ChatGPT
ChatGPT
Krzysztof Przybyl Krzysztof Przybyl
84
BLOG

Europa bez Polski widzi mniej

Krzysztof Przybyl Krzysztof Przybyl Gospodarka Obserwuj notkę 0
Europa od lat zastanawia się, dlaczego gospodarczo przegrywa tempo ze Stanami Zjednoczonymi i Chinami. Powstają raporty, strategie, grupy eksperckie. Mario Draghi stał się jednym z najważniejszych uczestników tej debaty. Teraz wokół niego powstała Grupa Renu, która chce szukać sposobów na odbudowę europejskiej konkurencyjności. Wśród około 50 ekspertów, przedsiębiorców i naukowców zabrakło jednak przedstawiciela Polski. Europa Środkowo-Wschodnia jest tam obecna właściwie symbolicznie.

Można wzruszyć ramionami. To przecież prywatna inicjatywa, a nie instytucja Unii Europejskiej. Tyle że w Brukseli pomysły mają swoją drogę: najpierw pojawiają się w raportach i na eksperckich seminariach, później trafiają do dokumentów Komisji, a na końcu do przepisów i wieloletnich programów. Dlatego warto patrzeć nie tylko na to, kto podejmuje decyzje, lecz także na to, kto wcześniej pomaga je przygotować.

Draghi już pokazał, ile znaczy ekspercka diagnoza

Raport Mario Draghiego z września 2024 roku wykazał, że Europa inwestuje za mało, rozwija nowe technologie zbyt wolno, płaci za energię więcej niż konkurenci i traci przewagę w kolejnych sektorach gospodarki. Draghi wyliczył, że Unia potrzebowałaby dodatkowych inwestycji sięgających 800 mld euro rocznie.

Raport szybko stał się punktem odniesienia dla Komisji Europejskiej. Wiele jego tez znalazło później odbicie w unijnym „Kompasie konkurencyjności”. Sam ten przykład wystarcza, żeby nie lekceważyć środowisk, które dziś dyskutują z Draghim o kolejnych reformach.

I właśnie dlatego skład Grupy Renu budzi wątpliwości. Jeżeli szuka się odpowiedzi na pytanie, dlaczego Europa rozwija się zbyt wolno, trudno zrozumieć pominięcie tej części kontynentu, która przez ostatnie dwie dekady rozwijała się wyjątkowo szybko.

Zachód nie ma monopolu na recepty dla Unii

Polska i inne kraje naszego regionu długo były traktowane jako gospodarki, które mają przede wszystkim doganiać Zachód. Ten opis coraz słabiej pasuje do rzeczywistości.

Od wejścia Polski do Unii nasza gospodarka zwiększyła swoją skalę ponad dwukrotnie. Cała grupa państw przyjętych do UE po 2004 roku wyraźnie zmniejszyła dystans rozwojowy do unijnej średniej. Powstały tu miliony miejsc pracy, rozwinął się przemysł, infrastruktura i sektor usług, a region stał się jednym z głównych miejsc lokowania inwestycji w Europie.

Oczywiście nie oznacza to, że Polska znalazła cudowną receptę na rozwój. Nadal mamy własne problemy z innowacyjnością, demografią, energetyką czy dostępem firm do kapitału. Ale właśnie doświadczenie kraju, który w ciągu jednego pokolenia przeszedł drogę od gospodarczych peryferii do jednej z największych gospodarek Unii, powinno być w takiej dyskusji interesujące.

Tymczasem europejska debata nadal często wygląda tak, jakby doświadczenie Francji, Niemiec, Włoch czy państw Beneluksu było doświadczeniem całego kontynentu. A nie jest.

Brak Polski w Grupie Renu można uznać za dyplomatyczną niezręczność. Gorzej, jeśli jest objawem czegoś trwalszego: przekonania, że Europa Środkowa może uczestniczyć we wspólnym rynku, dostarczać wzrostu, przyjmować inwestycje i wzmacniać bezpieczeństwo kontynentu, ale gdy przychodzi do rozmowy o jego przyszłym modelu gospodarczym, głos nadal należy przede wszystkim do starej Europy.

A przecież Europa szukająca sposobu na wyjście ze stagnacji powinna wyjątkowo uważnie słuchać tych, którzy wiedzą, czym jest nadrabianie dystansu. Jeśli tego nie robi, ma wielkie szanse na postawienie złej diagnozy, zaś od złej diagnozy zwykle zaczyna się zła terapia.

Krzysztof Przybył jest prezesem Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego, znanej od ponad trzydziestu lat jako organizator konkursu „Teraz Polska”. W ramach tej inicjatywy wyróżniono setki polskich firm, oferujących najlepsze produkty i usługi, które dzięki swoim walorom jakościowym, technologicznym i użytkowym wyróżniają się na rynku oraz mogą być wzorem dla innych. Cel Fundacji to promocja dobrych, polskich marek, a jednocześnie przyczynianie się do wzmacniania marki Polska w Europie i na świecie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka