilka procent idiotów patologennych będzie zadowolonych.

PSL - cichociemni, są - ale ich nie ma. Ten spokój jest pozorny - w zamian za zgodę na wątpliwe ruchy PO, PSL nie próżnuje i obstawia jak się da państwowe posadki od lasów państwowych, po wszelkiego rodzaju agencje rolne. Im jest dosłownie wszystko jedno, z kim będą się układać po wyborach - ważne, aby stołki były obsadzone.

Ruch Poparcia Palikota zwany także Ruchem Zaparcia - zrzesza ideowych wariatów z całej Polski. Sprowadzają pojęcie zmian w Polsce do wyeliminowania religii i wprowadzeniu antyhumanistycznego podejścia do istoty ludzkiej. Sam Palikot jest tylko bogatszą wersją Leppera - taki "wsiowy głupek" bez idei, marzący o tym by podobnie jak Napieralski stać się drugim Zappatero. 

PJN - tej formacji kibicuję. Co prawda, badania opinii publicznej dają im szanse na równi z PSL'em, jednak po ewentualnym dołączeniu takich nazwisk jak Balcerowicz, może odegrać poważną, i co najważniejsze - pozytywną rolę w dążeniu do normalności w Polsce. Nieustannie atakowani to przez Palikota, to przez Brudzińskiego czy Niesiołowskiego, idą powoli do przodu. Narazie jednak nie są w stanie nawiązać walki ze swymi starszymi kolegami, gdyż więszkość społeczeństwa jest dostatecznie spolaryzowana na wybór "jedynie słusznych partii". Nie ważne, że ktoś inny ma rację - ważne aby nie dać wygrać temu drugiemu. 

I tak oto mamy patową sytuację - nikt nic nie musi robić, wszyscy są zadowoleni. Tylko jakoś każda wizyta w sklepach, na stacjach benzynowych czy w urzędach wydaje się być coraz droższa. 

Prawdziwym nieszczęściem Polaków jest niska samoocena jako narodu - owszem, często podyktowana jest złymi doświadczeniami, ale pamiętajmy, że polityka zaciskania pasa jest lepsza od polityki kradzieży naszych i tylko naszych pieniędzy. Jesteśmy dosłownie rabowani na każdym kroku, bez możliwości zaoszczędzenia, bo nasze oszczędności jak nie zje podatek Belki, to "wszama" zakłamana inflacja. 

Należy przypomnieć, że gdyby nie ruchy Balcerowicza w latach '90, nie udałoby się nam wyjść nawet jedną nogą z poziomu PRL'u. Dziś potrzebujemy prawdziwego, liberalizmu ekonomicznego aby w końcu móc dysponować owocami naszej pracy. Jestem przeciwny nakładaniu większego podatku dla pracujących - bezczelnie okradanych przez państwo, które z kolei przeznacza kasę albo na utrzymanie rzeszy urzędasów, albo na zapomogi dla nierobów, którzy często nie ujawniają swoich prawdziwych dochodów. Należy tu także wspomnieć o tzw. emigrantach, którzy korzystając z polskiego wykształcenia, wyjeżdzają na Zachód, po czym wracają, udając gołych i wesołych, aby dostać zapomogę z Ośrodków Pomocy Społecznej.

"Polaku - czemuś głupi? Boś biedny! Czemuś biedny? Boś głupi!"

Tak długo jak będziemy się kierować tzw. algorytmem zachłannym, dotąd będziemy zaściankiem nie dla Europy, gdyż ten sztuczny twór zwany "Unią Jewropejską" nie jest dla mnie żadnym autorytetem - ale przedewszystkim dla Nas - będziemy wiecznie niezadowoleni, biedni i kopani w tyłek przez populistów.

Narodowo-liberalny-konserwatysta

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Rozmaitości