Moja szczerze ulubiona partia wystartowała. Ma już logo coś więcej - program i pomysły. Nic dziwnego, że zaczęła się kopanka z różnych stron.
Komuś naprawdę nie podoba się, że w Polsce pojawiła się grupa ludzi młodszych, dynamiczniejszych i bardziej pracowitych. Nowa partia nie podoba się wszystkim pozostałym siłom czyli:
-PiS'owi - bo Polaków naprawdę zaczyna nudzić ciągła gra Smoleńskiem. Każdy bardziej zorientowany politycznie widzi przepaść pomiędzy prezesem PiS a jego Ś.P. bratem. Jak można się domyśleć prawdziwym powodem wyrzucenia z partii założycieli PJN nie były błędy z czasów kampanii - prezesowi PiS nie podobał się pomysł dojścia młodych do władzy w PiS, i dalej idąc - w Polsce.
-PO - partia trzech tenorów (chociaż skład "3" jest dyskusyjny). Niegdyś wydawała się partią konserwatywno-liberalną - dziś nie ma w niej ani tego ani tego. Posiadamy tylko wzmocnienie patologii z czasów SLD. Jeszcze do niedawna była jedyną alternatywą dla młodych wyborców, którzy nie cierpią "starych pryków z PZPR" ani pochodów z pochodniami przez Krakowskie Przedmieście. To nic, że jest to partia mdła i bezideowa. Liczyło się to, że walczyła z PiS'em i przynajmniej w teorii miała być centroprawicowa. Dziś poza fatalnym stanem państwa, komunistami na rządowych i prezydenckich posadkach nie jest w stanie nic zagwarantować.
-PSL - Ci cichociemni kombinatorzy ze strefy "ciemnych latarni" zawsze byli idealnym i małowymagającym towarzyszem do koalicji zarówno z czerwonymi jak i PO. Dałbym sobie rękę uciąć, że równie chętnie poszliby w tango z PiS'em, byle tylko utrzymywać multum rolniczych agencji, KRUS i podwładne stosunki z Rosją.
-SLD - przy obecnym stanie sceny politycznej SLD widzi się jako jedyny kandydat do koalicji zarówno do PiS jak i PO. O ile pod względem obyczajowym różnice są kolosalne, o tyle w gospodarce między bandą czworga panują te same zwyczaje. O tym, że prezez PiS zrobi wszystko aby zaszkodzić swoim wrogom może świadczyć fakt, że kazał usunąć z funkcji szefa eurofrakcji Kaminskiego, czego skutkiem był wybór zagorzałego antyklerykała-hedonisty, wrogo nastawionego do Polaków, krzewiciela homo-terroru. Świadczy to tylko o jednym - skoro tak mocno chciał zaszkodzić Kamińskiemu, to co jest w stanie zrobić aby zaszkodzić Tuskowi?
Owszem, jestem młody, nazbyt optymistycznie nastawiony do życia, ale wierzę w to co robię. Namawiam Państwa do głosowania nie "przeciw" jakiejś partii, ale za partią - jedną konkretną grupą reprezentującą bliskie nam interesy. Nie można oddać władzy w Polsce ani czerwonym, ani tym, którym nawet porządnego programu nie chce się ułożyć.
Ja zaryzykuję z PJN'em, w Państwo?
PS. PJN nie ma wrogów? Poczytajcie komentarze poniżej ;)


Komentarze
Pokaż komentarze (59)