Taką temperaturę miała woda w zbiorniku w piaskowni. A przynajmniej taką wskazał zanurzony w niej termometr. W niedzielę było 29°, ale tak czułem, że jest szansa na rekord więc wyskoczyłem.
W takiej wodzie jeszcze się w Polsce (poza termami) nie kąpałem; kiedyś - ponad 30 lat temu - w Czosie było blisko, bo 29° właśnie. Kąpiel była przyjemnością - jak u południowców w morzu: ciepło, czysto, niebieskawo; nie ma to jak kopalnie piasku.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)