Czy pamiętacie wywiad Jarosława Kaczyńskiego dla salonu24? Przeprowadzony ponad miesiąc po katastrofie i śmierci Brata? Zgoda na jego przeprowadzenie była zaskoczeniem dla pana Janke a jego treść okazała się sensacją. Jak anonsował gospodarz salonu 24 swojego rozmówcę? Oto cytat:
„O czym mówi były szef rządu PiS? Przede wszystkim o potrzebie zmiany w polityce. O konieczności porozumienia. W rozmowie wielokrotnie podkreślał gotowość do kompromisu w najważniejszych dla Polski sprawach z Donaldem Tuskiem. „W tej chwili warunki do współpracy z rządem wynikające ze społecznego nastroju są znacznie lepsze niż były dotychczas” – mówił. „Teraz w społeczeństwie jest większa potrzeba kompromisu. I musimy do niego dążyć. Ważne jest to, by rozmowy polityczne do tego prowadziły. By ten nastrój społeczny zmienił się w zdolność do uznania argumentów drugiej strony i znalezienia wyjścia z tych wszystkich miejsc, w których doszło do blokady.A takich miejsc jest sporo”.
Wydarzenia w polskiej polityce przez ostatnie 4 miesiące były dosyć istotne. I oczywiście przegrana szefa PiSu w wyborach decydująca o nastrojach w tej partii. A o nich decyduje Prezes. I wyniki Jego ewaluacji wszyscy znamy. Rozliczenie winnych, publiczne upokorzenie swoich najbliższych współpracowników razem z europosłem Ziobro który okazał się marionetką sterowaną przez JK a Jego kolega z Brukseli Migalski bywalcem sklepów z kobiecą bielizną. Nikogo nie oszczędzono a winnych porażki pokazano ich miejsce w szeregu. Prezes powraca do starych okopów i jest znowu w swoim żywiole.
Nasuwa się pytanie czy można postawić liderowi opozycji zarzut dwulicowości, oszukiwania swoich potencjalnych wyborców i świadomego kreowania wizerunku będącego ściemą od początku do końca. Świadomego gdyż chyba nikt nie traktuje poważnie zapewnień o bezwolnym poddaniu się „image” stworzonym przez PiSowski komitet wyborczy. O Prezesie który naszpikowany odurzającymi środkami udziela wywiadów o potrzebie zgody, współpracy, wyciągnięciu reki do sąsiadów Polski i zawieraniu kompromisów. O lepszych nastrojach społecznych umożliwiających dyskutowanie i uznanie argumentów drugiej strony.
Ostatni wywiad Prezesa w Rzepie pokazuje Jego prawdziwą twarz. Człowieka dla którego liczy się tylko jedno: władza i jej osiągnięcie. Interes państwowy definiowany jako zawieranie kompromisów w celu wypromowania jak najlepszych, możliwych do osiągnięcia rozwiązań nie jest brany pod uwagę. Współpraca w organach stworzonych do komunikowania się z urzędem Prezydenta jest odrzucana a osoba Prezydenta jest świadomie deprecjonowana. Argumenty drugiej strony a zalicza się do niej większość głosująca na obecnego przedstawiciela Narodu są nie tylko negowane ale traktowane z lekceważeniem i pogardą. Konfrontacja, niszczenie, uczucia wrogości i odwetu, odwoływanie się do łatwo zapalnych emocji i żerowanie na religijnych uczuciach nieświadomych tłumów jest chlebem powszednim Prezesa i najlepiej oddaje Jego osobowość.
Ściema się skończyła. Maska została odrzucona. Twarda ręka Prezesa decyduje. Kurs został wytyczony. Do następnej porażki.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)