las birnamski las birnamski
24
BLOG

Fantazja, albo Komedyja polska (2)

las birnamski las birnamski Kultura Obserwuj notkę 1

Scena druga

Warszawa, czasy współczesne

Plac Zamkowy, słoneczny poranek

wchodzi Adam Mickiewicz, jak odlał zdjęty z pomnika, przygląda się ludziom

Adam Mickiewicz

Czy to ten naród, którym kiedyś tak miłował?

Czyliż wierności ideałom swym dochował?


Wiele języków, w tym i nasza, polska mowa.

Ot i kolumna stoi stara, Zygmuntowa.


Wszystko zmienione, ale nadal polskie, nasze.

Tylko ja dawnym swym odzieniem dzieci straszę.

podchodzi kilkuletni chłopczyk, pan Adam schyla się do niego

Znasz li to, dziecię? Spróbuj, śmiało, ja podpowiem:

“Litwo! Ojczyzno moja! Ty jesteś jak zdrowie, 

podchodzi kobieta, matka chłopca i recytuje za nim

Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, 

Kto cię stracił.

pan Adam kończy wraz z nią

Dziś piękność twą w całej ozdobie

Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie!

pan Adam recytuje dalej sam

Panno święta, co Jasnej bronisz Częstochowy

I w Ostrej świecisz Bramie!

itd. aż do…

A wszystko przepasane jakby wstęgą, miedzą 

Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą.”1

w trakcie monologu wokół pana Adama zgromadziło się kilka osób, na koniec klaszczą, ktoś wkłada panu Adamowi jakiś banknot do ręki

Scena trzecia

Wieczór poetycki

poeta siedzi na krześle, recytuje

POETA

(...) i tak mną wstrząsnął

ten policzek przeszłości

że na chwilę zapomniałem

dokąd idę i po co

może już nigdzie nie idę

tylko jeszcze się łudzę

a to jest właśnie moment

w którym upadają złudzenia

tak jak upadają systemy

i religie


i po raz kolejny poczułem się

beneficjentem tej pustki

a może nawet czegoś więcej


lecz być beneficjentem

to znaczy czerpać jakieś korzyści

z czegoś być obdarowanym dostać spadek

a jaka korzyść z tego

co to za spadek - brak

pustka


więc może jednak nie jestem beneficjentem


więc kim jestem

myślałem, że tak idę

po prostu przed siebie

rozlegają się skromne oklaski, poeta wstaje, kłania się i schodzi niżej, gdzie czekają na niego znajomy dziennikarz i kolega

sceniczna widownia powoli wychodzi, podchodzi do nich starszy mężczyzna

STARSZY MĘŻCZYZNA Wie pan dlaczego wieża Babel upadła?

POETA Upadła? Z tego, co wiem, to została niedokończona.

STARSZY MĘŻCZYZNA A wie pan dlaczego?

POETA Jak mniemam zaraz się tego od pana dowiemy.

STARSZY MĘŻCZYZNA Bo jej budowniczowie przestali się rozumieć. Niby posługujemy się tym samym językiem, używamy tych samych słów, ale znaczą one dla nas już zupełnie co innego. To w skutek braku odwołania do wspólnych wartości i kryteriów, przez co zostały utracone pierwotne znaczenia słów. My… z naciskiem na “my” zamierzamy im je przywrócić.

POETA Bardzo zgrabna teoria. Tylko, że to pierwotne znaczenie słów, o którym pan mówi… to tylko jeszcze jeden mit. Ludzie kształtują swój język przez pokolenia. Większość słów w naszym języku to zapożyczenia z innych. To sam dotyczy kultury. Ani jedno, ani drugie nie wyskakuje nagle ni stąd ni zowąd z jakiegoś magicznego pudełka a większość niestety takie ma o tym wyobrażenie. To, że posługujemy się jakimś językiem od urodzenia nie oznacza, iż ten język narodził się wraz z nami.

STARSZY MĘŻCZYZNA Ale może wraz z nami umrzeć, jeśli…

POETA Religia chrześcijańska, na ten przykład, jest kontynuacją, rozwinięciem religii żydowskiej… przynajmniej w rozumieniu samych chrześcijan. Nie przyszedłem znieść Prawa, ale je wypełnić, prawda? Chrześcijanie odwołują się do tych samych postaci i mitów, modlą do tego samego Boga. Wszyscy apostołowie, pierwsi chrześcijanie, to Żydzi, w tym Maryja, matka Jezusa. Jezus też przecież był obrzezanym Żydem a w Kościele Katolickim jeszcze do niedawna obchodziliśmy Święto Obrzezania Pańskiego, które nie wiem dlaczego od czasu reformy Pawał VI zostało przemianowane na Uroczystość Bożej Rodzicielki Maryi. Jak widać Kościół powstydził się pochodzenia Jezusa!

STARSZY MĘŻCZYZNA Nieprawda!

DZIENNIKARZ A ja się pytam, czy to ma sens: chrześcijanin, który przez całe życie krzywdził innych, na łożu śmierci uderzy się w piersi, dostanie rozgrzeszenie i wyląduje w niebie...

STARSZY MĘŻCZYZNA Daj mu Boże!

DZIENNIKARZ Jeszcze nie skończyłem... a przynajmniej ma na to szansę. Poganin, który żył w miarę poczciwie, pomagał jak mógł innym i nikogo nie krzywdził, już nie, a przynajmniej tak mówi św. Paweł, że nie za uczynki dostępuje się zbawienia, a za... no właśnie, za co? Za bezmyślne klepanie pacierzy? Nic dziwnego, że przekonywani o tym na każdej mszy chrześcijanie już tylko na tym się skupiają. Biada ci jednak, chrześcijaninie/katoliku, jeśli myślisz, że dzięki klepaniu pacierzy i głosowaniu na tych… no... dostąpisz zbawienia. Wszak to tacy jak oni ukrzyżowali Jezusa: antysemici.

STARSZY MĘŻCZYZNA Lepiej by pan pomyślał o swoim zbawieniu, bo wisi ono na włosku.

POETA Metrykalni chrześcijanie obnoszący się ze swoim poczuciem duchowej wyższości nad innymi, bo za niemowlęcia ktoś im oblał głowę olejkiem eterycznym z flakonika, niech najpierw pomyślą o swoim. Nie wystarczy kadzić przed ołtarzem i wołać "Panie, Panie!", żeby wejść do królestwa niebieskiego. Jak chrześcijanie zaczną prezentować coś więcej, wtedy Żyd, muzułmanin czy niewierzący się przynajmniej zastanowią, czy jest się nad czym w ogóle zastanawiać. "Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią?"2

STARSZY MĘŻCZYZNA Po tym, co zrobili w Gazie…

POETA A, teraz będziemy się zasłaniać Gazą.

STARSZY MĘŻCZYZNA Proszę mówić za siebie.

DZIENNIKARZ kontynuuje swoją poprzednią wypowiedź No bo czy to jest sprawiedliwe i ma jakiś sens? Komendant Auschwitz, de facto katolik, został wyspowiadany, dostał rozgrzeszenie, przyjął przed egzekucją komunię i ma szansę pójść do nieba, ale milion Żydów, których wysłał do komór gazowych, już nie, bo to Żydzi, nieochrzczeni. Tak samo muzułmanie i inni. Bardzo wygodne takie chrześcijaństwo: uderzyć się w piersi stojąc pod stryczkiem i voilà, zbawiony. Reszta to gazu, tj. piekła.

STARSZY MĘŻCZYZNA He, he. Wiem o co tutaj chodzi. Chcielibyście, żebyśmy za cały świat bili się w piersi.

POETA Nie za świat, za siebie.

STARSZY MĘŻCZYZNA A kto panu przeszkadza się bić? Ja nie mam za co. Poza tym...kładąc rękę na ramieniu poety Szanowny panie… co mieliśmy zrobić?

POETA odsuwa się To znaczy?

STARSZY MĘŻCZYZNA A co by pan zrobił, gdyby groziła panu i pana najbliższym śmierć? Naraziłby pan ich życie dla jakichś obcych? A choćby i sąsiadów. Jakim prawem? Ale pan nie musiał nigdy dokonywać takich wyborów. Tym łatwiej teraz odgrywać panu… superbohatera.

DZIENNIKARZ Nie trzeba było być super bohaterem, wystarczyło nie być kanalią.

STARSZY MĘŻCZYZNA Robiliśmy, co mogliśmy. Wielu zapłaciło za to życiem. Proszę o nich nie zapomnieć!

POETA Teraz to wy mówicie w ich imieniu? O tych drugich pamiętać już jednak nie chcecie.

STARSZY MĘŻCZYZNA A wy chcielibyście pamiętać tylko o nich. Czarne owce zdarzają się wszędzie. jakby go to bawiło Chodzi o to, żeby nie pożarły tych drugich. Wyjątki są po każdej stronie.

POETA Po której stronie jest reszta?

STARSZY MĘŻCZYZNA mrugając zagadkowo w stronę widowni Po naszej.


KOLEGA wpatrując się w telefon Adam Mickiewicz…

DZIENNIKARZ Co Adam Mickiewicz?

KOLEGA Pomnik Adama Mickiewicza na Krakowskim Przedmieściu… zniknął.

Scena czwarta

Krakowskie Przedmieście, w tle sam cokół pomnika A. Mickiewicza, pod cokołem tłum ludzi, prasa, telewizja, policja

wchodzą dziennikarz, poeta i kolega

POETA Trudno uwierzyć własnym oczom.

DZIENNIKARZ Ja wciąż nie wierzę.

KOLEGA Może to złudzenie.

DZIENNIKARZ Złudzenie?

KOLEGA Jak u Davida Copperfield ‘a.

DZIENNIKARZ A, tak. Ze Statuą Wolności dał radę, więc...

KOLEGA Możemy to sprawdzić.

DZIENNIKARZ Jak?

KOLEGA Chodźmy tam.

DZIENNIKARZ Policja otoczyła pomnik.

POETA Ktoś wspina się na górę.

DZIENNIKARZ Zaraz go ściągną.

KOLEGA Może zdąży. ludzie wokół klaszczą Wszedł!

DZIENNIKARZ Jest na górze!

POETA A więc jednak.

KOLEGA Ja pierdzielę.


DZIENNIKARZ Jak to możliwe?

KOLEGA Mnie nie pytaj.

INNY MĘŻCZYZNA stojący obok Znudziło się naszemu Adasiowi stać tak tutaj.

KOBIETA Wróci.

DZIENNIKARZ Sam nie wróci.

INNY MĘŻCZYZNA A kto by go stąd brał? Niby jak? Kosmici? Panie…

DZIENNIKARZ Tak się zastanowić… No ale…

KOBIETA Podobno dzisiaj w południe był widziany na Placu Zamkowym.

DZIENNIKARZ Kto?

KOBIETA Mickiewicz. śmieją się Nie ma się co śmiać.

POETA Mało to przebierańców...

INNY MĘŻCZYZNA W Krakowie to samo.

POETA/DZIENNIKARZ/KOBIETA Co?

INNY MĘŻCZYZNA To samo co tutaj.

DZIENNIKARZ Też?

INNY MĘŻCZYZNA pokazuje mu coś na telefonie Niech pan patrzy.

KOLEGA Nie, no…

DZIENNIKARZ Muszę wracać do redakcji. Będziemy w kontakcie.

dziennikarz i kolega wychodzą

cdn.

...

1 Pan Tadeusz, Inwokacja, Adam Mickiewicz

2 Mt 5, 46-48

...

Fantazja, albo Komedyja polska (1)

...

zdjęcie: lustro Twardowskiego

Zobacz galerię zdjęć:

Bo nikt Makbeta sił wprzódy nie skruszy, Póki birnamski las się nie poruszy - W. Szekspir, Makbet, tł. Leon Ulrich

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura