las birnamski las birnamski
18
BLOG

Fantazja, albo Komedyja polska (8)

las birnamski las birnamski Kultura Obserwuj notkę 0

Luserat hoc speculo magicas Twardovius artes,

lusus at iste Dei versus in obseqvium est.1

Bez magii świat ten nie byłby do zniesienia.2

Fantazja, albo Komedyja polska (1)

Fantazja, albo Komedyja polska (2)

Fantazja, albo Komedyja polska (3)

Fantazja, albo Komedyja polska (4)

Fantazja, albo Komedyja polska (5)

Fantazja, albo Komedyja polska (6)

Fantazja, albo Komedyja polska (7)

Scena czwarta

Rondo Dmowskiego, na tzw. “patelni”

Coraz większy tłum, transparenty: “Śmierć wrogom ojczyzny”, “Nacjonalizm naszą drogą”, “Czysta krew, trzeźwy umysł”, “Europa będzie biała albo bezludna” etc.

Wchodzą król Zygmunt i Adam Mickiewicz

ADAM MICKIEWICZ Jest coraz goręcej.

KRÓL ZYGMUNT W końcu jesteśmy na "patelni".

ADAM MICKIEWICZ Słucham?

KRÓL ZYGMUNT Tak nazywają to miejsce. Nieoficjalnie, oczywiście.

ADAM MICKIEWICZ Co to za zgromadzenie?

KRÓL ZYGMUNT Różnie się nazywają, ale chodzi im o to samo.

ADAM MICKIEWICZ Mianowicie?

KRÓL ZYGMUNT Żeby byli tylko oni.

ADAM MICKIEWICZ Hm. Dziwaczne pragnienie. Kto chciałby być sam na tym świecie?

KRÓL ZYGMUNT Ktoś kogo drażnią wszyscy inni?

ADAM MICKIEWICZ Może więc powinni sami udać się w jakieś odosobnione miejsce?

KRÓL ZYGMUNT Nasz przyjaciel… no wiesz skąd… łatwo mógłby to sprawić.

ADAM MICKIEWICZ Lepiej go nie prowokować.

KRÓL ZYGMUNT To akurat mógłby zrobić.

ADAM MICKIEWICZ Może i masz rację. Coś może by w ten sposób do nich dotarło.

KRÓL ZYGMUNT Wątpię.

ADAM MICKIEWICZ Trochę więcej wiary w ludzi, królu.

KRÓL ZYGMUNT Tej akurat mi nie brakuje. Ale jestem też realistą.

ADAM MICKIEWICZ Tak, tak, wiem.

wychodzą

Scena piąta

Krakowskie Przedmieście

Skwer Adama Mickiewicza

DZIENNIKARZ Pochód już ruszył. Będą tu za pół godziny.

KOLEGA Czy mi się wydaje, czy to ci przebierańcy?

DZIENNIKARZ Gdzie?

KOLEGA wskazując na widownię Tam.

DZIENNIKARZ A rzeczywiście. machając do nich Hej, panowie!

od strony widowni na scenę wchodzą król Zygmunt oraz Adam Mickiewicz

DZIENNIKARZ Szukaliśmy panów.

KRÓL ZYGMUNT Nas? A czemuż to?

DZIENNIKARZ Chcielibyśmy zrobić z panami jeszcze jeden wywiad. Tamten spodobał się ludziom.

ADAM MICKIEWICZ Cieszy nas to.

DZIENNIKARZ Przyszliście obejrzeć pochód.

KRÓL ZYGMUNT Przyszliśmy, bo tu nasze miejsce.

ADAM MICKIEWICZ wskazując na ich transparent O co w tym chodzi?

DZIENNIKARZ Zbieramy podpisy pod obywatelskim projektem ustawy.

ADAM MICKIEWICZ Wolności znacznie się rozszerzyły. A co to za projekt?

POETA Adekwatny do naszych wolności. Ma nas zabezpieczać przed jej nadużyciem.

ADAM MICKIEWICZ Odwieczny problem: jak zabezpieczyć się przed nadużywaniem wolności - nie ograniczając jej zarazem.

DZIENNIKARZ Nie chcemy ograniczać wolności. Klucze do wolności tkwią jednak w zachowaniu pewnych zasad. Bez nich wolność jednych szybko zamienia się w niewolę i nieszczęście innych.

KRÓL ZYGMUNT Święta prawda. Pod czymś takim chętnie się podpiszę.

ADAM MICKIEWICZ I ja.

składają podpisy

ni z tąd ni z owąd, jak zwykle zresztą, pojawia się pan Jan Twardowski

PAN JAN TWARDOWSKI A ja to co? Mnie nikt już o zdanie nie pyta?

ADAM MICKIEWICZ Witaj, mistrzu Janie!

PAN JAN TWARDOWSKI Mam nadzieję, że to nie jakiś nowy cyrograf. Ostatni raz jak się pod czymś podpisałem… niektórzy twierdzą, że kiepsko na tym wyszedłem. bierze długopis A to co? Tym to się może byle prezes spółdzielni podpisać pod swoją eksmisją. wyciąga ogromne gęsie pióro

KRÓL ZYGMUNT To na pewno gęsie? Nie z pawia?

PAN JAN TWARDOWSKI Dla ciebie może być nawet z pawiana.

KRÓL ZYGMUNT To pawiany też mają pióra?

PAN JAN TWARDOWSKI Tak, noszą je w...

ADAM MICKIEWICZ Nie kończ, Janie.

PAN JAN TWARDOWSKI ...tyłku.

ADAM MICKIEWICZ Musiałeś.

KRÓL ZYGMUNT A atrament?

PAN JAN TWARDOWSKI oblizuje końcówkę pióra Jest i atrament. składa swój podpis

słychać odgłosy marszu

na scenę wchodzi grupka zamaskowanych młodzików z transparentami

jeden z członków marszu wychodzi na przód

zwraca się do innych

PRZYWÓDCA MARSZU Jesteśmy tu po to aby uczcić pamięć wielkiego poety. Niestety nie dane nam złożyć kwiatów pod jego stopami…

ADAM MICKIEWICZ Jak myślisz, o kim mówią?

PAN JAN TWARDOWSKI wychodzi na przód Nic straconego.

ADAM MICKIEWICZ Mistrzu Janie, proszę.

PAN JAN TWARDOWSKI Co? Drugi raz taka okazja może się nie trafić.

PRZYWÓDCA MARSZU Nie przerywaj nam, przebierańcze.

PAN JAN TWARDOWSKI A ty kto?

PRZYWÓDCA MARSZU To legalny marsz.

KRÓL ZYGMUNT A my co? Nielegalni?

PRZYWÓDCA MARSZU Proszę nam nie przeszkadzać.

PAN JAN TWARDOWSKI A kto tu przeszkadza? Czy ja przeszkadzam? w stronę widowni No czy ja przeszkadzam? No bo… no bo czy naród może przeszkadzać? Oczywiście, że nie. A komu naród przeszkadza, to kto to jest?

PRZYWÓDCA MARSZU Nam naród nie przeszkadza.

PAN JAN TWARDOWSKI Oczywiście, że nie. O ile będziemy go rozumieć tak jak wy chcecie.

ADAM MICKIEWICZ Pozwól, mistrzu Janie, że ja coś powiem. Naród to nie jest twór zamknięty i zdefiniowany raz na zawsze. Naród tworzy się ciągle, czasami na pozór z obcych, czy nawet sprzecznych pod jakimiś względami sobie początkowo elementów. Tak powstawał ten naród i każdy inny. Nasza i nie tylko historia na to najlepszym dowodem. Każdy rozsądny i rozumny, świadomy procesów tworzenia się narodów musi przyznać tu rację.

PRZYWÓDCA MARSZU Niestety, mamy inne rozumienie tych spraw.

ADAM MICKIEWICZ Widocznie wasze rozumienie kłóci się z faktami. Wystarczy z nimi się zapoznać.

PAN JAN TWARDOWSKI Obawiam się, mój wieszczu, że fakty to ostatnia rzecz, którą ci zabawni młodzieńcy się interesują.

KRÓL ZYGMUNT Tym bardziej nasza obecność jest tu pożądana.

PRZYWÓDCA MARSZU Słyszałeś, starcze? Ustąp drogi.

KRÓL ZYGMUNT wyciąga miecz Utoruj ją sobie sam.

PRZYWÓDCA MARSZU daje znak pozostałym Idziemy na Zamek!

PAN JAN TWARDOWSKI do króla Zygmunta Spokojnie, królu. To moje zadanie. do uczestników marszu Pozwólcie, moi drodzy, że wam coś pokażę.

następuje krótki rozbłysk i jakby uderzenie gromu, okazuje się, że Jan Twardowski trzyma w rękach całkiem sporych rozmiarów lustro, zwane również lustrem Twardowskiego

PRZYWÓDCA MARSZU Co to?

PAN JAN TWARDOWSKI To? To tylko rekwizyt.

ADAM MICKIEWICZ Czy to nie…

KRÓL ZYGMUNT To się źle skończy.

PRZYWÓDCA MARSZU I co teraz?

PAN JAN TWARDOWSKI Jak to co? Nie słyszałeś o moim lustereczku?

PRZYWÓDCA MARSZU Nie wierzę w takie bzdury.

PAN JAN TWARDOWSKI Tym bardziej nie zaszkodzi spróbować.

PRZYWÓDCA MARSZU podchodzi i przygląda się lustru I co?

PAN JAN TWARDOWSKI Przyjrzyj się uważnie.

PRZYWÓDCA MARSZU przygląda się lepiej Nic.

PAN JAN TWARDOWSKI Trafnie to ująłeś. Odbicie niczego daje tylko… co? pukając go w głowę Nic, głupcze!

z przeciwnej strony nadchodzi kontrmarsz Antify

oba marsze stają naprzeciwko siebie skandując swoje hasła

z prawej strony sceny z cienia wyłania się fortepian z siedzącym przy nim Fryderykiem Chopinem, który zaczyna grać Etiudę c-moll, Op. 10 nr. 12

wraz z muzyką obie grupy rzucają się w wir walki, pan Jan Twardowski trzyma wysoko nad głową swoje lustro, z którego co rusz lecą iskry, Adam Mickiewicz i reszta stają za nim

pozostają w tych pozach do końca etiudy, wtedy zapada gwałtownie kurtyna

EPILOG

W tle niegdysiejszy pomnik Adama Mickiewicza na Krakowskim Przedmieściu z postacią pana Jana Twardowskiego na szczycie

Dwoje aktorów wprowadza stojak, na którym kładą lustro Mistrza Twardowskiego i zostawiają je skierowane przodem do widowni

widzowie mogą wchodzić na scenę i przeglądać się w lustrze mistrza Twardowskiego

...

1 łac. Bawił się tym lustrem Twardowski, magiczne sztuczki czyniąc, teraz przeznaczone jest na służbę Bogu; napis umieszczony na drewnianej ramie lustra Twardowskiego przechowywanego w zakrystii kościoła parafialnego w Węgrowie, woj. mazowieckie. Wykonane jest z białego metalu, stopu złota, srebra, cynku i cyny, i wiąże się z nim niejedna legenda. Przeglądającemu się w nim miało pokazywać jego przyszłość.

https://www.facebook.com/watch/?v=631561589173502

2 Hermann Hesse "Myśli", wybór, przekład i słowo wstępne: Leszek Matela, Wydawnictwo Dabar, Lublin 1995

...

zdjęcie: lustro Twardowskiego

Zobacz galerię zdjęć:

Bo nikt Makbeta sił wprzódy nie skruszy, Póki birnamski las się nie poruszy - W. Szekspir, Makbet, tł. Leon Ulrich; logo: lustro Twardowskiego, na ramie napis po łac. Luserat hoc speculo magicas Twardovius artes, lusus at iste Dei versus in obseqvium est [Bawił się tym lustrem Twardowski, magiczne sztuczki czyniąc, teraz przeznaczone jest na służbę Bogu]; lustro przechowywane jest w zakrystii kościoła parafialnego w Węgrowie, woj. mazowieckie. Wykonane jest ze stopu złota, srebra, cynku i cyny, i wiąże się z nim niejedna legenda. Przeglądającemu się w nim miało pokazywać jego przyszłość; https://www.facebook.com/watch/?v=631561589173502 ... https://www.salon24.pl/u/lasbirnamski/1527475,fantazja-albo-komedyja-polska-8 ...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura