Blog
Księga Honoru
Momotoro
Momotoro Różnomyślni, ale jednogłośni.
17 obserwujących 462 notki 195316 odsłon
Momotoro, 20 lutego 2016 r.

Maria Paschalis Jahn i dziewięć Towarzyszek ze Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety

181 0 0 A A A
https://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Paschalis_Jahn_i_dziewi%C4%99%C4%87_Towarzyszek_ze_Zgromadzenia_Si%C3%B3str_%C5%9Bw._El%C5%B
https://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Paschalis_Jahn_i_dziewi%C4%99%C4%87_Towarzyszek_ze_Zgromadzenia_Si%C3%B3str_%C5%9Bw._El%C5%B

Siostra M. Paschalis Jahn urodziła się 7 kwietnia 1916 roku w Nysie, jako najstarsza z czwórki rodzeństwa. Została ochrzczona w kościele parafialnym św. Jana Chrzciciela w Nysie. Dorastała w atmosferze wiary, odznaczając się w całym swoim życiu zaufaniem Bogu, pobożnością, odwagą, uczynnością i zatroskaniem o innych. W czasie pobytu w Westfalii, dokąd udała się wraz z rodziną z powodu trudnej sytuacji materialnej, wstąpiła do Sodalicji Mariańskiej. Po powrocie do Nysy, 30 marca 1937 roku wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr świętej Elżbiety. 3 października 1938 roku rozpoczęła nowicjat i otrzymała imię siostra Maria Paschalis. Pierwszą profesję zakonną złożyła w 1939 roku, kiedy wybuchła II wojna światowa. Po złożeniu ślubów zakonnych przebywała w placówkach w Kluczborku, Głubczycach i Nysie. W marcu 1945 roku przełożeni, w obawie przed działaniami wojennymi, zobowiązali siostrę Paschalis do opuszczenia miasta. Udała się ona na teren Czech, gdzie przebywała w miejscowościach: Losiny Wielkie i Sobotin (Zöptau). 11 maja 1945 roku siostra Paschalis została brutalnie zaatakowana przez sowieckiego żołnierza i broniąc swojej czystości i wiary została przez niego zastrzelona. Pochowano ją na cmentarzu parafialnym, a miejscowa ludność nazwała ją „białą różą z Czech”.

Siostra M. Rosaria (Elfrieda) Schilling urodzona w 1908 roku we Wrocławiu, w rodzinie ewangelickiej. Po przejściu na katolicyzm jako dwudziestoletnia dziewczyna wstąpiła w szeregi sióstr elżbietanek. Podczas wejścia wojsk radzieckich do Nowogrodźca n. Kwisą, przebywała tam na placówce. Razem z innymi siostrami dla bezpieczeństwa ukryła się w schronie przeciwlotniczym. Późnym wieczorem 22 lutego 1945 r. trzech napastników siłą wyprowadziło siostrę Rosarię na zewnątrz, gdzie przez kilka godzin gwałciło ją około 30 czerwonoarmistów. Około północy wróciła do schronu zalana krwią, w poszarpanym habicie, z krwotokiem wewnętrznym. Wszyscy sądzili, że wkrótce umrze. Zdążyła o wszystkim opowiedzieć siostrom. Następnego dnia komisarz nakazał siostrom udać się do komendatury, ale siostrze Rosarii kategorycznie nakazał zostać. Ona jednak mimo osłabienia i zakazu wyszła z wszystkimi siostrami wspierając się na ich ramieniu. W drodze dosięgła ją kula wystrzelona przez komisarza. Zdążyła wyszeptać „ Jezus, Maryja”. Drugi strzał był śmiertelny. Ciało bohaterskiej elżbietanki spoczęło na cmentarzu parafialnym w Nowogrodźcu.

Siostra M. Adela (Klara) Schramm urodzona w 1885 roku w Łącznej. W szeregi elżbietanek wstąpiła w wieku 26 lat. Została skierowana na placówkę do Godzieszowa, gdzie była przełożoną wspólnoty. Po zajęciu wioski przez żołnierzy radzieckich znalazła schronienie z podopiecznymi u właścicieli gospodarstwa: Marii i Pawła Baum. 25 lutego 1945 r. żołnierze wtargnęli do domu. Siostra broniąc podopiecznych i ślubowanej Bogu czystości, została zastrzelona, a wraz z nią gospodarze i inne osoby tam przebywające. Wszyscy zostali pochowani na terenie gospodarstwa w leju po bombie.

Siostra M. Sabina (Anna) Thienel urodzona w 1909 roku w Rudziczce. Uciekając z podopiecznymi z Wrocławia znalazła schronienie w Lubaniu. Miała wtedy 36 lat. Wielokrotnie prosiła Matkę Bożą, aby ochroniła jej czystość, by mogła umrzeć jako dziewica. W domu sióstr zakwaterowali się żołnierze. Kiedy jeden z nich próbował siłą wyprowadzić siostrę z pokoju, uchwyciła się krzyża i współsiostry, wzywając na pomoc Matkę Bożą. Poprzez stawiany opór s. M. Sabina ochroniła swoje dziewictwo. Dnia 1 marca 1945 r., gdy siostry modliły się przez drzwi wpadł pocisk i ugodził ją w pierś, powodując śmierć. Żołnierze niemieccy pochowali ją na cmentarzu katolickim w Lubaniu.

Siostra M. Sapientia (Łucja) Heymann urodzona w 1875 r. w Lubieszu k. Wałcza. Do Zgromadzenia wstąpiła w 1894 r. Dnia 24 marca 1945 roku siostry zgromadzone były w refektarzu Domu św. Elżbiety w Nysie. Jeden z żołnierzy chciał siłą wyprowadzić młodą siostrę Sapientię na zewnątrz. Wobec stawianego oporu zastrzelił ją na miejscu. Jej ciało zostało pochowane z innymi siostrami w mogile na terenie przyklasztornego ogrodu.

Siostra M. Melusja (Marta) Rybka urodzona w 1905 r. w Pawłowie. Została zamordowana 24 marca 1945 r. w Nysie, kiedy stanęła w obronie dziewczyny atakowanej przez żołnierza. Z faktem śmierci siostry Meluzji związane też inne zdarzenia. Ogień, który podłożyli żołnierze w domu sióstr zatrzymał się przy pokoju, w którym leżało jej martwe ciało. Pochowano ją we wspólnej mogile sióstr na ogrodzie przyklasztornym przy ul. Słowiańskiej 16.meczenniczki

Siostra M. Adelheidis (Jadwiga) Töpfer urodzona w 1887 roku w Nysie. Do Zgromadzenia wstąpiła w 1907 r. Posiadała wielkie predyspozycje pedagogiczne, przez długie lata była nauczycielką i dyrektorką szkoły gospodarstwa domowego i robót ręcznych. W czasie zajęcia miasta żołnierzy radzieckich ludzie chorzy i starzy szukali schronienia u sióstr. Siostra Adelheidis mimo niezwykle trudnych warunków bytowych zawsze znajdowała miejsce dla potrzebujących pomocy. Kiedy żołnierze radzieccy wtargnęli do domu, do pokoju gdzie przebywała siostra z podopiecznymi wszedł jeden z nich i prowokacyjnie uniósł zakrwawiona rękę, zarzucając, że ktoś strzelał. Bez powodu zastrzelił bezbronną siostrę Adelheidis dnia 25 marca 1945 r.

Opublikowano: 20.02.2016 10:12.
Autor: Momotoro
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Najcześciej mówią mi Wodek. Nie jest to błąd, że nie napisałem "ł". Trudno inaczej zdrobnić imię Wodzisław:). Urodziłem się kilka dni przed zakończeniem stanu wojennego. Z lat 80' nic szczególnego nie pamiętam, a z 90' szkołę podstawową i kawałek technikum. Dojrzewanie i studia to już poprzednia dekada. Po 10 kwietnia 2010 roku zmieniło się bardzo wiele nie tylko do okoła mnie, ale także i we mnie.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Chodzi o to, żeby ten tekst mógł pójść w świat:)
  • @cisza Co właśnie czynię, pisząc takie notatki:)
  • A czy dzisiaj w świecie uprzejmość jest w cenie?

Tematy w dziale Społeczeństwo