Wiem, że o tej porze niewielu w Salonie aktywnych blogerów. Ale trochę nas jest. Napiszcie, czy obserwujecie to samo: około 3.30, czasem 3.45 następuje coś na kształt resetu serwera. Wszyscy zostają automatycznie wylogowani.
Kto miał szczęście być akurat w trakcie edycji postu czy choćby komentarza - ma go z głowy. Dowie się o tym jednak dopiero w chwili próby zapisu. Gdyby chociaż wystąpił błąd, można byłoby zrobić Wstecz i z prawidłowo działającym javascriptem uratować dorobek. Niestety nie ma żadnego komunikatu, po prostu nagle, gdziekolwiek byłeś, trafiasz na swój blog, na najnowszy na nim post. Po co to, dlaczego?
Jeśli adminostwo tu zajrzy, chętnie dowiem się też, jak wstawić tabelkę, by Salon mi samowolnie nie zmieniał fontu na Verdanę i nie manipulował rozmiarem czcionki.



Komentarze
Pokaż komentarze (18)