75 obserwujących
809 notek
1353k odsłony
  3504   0

PiS – budowa trzeciej RP do kwadratu

Prof. Jarosław Flis, znany socjolog zajmujący się naukowo kwestiami związanymi z zarządzaniem instytucjami publicznymi i mający ponad 10-letnie zawodowe doświadczenie w administracji publicznej opublikował, razem z prof. Swianewiczem, opracowanie poświęcone dystrybucji środków z II części Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych rozdzielonych w grudniu 2020 roku. Autorzy skoncentrowali się na gminach jako jednostkach stojących najbliżej obywateli, na które przypada 75% wszystkich wydatków samorządów. Badania dotyczyły rozdysponowania prawie 4,5 miliarda złotych w ramach bezzwrotnego wsparcia samorządów, których przychody zostały uszczuplone przez pandemię.

Przedstawiony raport pokazuje w całej rozciągłości jak prowadzona przez Prawo i Sprawiedliwość polityka regionalna oparta jest nie na merytorycznych kryteriach, lecz bazuje na popieraniu „swoich” w gminach, gdzie władzę ma PiS. Niektóre z wypowiedzi prof. Flisa po przeprowadzeniu badań:

- zawsze widać ten sam mechanizm - jeśli wójt jest z partii rządzącej, to dostaje średnio trzy razy tyle, ile średnia dla kraju, natomiast jeśli jest z opozycji, to dostaje trzy razy mniej .

- Zapytany, czy pieniądze przyznawane samorządom w ramach II transzy były rozdysponowane sprawiedliwie, odparł: - Jeśli ktoś uważa, że to, że swoi dostają 10 razy więcej niż przeciwnicy jest sprawiedliwe, to można tak powiedzieć .

- W raporcie czytamy, że "średnia wysokość dotacji dla całego kraju to 83 zł na mieszkańca. (...) W gminach kierowanych przez włodarzy z PiS średnia dotacja wynosi ponad 250 zł na mieszkańca, zaś w gminach kierowanych przez włodarzy z bloku senackiego (kandydat z KO, PSL, SLD lub z poparciem którejś z tych partii - przyp. red.) jest dziesięciokrotnie niższa".

- w latach 2008-2009 "było też skrzywienie, mniej więcej 30 procent więcej dostawały samorządy, w których wójtowie czy burmistrzowie byli z partii rządzącej". W latach 2010-2014 - jak twierdził - "takiego przesunięcia nie było".

Skala POLITYCZNEGO rozdziału funduszy rządowych a nie według potrzeb gmin borykających się z obecnym kryzysem jest tak niesprawiedliwa jak nie zdarzało się to nigdy wcześniej. Nigdzie w Europie Zachodniej skala takiego procederu przyznawania pieniędzy SWOIM nie odbywa się na tak olbrzymią skalę. Oczywiście wszędzie są przegięcia, gdzie rządzący faworyzują komórki lokalne własnej partii, ale nigdzie w tak bezczelny i nie liczący się z potrzebami mieszkańców sposób.

W gminach zależnych coraz bardziej od budżetu centralnego w ramach PiSowskiej centralizacji (zmiana dla gmin z 21% w roku 2015 do 34% w 2019) takie podejście ma dewastujące znaczenie dla stanu samorządów i demokracji lokalnej. Jeżeli środki przyznaje się na zasadzie kumplostwa i nepotyzmu nie oceniając potrzeb lokalnych społeczności to co mają myśleć ludzie w gminach o społecznej sprawiedliwości? Jak mają reagować widząc kumplostwo, popieranie za wszelką cenę swoich i chodzącą niesprawiedliwość?

Partia Jarosława Kaczyńskiego w widoczny sposób się degeneruje. Szlachetne hasła odleciały w siną dal, a skrzecząca rzeczywistość w stylu „im mniej dla innych tym więcej dla nas” stała się codzienną praktyką z negatywnymi skutkami dla milionów Polaków. I dlatego określenie prof. Flisa:

„…Prawo i Sprawiedliwość ma tendencję, żeby nie budować czwartej RP tylko dziewiątą - trzecią RP do kwadratu. Czyli wszystko to, co było złe w trzeciej RP robimy dużo bardziej, tylko na naszą korzyść i bez żadnych skrupułów…”

jest kwintesencją działań obecnie rządzących.

. https://www.batory.org.pl/wp-content/uploads/2021/01/Rzadowy-Fundusz-Inwestycji-Lokalnych-regu%C5%82y-podzia%C5%82u.pdf
. https://tvn24.pl/polska/jaroslaw-flis-i-jacek-karnowski-o-podziale-srodkow-z-rzadowego-funduszu-inwestycji-lokalnych-4941147 


Lubię to! Skomentuj149 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka