@Matti180, @Oya - tyleśta się nagadali, a empiria swoje; tak to zazwyczaj jest z tymi internetowymi wojownikami - kozak w necie... i dalej wiecie
Przejechałem się właśnie 2 razy eską z Kielc na Cedzynę; z okolic Galerii Echo - od tego samego znaku do tego samego znaku (droga jednokierunkowa - koniec drogi ekspresowej). Zegarek nastawiłem w tryb aktywności: "wędrówka".
Pierwszy raz ze średnią prędkością 59,4 km/h, drugi raz ze średnią prędkością 110 km/h; zmirzony zegarkiem dystans pierwszego przejazdu wyniósł 5,14 km, drugiego 5,16 km. Różnica wynosi zatem 20 m, czyli około 0,4 % (4 ‰) licząc dla uśrednionej długosci dystansu 5,15 km. Przy czym pierwszy przejazd odbył się w całości prawym pasem (bardzo niezręcznie się czułem wlokąc się tak na esce), podczas drugiego 2 lub 3 razy wyprzedałem i wracałem na prawy pas.
Ergo: mój Garmin Feniks 3, który wg was może być miarodajny jako pomiar długości pokonywanego dystansu przy poruszaniu się z prędkością 8 km/h, jest tak samo precyzyjny przy prędkościach różniących się ponad 50 km/h...
To tak jakby po pierwsze. I najważniejsze.
Po drugie - i ja tego nie lubię - gugielmaps na smartfonku pokazuje 5,1 km między tymi znakami - ale na takim ekranie mogłem niedokładnie kliknąć - wedle życzenia mogę to zrobić w przyszłości na kompie.
Po trzecie - wskazanie przejechanych kilometrów na wyświetlaczu tojoty mnie usatysfakcjonowało i uradowało. Ale tego gwoździa zostawiam sobie w kieszeni.
Dziękuję, do widzenia.




Komentarze
Pokaż komentarze