Lchlip Lchlip
732
BLOG

Porozumienie. Czy jest inna droga?

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 40

 

Dołączyliśmy do niesławnych przykładów krajów w których morderstwo polityczne stało się faktem. Odwrotu od tej sytuacji już nie ma. Pozostaniemy nacją w których polityczny konflikt doprowadza do morderstwa. I gdzie nie wyciągnięto wniosków z polaryzowania społeczeństwa, dzielenia na złych i dobrych, gdzie polityczna debata oparta była w pierwszym miejscu na emocjach zamiast na merytorycznej dyskusji o problemach do rozwiązania. Nie potrafiliśmy przerwać spirali nienawiści w wypowiedziach polityków, postawić tamy wzajemnych oskarżeń i dostrzec dokąd prowadzi ścieżka antagonizowania społeczeństwa.
 
Konflikt trawiący nasze polityczne społeczeństwo nie jest oczywiście związany z wielością poglądów. Jest natomiast wykładnią emocji które nie znajdują ujścia w politycznych dyskusjach. Nie nauczyliśmy się rozmawiać o sprawach trudnych, nie potrafimy znajdywać wspólnych, łączących nas punktów, nie dostrzegamy nawet takiej potrzeby. Szacunek dla drugiej osoby zniknął z pola naszego widzenia. Przekonanie o słuszności własnych poglądów przekłada się często na degradację poglądów przeciwnych. Nie potrafimy dyskutować a udowodnienie swojej racji sprowadza się niejednokrotnie do podawania przykładów o „błędach” przeciwnika. Wołanie o rozsądek i umiar rozumiane jest jako oznaka słabości i wycofywania się ze swoich przekonań. Pogłębienie dyskutanta jako osoby i machanie zdobytym „skalpem” jest źródłem satysfakcji i samozadowolenia.
 
Nasz salon24 jest w wielu wypadkach przykładem takich reakcji. To co się tutaj dzieje jest Polską w mikroskali. Tragiczne wydarzenia takie jak dziś, związane ze śmiercią, wywołują najbardziej emocjonalne dyskusje, wywoływanie zdarzeń z przeszłości, odgrzewanie uraz, wzajemne oskarżenia i często obelgi. Wołania o umiar i spokój (m.inn. wpis pana Janke) nie przynoszą żadnego rezultatu a nawet pogarszają wzajemną atmosferę i uznane są jako oznaka kapitulanctwa wobec tych „prawdziwych” zabójców. Spirala jest nakręcana i w pewnym momencie może pęknąć. I stało się to niestety dzisiaj.
 
Dopóki sobie nie uświadomimy że jest to droga donikąd poprawy trudno oczekiwać. Uzmysłowienie sobie dzielących nas różnic w politycznych poglądach, wypunktowanie możliwych wspólnych celów i rzeczowa dyskusja o możliwościach osiągnięcia porozumienia w ważnych dla nas sprawach jest jedyną drogą do zapobiegnięciu w przyszłości eskalacji konfliktu. W skali kraju przekłada się to na traktowanie przez rząd i opozycję siebie wzajemnie jako partnerów. Uświadomienie sobie że nikt nie posiada patentu na prawdę a szacunek dla politycznego oponenta jest podstawą każdej rozmowy. Podgrzewanie atmosfery w celu pognębienia przeciwnika, zarzucanie mu niegodziwych intencji i traktowanie jako wroga, nieliczenie się z uczuciami i pogardliwe lub ośmieszające podejście do osób mających dobre intencje – to wszystko prowadzi do chęci rewanżu. A dzisiaj był tego ekstremalny dowód.
 
Wspólne katharsis wszystkich partii biorących udział w konflikcie jest jedyną możliwością powolnej i długiej drogi do rozwiązań. Przerzucanie się w tej chwili oskarżeniami nie uchroni od tego. Jeżeli chcemy przerwać spiralę wzajemnej nienawiści trzeba znaleźć punkt początkowy od którego można zacząć pracę wzajemnego zrozumienia. Media w osobie dziennikarzy, politycy i osoby publiczne, blogowicze salonu24, całe społeczeństwo musi szukać dróg porozumienia. Bo czy to co się w tej chwili dzieje nie jest narażaniem się na trwałe podziały których Historia dostarczała nam w nadmiarze? Od mądrości wszystkich partii biorących udział w konflikcie zależy jego rozwiązanie.  Czy jest to możliwe?  
Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (40)

Inne tematy w dziale Polityka