Kiedyś był posłem PSL, grozi mu więzienie. Wyrok za aferę SKOK Wołomin

Redakcja Redakcja Śledztwa Obserwuj temat Obserwuj notkę 12
Władysław Serafin - niegdyś poseł PSL - został skazany na 6 lat pozbawienia wolności za udział w aferze SKOK Wołomin. Sąd uznał go za winnego wszystkich zarzucanych mu czynów, w tym wyłudzenia kredytów i prania pieniędzy. Wyrok nie jest prawomocny, a obrona złożyła apelację.

Kim jest Władysław Serafin? 

Oprócz kary sześciu lat pozbawienia wolności sąd wymierzył Władysławowi Serafinowi 240 tys. zł grzywny. Były parlamentarzysta ma również zapłacić 2,5 mln zł na rzecz syndyka SKOK Wołomin. Proces Serafina rozpoczął się w październiku 2018 roku. Akt oskarżenia liczył 321 stron, a prokuratura zarzuciła byłemu politykowi popełnienie łącznie 102 przestępstw. Serafin był posłem najpierw PZPR i SLD latach 1989–1991, a później PSL w okresie od 1991 do 1997.  

Przez lata kierował Krajowym Związkiem Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych, był także samorządowcem oraz wiceprzewodniczącym europejskiej organizacji rolniczej COPA. W 2012 roku znalazł się w centrum tzw. afery taśmowej PSL, która doprowadziła m.in. do dymisji ówczesnego ministra rolnictwa Marka Sawickiego. 


Miliony z kredytów i fałszowanie dokumentów

Jedna z części sprawy dotyczyła trzech kredytów o łącznej wartości 3,6 mln zł. Według śledczych Serafin uzyskał je przy wykorzystaniu nierzetelnych dokumentów dotyczących jego dochodów i zabezpieczeń majątkowych. W trakcie procesu były poseł przyznał, że przedstawiał dokumenty zawierające nieprawdziwe informacje dotyczące zarobków. W części zaświadczeń wskazywano miesięczny dochód na poziomie 48 tys. zł, podczas gdy na jego konto wpływało 12 tys. zł.

– Pieniądze z tych pożyczek przeznaczyłem na spłatę zobowiązań związku rolników. Działałem w stanie wyższej konieczności, żeby komornik nie zlicytował mnie i moich 12 kolegów z zarządu związku – tłumaczył Serafin w 2018 roku.

Kolejny zarzut dotyczył udziału w wyłudzeniu około 3 mln zł za pośrednictwem kredytów zaciąganych przez podstawione osoby. Pieniądze pochodzące z trzech pożyczek udzielonych tzw. słupom miały następnie trafić na rachunek należący do Serafina. Sąd uznał, że były parlamentarzysta aktywnie uczestniczył w tym procederze. 


Pranie pieniędzy i szkoda na rzecz SKOK Wołomin

Najpoważniejszy wątek sprawy dotyczył prania pieniędzy. Według ustaleń śledczych w latach 2010–2014 do spółki TVR, z którą związany był Serafin, trafiło łącznie 20,9 mln zł pochodzących z oszustw kredytowych dokonanych na szkodę SKOK Wołomin. Prokuratura uznała transfery za element mechanizmu służącego legalizowaniu pieniędzy wyprowadzanych z kasy. Serafin przekonywał natomiast, że nie wiedział o przestępczym pochodzeniu środków.

Były polityk od początku kwestionował zasadnicze zarzuty. W 2018 roku, gdy na jedną z rozpraw został doprowadzony z aresztu, określił siebie mianem "aresztanta politycznego”. – Gdybym powiedział, że te zarzuty są nierzetelne, to byłoby za grzeczne słowo. Zarzuty prokuratorskie są spreparowane i sfałszowane na zamówienie polityczne, żeby mnie trzymać w areszcie – mówił wówczas przed sądem.

Sąd nie podzielił jego argumentów. Sędzia Ewa Grabowska oceniła wyjaśnienia Serafina jako niewiarygodne i sprzeczne ze zgromadzonym materiałem dowodowym. Według sądu działał on świadomie i z zamiarem osiągnięcia korzyści majątkowej.

Były poseł PSL odwołuje się od wyroku

Wyrok wobec Władysława Serafina jest nieprawomocny. Jego obrońca złożył apelację, domagając się uchylenia orzeczenia. Podnosi m.in. zarzut nienależytej obsady sądu oraz zastrzeżenia dotyczące prawa do obrony i sposobu prowadzenia postępowania dowodowego. Sprawa byłego posła jest jednym z licznych wątków afery SKOK Wołomin. Według szacunków prokuratury działająca wokół kasy grupa przestępcza mogła doprowadzić do wyłudzenia ponad 3 mld zł. W postępowaniach związanych z aferą zarzuty usłyszało łącznie blisko tysiąc osób, a ponad 600 zostało już prawomocnie skazanych.    


Wysoki wyrok dla byłego żołnierza WSI

Przypomnijmy, że w grudniu 2025 r. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga skazał nieprawomocnie Piotra Polaszczyka na 14 lat więzienia oraz ponad 500 tys. zł grzywny. Proces dotyczył "wyprania” około 350 mln zł pochodzących z fikcyjnych kredytów i pożyczek udzielanych przez SKOK Wołomin. Sąd uznał go za winnego większości z ponad 220 zarzutów. 

Polaszczyk był byłym oficerem WSI, wcześniej służył w kontrwywiadzie wojskowym PRL, a później został wiceprzewodniczącym rady nadzorczej SKOK Wołomin. Według Prokuratury Krajowej był głównym pomysłodawcą i koordynatorem grupy przestępczej, która zajmowała się wyłudzaniem wielomilionowych pożyczek z kasy. Prokuratura przypisywała mu setki przypadków oszustw i prania pieniędzy. Polaszczyk był już wcześniej skazany na 5 lat więzienia w aferze fundacji Pro Civili, związanej ze środowiskiem byłych oficerów WSI. 

Fot. Władysław Serafin, były poseł PSL z nieprawomocnym wyrokiem/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj12 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo