W czasach, gdy pojęcie społecznej odpowiedzialności biznesu bywa nadużywane i sprowadzane do marketingowych deklaracji, finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy jest jednym z nielicznych momentów, gdy CSR w Polsce staje się realnym działaniem, a nie prezentacją slajdów. Ten test społecznego zaangażowania polski biznes zdaje od wielu lat. Dzięki ofiarności milionów Polaków, ale także dzięki hojności polskich firm Orkiestra od 34 lat rok za rokiem bije rekordy zbiórek.
Powiedzmy szczerze: bez zaangażowania biznesu wiele wielkich społecznych inicjatyw po prostu by się nie wydarzyło. A przynajmniej nie w tej skali. Wolontariusze, darczyńcy indywidualni i emocje tłumów są sercem Orkiestry, ale do sukcesu tej inicjatywy w niemałym stopniu przyczyniają się firmy, duże i małe, które wspierają WOŚP finansowo, logistycznie i organizacyjnie.
Zaangażowanie polskich firm w finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ma dziś wymiar systemowy. To nie tylko wpłaty na konto fundacji, ale także wsparcie aukcji i licytacji, udostępnianie przestrzeni, technologii i know-how, aktywizowanie pracowników i klientów wokół wspólnego celu.
Biznes hojny dla wspólnego dobra
Dla większości polskich przedsiębiorców, decydujących się wesprzeć tę fenomenalną inicjatywę, to nie jest jednorazowy gest, lecz element długofalowej strategii odpowiedzialności społecznej. Co ważne, coraz częściej mówimy tu nie tylko o dużych korporacjach, ale także o małych i średnich firmach, które – proporcjonalnie do swoich możliwości – dokładają realną cegiełkę do efektywności Orkiestry. WOŚP jest jednym z najlepszych dowodów na to, że polski biznes potrafi działać nader hojnie i sprawnie, gdy stawką jest dobro wspólne.
Czas na kilka przykładów tegorocznego zaangażowania polskich marek. Żabka po raz kolejny uruchomiła pełną skalę wsparcia: zbiórki w tysiącach sklepów w całym kraju, mikrodonacje przez aplikację Żappka oraz zaangażowanie franczyzobiorców i pracowników w lokalnych sztabach. Lidl wsparł 34. Finał WOŚP poprzez ogólnopolskie zbiórki w sklepach i współpracę z lokalnymi sztabami. Zaangażował się z wykorzystaniem tego, co w handlu detalicznym najcenniejsze: skali, dostępności i codziennego kontaktu z klientem. Orlen, jako jeden z głównych partnerów finału, wsparł zbiórkę poprzez ogólnopolskie akcje na stacjach paliw, kampanie z udziałem klientów oraz własne środki, kontynuując praktykę, która w poprzednich edycjach przynosiła kilkumilionowe wpływy na konto WOŚP. Z kolei Allegro udostępniło bezpłatnie swoją infrastrukturę aukcyjną, na której licytacje WOŚP tradycyjnie generują dziesiątki milionów złotych, czyniąc z platformy jeden z kluczowych filarów technologicznych Orkiestry. Po raz kolejny głównym partnerem zbiórki był mBank, zapewniając obsługę finansową Finału. Wreszcie Nutricia przekazała konkretny sprzęt medyczny: dziesiątki specjalistycznych pomp do żywienia dojelitowego dzieci, idealnie wpisując się w cel medyczny tegorocznego finału.
Siłą Orkiestry od zawsze jest autentyczność i umiejętność wyzwalania w ludziach tego, co najlepsze – empatii. Nie chodzi wszak o symbol, a o konkretne środki, konkretne zakupy sprzętu, konkretne efekty widoczne w szpitalach. Dlatego właśnie WOŚP jest dla biznesu wiarygodnym partnerem: cel jest jasny, efekt widoczny, a dodatkowo również widoczne są pozytywne efekty wizerunkowe. A że Jurek Owsiak ma niewyparzony język i budzi kontrowersje? Jak sam powiedział: zgadza się z hasłem „nie daję Owsiakowi”, bo pieniądze nie idą „na Owsiaka”, tylko na ratowanie życia i zdrowia.
Czy są dobre i złe fajerwerki?
Na marginesie warto powiedzieć o jeszcze jednym, co prawda marginalnym wątku finału WOŚP. I teraz, jak co roku, w czasie finałowego świętowania pojawiły się także fajerwerki i widowiskowe elementy pirotechniczne – światełko do nieba. I tu warto odnotować zaskakującą ciszę.
Jeżeli uznajemy fajerwerki za zło w jednym przypadku, trudno udawać, że w innym stają się neutralne tylko dlatego, że towarzyszą szczytnemu celowi. Wrażliwość wybiórcza pozostaje wrażliwością wybiórczą, nawet jeśli stoi za nią dobra intencja.
Polskie firmy współtworzą sukces społecznych inicjatyw
Wniosek po tegorocznym finale WOŚP jest oczywisty: polski biznes po raz kolejny zdał egzamin z odpowiedzialności społecznej. Bez ideologii, bez politycznych etykiet, bez jałowych sporów. Po prostu – robiąc swoje.
I chyba właśnie to jest najważniejszy przekaz tegorocznego finału: polskie firmy nie są tylko dodatkiem do wielkich inicjatyw, lecz ich realnym współtwórcą. I niech tak zostanie – do końca świata i o jeden dzień dłużej.
Krzysztof Przybył jest prezesem Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego, znanej od ponad trzydziestu lat jako organizator konkursu „Teraz Polska”. W ramach tej inicjatywy wyróżniono setki polskich firm, oferujących najlepsze produkty i usługi, które dzięki swoim walorom jakościowym, technologicznym i użytkowym wyróżniają się na rynku oraz mogą być wzorem dla innych. Cel Fundacji to promocja dobrych, polskich marek, a jednocześnie przyczynianie się do wzmacniania marki Polska w Europie i na świecie.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Społeczeństwo