19 obserwujących
538 notek
256k odsłon
  317   0

Anastazy Kręcki - Sługa Boży

http://www.meczennicy.pelplin.pl/?a=1&id=102&tekst=77#txt
http://www.meczennicy.pelplin.pl/?a=1&id=102&tekst=77#txt

Sługa Boży Anastazy Kręcki wywodzi się z rodziny, która dała Kościołowi chełmińskiemu wielu kapłanów. Przypomnijmy Księdza Augustyna (1832-1919) – pierwszego proboszcza kociewskiego Osieka i późniejszego duszpasterza w Kiszewie Starej, stryja Księdza Leona (1883 -1966), który przejął po nim probostwo tej dużej wsi w powiecie kościerskim, znanej z tradycji patriotycznych, Księdza Bernarda (1904-1939), najmłodszego z dziewięciorga rodzeństwa ks. Anastazego, proboszcza parafii Królów Las w dekanacie gniewskim. Wszyscy urodzili się w Czyczkowach (w tym roku wieś obchodzi jubileusz 650-lecia), w parafii bruskiej, sławnej z licznych powołań do stanu duchownego.
Anastazy urodził się 15 kwietnia 1888 r. w gospodarskiej rodzinie Stefana i Ksawery z domu Janikowskiej. Przez 7 lat kształcił się w pelplińskim Collegium Marianum, a od 1907 r. – w gimnazjum chojnickim. Tamże w następnym roku wstąpił do Towarzystwa Tomasza Zana. W 1912 r. po egzaminie dojrzałości przekroczył próg Seminarium Duchownego w Pelplinie.
W drugim roku I wojny światowej został powołany do wojska i tak jak 67 jego kolegów z seminarium następne lata spędził na froncie. Pelplińską katedrę ujrzał ponownie dopiero 12 stycznia 1919 r.; w tym dniu bp Rosentreter odprawił dla byłych żołnierzy z Pelplina uroczystą Sumę powitalną. Nie każdy z nich zdecydował się na ponowne założenie sutanny kleryka, „bo nie tylko kule nieprzyjacielskie uczyniły wśród nich spustoszenia”, jak pisze ks. Franciszek Manthey. Ów historyk pelplińskiej uczelni dodał jednak znamienne spostrzeżenie: „Z drugiej strony można się było również spodziewać, że ci, którzy wrócili, (…) będą naprawdę mężami Bożymi, zahartowanymi w bojach wojennych i życiowych oraz że powołanie swe traktować będą poważnie i po męsku. (…) właśnie z owych teologów oficerów, podoficerów i szeregowych wyrośli kapłani, którzy należeli do najlepszych w dziejach diecezji chełmińskiej i pomorskiej”. Wśród nich był Anastazy Kręcki, który 20 marca 1920 r. wraz z 8 „wojakami księżmi” stanął przed swoim biskupem, by przyjąć święcenia kapłańskie, pierwsze od czasu przeniesienia stolicy diecezji do Pelplina w niepodległej Polsce.
Pierwszą parafią Księdza Anastazego był Starogard. Od 1922 r. pracował w Tyłowie blisko Żarnowca. Przez kilka miesięcy 1927 r. administrował parafią w Kartuzach, by od 14 lipca tego roku objąć probostwo w parafii św. Marii Magdaleny w Strzelnie; obejmowała m.in. Rozewie, Jastrzębią Górę i Karwię.
Ks. Wiesław Mazurowski, postulator w procesie beatyfikacyjnym drugiej grupy męczenników z czasu II wojny światowej, wśród nich ks. Anastazego Kręckiego, ocenia, że „jako proboszcz okazał się doskonałym duszpasterzem oraz organizatorem życia kulturalnego, społecznego i gospodarczego”. Ksiądz Anastazy wzbogacił świątynię parafialną o nowe dzwony i organy. Był blisko ludzi i ich pozornie przyziemnych spraw. W 1928 r. postarał się o pożyczkę dla parafian, których dobytek spłonął podczas wielkiego pożaru w drugim roku jego duszpasterzowania, a w 1933 r. założył Ochotniczą Straż Pożarną. Rok później dokończył budowę Domu Parafialnego – siedziby Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, chóru, teatru i orkiestry dętej. Tutaj pod jego egidą organizowano kursy haftu kaszubskiego, gotowania, urządzano wystawy. Zarazem „był wyjątkowy, bardzo skromny i ubogi. Jeździł starym rowerem, bo na nowy nie było go stać” – pisze ks. Mazurowski. „Za jego czasów – napisał Augustyn Necel – w parafii szczególnie rozwinęła się kultura regionalna i utrwaliły przekonania narodowe”.
We wrześniu 1939 r. aresztowało go wejherowskie gestapo. Po tygodniu został zwolniony, ale nie pozwolił się zastraszyć. Odwiedzał miejscowości swojej rozległej parafii, sprawując Eucharystię w warunkach katakumbowych. Jedną ze swoich ostatnich Mszy św. odprawił w październiku w nadmorskiej Karwi w prywatnym mieszkaniu. 24 października został ponownie aresztowany. Ostatnia droga jego życia prowadziła przez więzienie w Wejherowie, obóz w Nowym Porcie i znów Wejherowo – do Lasu Piaśnickiego, gdzie zginął w zbiorowej egzekucji między 29 października a 11 listopada.
Kres krótkiego życia w dołach śmierci znaleźli jesienią 1939 r. jego kursowi koledzy: proboszczowie z dekanatu starogardzkiego – ks. Marian Felchnerowski z Kasparusa i ks. Alojzy Wróblewski z Pogódek oraz Stanisław Główczewski-Kossak, proboszcz z podtoruńskiego Kaszczorka (rozstrzelany w Barbarce). Brat Księdza Anastazego, Bernard, został rozstrzelany w połowie października w Lesie Szpęgawskim. Jego posługę i ofiarę przypomina tablica umieszczona w kruchcie kościoła w Królów Lesie, ufundowana przez Melanię i Mariana Teszków, krewnych księdza. Poprzednik Księdza Anastazego na parafii w Strzelnie, ks. Leon Połomski (1875-1940), proboszcz w Kartuzach, aresztowany za spowiadanie po polsku, został zamęczony w Stutthofie.
W 1985 r. imię przedwojennego proboszcza Strzelna nadano Domowi Parafialnemu (dziś Wiejskiemu Domowi Kultury), a na budynku umieszczono jego popiersie z brązu zaprojektowane przez Jerzego Sampa. Na cokole figury Najświętszego Serca Jezusa postawionej przez Księdza Anastazego opodal kościoła znajduje się poświęcona temu kapłanowi tablica pamiątkowa. Obecny proboszcz parafii św. Marii Magdaleny, ks. Czesław Rajda, społeczność Strzelna, dawni parafianie i krewni sługi Bożego ks. Anastazego Kręckiego kultywują jego pamięć z wyjątkową pieczołowitością. 26 lipca po Eucharystii sprawowanej w intencji rychłej beatyfikacji Sługi Bożego spotkali się w dawnym Domu Parafialnym, który postawił, na uroczystości wspomnieniowej. Dla wielu Ksiądz Anastazy jest nadal ich proboszczem i nauczycielem wierności Chrystusowi.
Wojciech Wielgoszewski

za: http://www.niedziela.diecezja.torun.pl/2009/0931/4.html

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo