las birnamski las birnamski
153
BLOG

Trump i "matka wszystkich głupców", czyli czy "mamusia" uratuje Trumpa

las birnamski las birnamski Polityka Obserwuj notkę 7

Trump już nie wie co robić, żeby odwrócić los i uniknąć nadchodzącej katastrofy w wyb. uzup. do Kongresu, w których  wg wszelkich sondaży, Republikanie tracą większość w obu izbach. To oznacza nie tylko utratę realnej, dotychczaswoej władzy przez Trumpa i jego obóz, ale rozpoczęcie przez Demokratów procedury impeachmentu wobec niego, do wszczęścia ktorej wystarczy zwykła większość w Izbie Reprezent. To jeszcze nie oznacza odsunięcie Trumpa z urzędu, ale jedynie kieruje sformułowane przez Izbę oskarżenia do Senatu, który przeprowadza coś w rodzaju procesu sądowego, w którym Izba Reprezentantów pełni rolę oskarżyciela, a senatorowie przysięgłych. Procesowi przewodniczy sędzia Sądu Najwyższego.

Trump jako jedyny prezydent w historii USA był już dwukrotnie poddawany tej procedurze. Prócz niego w XX w. poddanych jej było jeszcze tylko dwóch z prawie 50 prez. USA: Nixon po aferze Watergate, ale ten sam zrezygnował w obliczu nieuchronnej klęski zanim ta została dokończona; Clinton w związku z sexaferą z M. Lewinsky, ale Senat go uniewinnił. W 1868 r.  poddano jej jeszcze Andrew Johnson'a m.in. za zwolnienie sekretarza wojny Edwina M. Stantona bez zgody Senatu, ale zabrakło jednego głosu w Senacie do jego usunięcia.

Oskarżenia szykowane wobec Trumpa są o wiele poważniejsze,  niż te wobec Clintona i Johnsona. Nie mnej poważne od tych, przez które z urzędu w końcu zrezygnował Nixon. To zarzuty korupcyjne w związku wykorzystywaniem urzędu do pomnażania prywatnego majątku, zrobienie ze służb imigracyjnych quasiwojskowej organizacji, która odpowiada za śmierć amerykańskich obywateli protestujacych wobec jej dzialań, mogą dojść jeszcze do tego oskarżenia o zbrodnie wojenne w Iranie (m.in. atak na szkołę dziewcząt w Minabie, w którym zginęło ponad 150 dzieci) oraz sprawy, które toczą się wobec niego od lat, ale procesy zostały storpedowane po objęciu przez niego po raz drugi urzędu prezyd.

Trump będzie więc jedynym w 250 letniej historii USA prezyd., wobec którego nie tylko dwa, ale trzy razy wszczęto procedurę impeachmentu. Czy to nie mówi samo za siebie? Do tego jednak, żeby zostal jedynym, który został w jej wyniku rzeczywiście usunięty z urzędu, potrzeba 2/3 głosów w Senacie, który liczy sobie 100 senatorów. W tych wyb. 3 listopada wyborcy będą wybierać 35 nowych senatorów. Aktualnie Republikanie mają 53, a Demokraci 47. Do uzyskania zwykłej większości Demokraci potrzebują tylko 4 więcej senatorów. Wg aktualnych analiz mogą wprowadzić do dwóch do sześciu. Tak czy owak to za mało, żeby sami mogli przegłosować usunięcie Trumpa z urzędu. Musiałoby się stać coś naprawdę wyjątkowo nie do zaakceptowania również przez wielu Republikanów (patrząc na kolejne działania Trumpa w związku z Ukrainą i Putinem oraz Iranem nie jest to wykluczone), żeby ci dołączyli do wniosku o impeachment w wystarczajacej liczbie do jego przegłosowania w Senacie. Im większą jednak przewagę zyskają w nim Demokraci, tym mniej senatorów republikańskich będzie musiało się wyłamać, i tym większe prawdop. uzyskania potrzebnej większości 2/3.

Tak czy owak, po utracie zwykłej większości również w Senacie przez obóz Trumpa, ten zostanie praktycznie pozbawiony dotychczasowych możliwości, gdyż Demokraci będą mogli blokować większość jego kontrowersyjnych decyzji. Tylko w wyniku przejęcia Izby Reprezent. Demokraci będą mogli kontrolować jej komisje, wszczynać dochodzenia dotyczące działań administracji, wzywać urzędników na przesłuchania i domagać się dokumentów. Będą również mogli blokować ustawy, które prezydent chciałby przeprowadzić przez Kongres. Tym samym już tylko w wyniku utraty większości w Izbie Reprezent. rządy Trumpa zamienią w się jeden ciąg blokad jego inicjatyw co stanie się nie do zniesienia dla niego i samych Republikanów. Będzie więc gorąco (patrz: adekwatna sytuacja w Polsce między rządem a prezyd.).

Zagotuje się jednak dopiero po przejęciu Senatu przez Demokratów, którzy będą mogli blokować zatwierdzanie wielu prezydenckich nominacji, w tym kandydatów na stanowiska w administracji federalnej i sędziów a także ograniczać jego możliwości legislacyjne np. odbierając Trumpowi jedną z jego ulubionych zabawek w postaci chociażby narzucania ceł (już były takie inicjatywy i to za sprawą republikańskich senatorów: https://www.money.pl/gospodarka/senat-usa-reaguje-chca-ograniczyc-uprawnienia-trumpa-ws-cel-7142248472153056a.html)

Będzie więc gorąco od polowy listopada  i nie pomoże nawet "matka wszystkich bomb" zrzucona na irańskie podziemne instalacje jądrowe... tym bardziej, że jej detonacja odbywa się nad powierzchnią. Ma ona tak czy owak ogromną siłę, bo aż 11 ton trotylu (bomba zrzucona na Hiroszimę miała niewielę większą siłę, bo 15/16 ton) i może poczynić rozległe zniszczenia i ofiary na powierzchni, ale jest raczej bezskuteczna w przypadku celów znajdujacych się pod ziemią. Tu jednak znowu nie chodzi o rzeczywistą skuteczność, ale o - jak to u Trumpa od dwóch lat przynajmniej - zrobienie wielkiego medialnego bum, ktrórego ten potrzebuje szczególnie dzisiaj do odwrócenia uwagi opinii i mediów od swoich problemów.

Wiadomo jednak nadzieja czyją matką jest.

Czy "mamusia" zatem uratuje Trumpa?

image

Nie wiem, ale wiem na pewno, że tatuś na Kremlu też nie będzie czekał z założonymi ręoma i ze swojej strony zrobi dodatkowe zamieszanie, żeby odwrócić uwagę od problemów swojego politycznego i mentalnego synusia. ;)

...

https://www.salon24.pl/newsroom/1527420,trump-i-matka-wszystkich-bomb-pentagon-ma-plan-uderzenia-na-iran#

...

zdjęcie ilustrujące wpis: kadr z filmu S. Kubricka "Dr Strangelove, czyli jak przestałem się martwić i pokochałem bombę"

Bo nikt Makbeta sił wprzódy nie skruszy, Póki birnamski las się nie poruszy - W. Szekspir, Makbet, tł. Leon Ulrich******************************************** https://www.salon24.pl/u/lasbirnamski/1527475,fantazja-albo-komedyja-polska-8 ********************************************

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka