las birnamski las birnamski
128
BLOG

Kilka refleksji o rzekomej próbie otrucia Karola Nawrockiego w czasie kampanii prez.

las birnamski las birnamski Polityka Obserwuj notkę 11

Zdumiały mnie informacje o rzekomej probie otrucia Karola Nawrockiego podczas kampanii prezydenckiej 2025. Informacje o niebezpiecznym i zagadkowym incydencie zdrowotnym podczas kampanii podał wcześniej sam Nawrocki, a niedawno potwierdził je były szef jego ochrony ppłk rez. Krzysztof "Rydz” Radziwon w książce prof. Andrzeja Nowaka.

Zdumiały mnie nie tyle same informacje o tym, bo takie rzeczy mogą się niestety zdarzyć, ale to jak postąpiono po wspomnianym wydarzeniu, a co już zdarzyć się nie powinno. Karol Nawrocki, wówczas jeszcze tylko kandydat na prez., miał nagle poczuć się źle i niedługo poźniej stracić przytomność, być może nie całkowicie, ale wystarczająco, żeby nie mieć pełnego obrazu dalszych następstw. Nawrocki miał następnie dostać torsji i silnie wymiotować.

To są ewidentne objawy zatrucia i to gwałtownego silnym środkiem. Musiało do niego dojść niedługo przed, gdyż takie gwałtowne efekty mógł wywołać tylko silnie działajacy środek podany tuż przedtem, najprawdopodobniej nie dalej jak w przeciągu godziny od wystąpienia tych objawów.

Co mnie zatem zdumiało w tym wszystkim? Otóż, ze wspomnień wspomnianego szefa ochrony wynika, że nie podjęto żadnych działań prowadzących do identyfikacji sprawców zatrucia lub przynajmniej momentu, w którym do niego doszło i sposobu (!). Nawet na życzenie samego Nawrockiego służby nie powinny odpuścić takiej sprawy, bo tu chodzi już o bezpieczeństwo narodowe i przyszłe samego kandydata już jako prezydenta.

Katrol Nawrocki musiał wypić lub zjeść coś zawierającego truciznę na krótko przed wystąpieniem objawów. Nie trudno byłoby tego określić wówczas. Dlaczego tego nie zrobiono? Dlaczego nie poinformowano państwowych służb, które powinny podjąć profesjonalne działania? Dlaczego nie zrobiono jak najszybciej szczegółowych badań toksykologicznych i innych samego Nawrockiego celem identyfikacji trucizny? Czyżby zrezygnowano z tego z jakichś innych powodów, np. z obawy, że przy okazji wyjdzie coś niekorzystnego dla ofiary? Przecież ujawnienie i rozdmuchanie próby otrucia kandydata na prez. byłoby jak najbardziej na jego korzyść i mogłoby pogrążyć jego przeciwników. On sam i jego sztab wyb. musieli mieć tego świadomość. Czemu zatem postanowiono ewidentnie nic nie robić i utrzymać w dodatku całą sprawę w tajemnicy? Jedyne co przychodzi mi na myśl to to, że mogli obawiać się, iż badania nic konkretnego nie wykarzą i incydent zacznie być tlumaczony w sposób mogący zaszkodzić Nawrockiemu. Tak czy owak, nie jest to żadnym usprawiedliwieniem dla nie podjęcia działań w celu wyjaśnienia tego wszystkiego.

To są pytania, jak sądzę, jak najbardziej racjonalne i narzucające się same przez się, więc proszę czasem mi nie imputować jakichś złych intencji. Wyobraźcie sobie co by się działo, gdyby coś takiego spotkało Donalda Trumpa w czasie kampanii wyb. i jak on sam, i jego sztab, by to wykorzystał. Nie wiem, może ktoś ma jeszcze jakieś informacje na ten temat, które do mnie nie dotarły, ale ten oficer powinien zostać jak najszybciej przesłuchany wraz z innymi świadkami i osobami z otoczenia Karola Nawrockiego w tamtym czasie. No chyba, że doszło do tego wszystkiego w tajemnicy dla dobra śledztwa. Warto byłoby zatem poinformować społeczeństwo o jego wynikach.

Jeśli doszło rzeczywiście do próby otrucia kandydata na prez., musiały maczać w tym palce albo obce służby, najpewniej rosyjskie, albo było to dziełem prywatnej osoby o niezrównoważonej psychice żywiącej głęboką niechęć do Nawrockiego. Nie mogło to być z inspiracji opozycji, której zamach na życie oponenta raczej nie przysłużyłby się w żaden sposób, wręcz przeciwnie: po czymś takim on sam albo jego następca wygrałby wybory już w pierwszej turze na fali złości, gniewu i teorii spiskowych godzących w jego oponentów. Opcje są zatem, moim zdaniem, tutaj tylko dwie: obce służby lub jakiś szaleniec, tak jak to miało miejsce w przypadku próby zamachu na Donalda Trumpa, w której postrzelono go w ucho i zginęła postronna osoba.

https://www.salon24.pl/newsroom/1513731,ochroniarz-nawrockiego-przerwal-milczenie-opowiedzial-o-niepokojacych-sytuacjach

https://www.salon24.pl/newsroom/1510419,nawrocki-zostal-otruty-w-kampanii-prokuratura-sprawdzi-sensacyjne-informacje

...

komentarz poetycki i nie tylko; do potencjalnego komentatora: w swoich komentarzach zostawiasz świadectwo głównie o sobie, jeśli więc nie masz nic wartościowego do dodania - lepiej milcz, zrobisz tym przysługę sobie i innym;  nie masz szacunku do mojego wysiłku - nie oczekuj ode mnie szacunku do swojego

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka