Lchlip Lchlip
225
BLOG

Pierwszy poseł do Sejmu w następnych wyborach.

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 0

 

Poseł Dorn wraca do PiS’u pozostając „niezależnym” posłem. Zapewnia sobie jednocześnie umieszczenie na listach wyborczych Prawa i Sprawiedliwości w następnych wyborach. Podpisane „gentlement’s agreement” ustala bardzo dokładnie co będzie wolno a co jest zabronione w zaczynającej się współpracy. Sformułowanie: „całkowita autonomia wewnętrzna i częściowa zewnętrzna” jest wywalczoną swobodą poruszania się po politycznych tematach które będą przez pana Dorna samodzielnie wybierane.
 
 Przyznanie się do klęski i porażki w próbach sformowania nowego, opozycyjnego ugrupowania była szczerością i uznaniem stanu faktycznego przez pana posła. Jak również nieudana próba reformy PiS’u na którą nie zgadzał się Prezes Kaczyński. Przejście do ugrupowania JKR nie jest dla Posła atrakcyjna. Nie mógłby odgrywać czołowej roli do której się przyzwyczaił.  Pozostanie niezależnym, zapewnienie sobie prawdopodobnie czołowej pozycji w jednym z okręgów wyborczych w przyszłorocznych wyborach a jednocześnie popieranie PiS’u w parlamencie jest formalną konstrukcją umożliwiającą trzymanie ręki na pulsie i ewentualny, formalny powrót.
 
W czasie konferencji prasowej pan Dorn nie zdradził kto wykazał inicjatywę do współpracy. Zachwycając znowu swoją erudycją powołał się na Bismarck’a który powiedział: „nie należy pokazywać jak się robi kiełbasę w polityce”. Zwierzenie na pewno szczere i będziemy chyba jeszcze niejednokrotnie świadkami wprowadzania go w praktykę.
Oznaki powrotu były już widoczne w ostatnich tygodniach i są konsekwencją „sypania się” PiSu. Prezes Kaczyński wzmocnił o jedną osobę swój klub chociaż animozje pozostały i Prezes nie chciał się reklamować z przyszywanym bliźniakiem.
 
Walka o wpływy za plecami Prezesa w Prawie i Sprawiedliwości została rozszerzona. Nie można jej porównywać z ziobrowską i radiomaryjną frakcją. Jest to przygotowanie do długofalowej kampanii pozycyjnej i zdobywania punktów w walce o możliwą sukcesję. Doświadczony gracz został wprowadzony na partyjną szachownicę w próbie reakcji na rewolę „młodych”. Nie należy sądzić aby to w jakikolwiek sposób zmieniło nastroje w PiS’ie poza możliwym ich pogorszeniem. Ubywa przecież automatycznie jeden fotel poselski a próby ich zdobycia poprzez dobrą pozycję na listach wyborczych już się zaczęły.
 
Powrót wyrzuconego posła Dorna na łono macierzystej partii (coprawda częściowy) zgadza się z niedawnymi słowami Jarosława Kaczyńskiego o „setkach” działaczy z rezerwowej ławki którzy mogliby zasilić szeregi opozycyjnej partii. Jak na razie jednak ogranicza się to do „starego lisa” a młodzieży jak nie było tak nie ma. Jeżeli jeszcze jest w łamach sejmowych to niewątpliwie rozważa zasilenie klubu JKR i  powiększenie swoich szans na wybór w przyszłorocznych wyborach.
 
Poseł Dorn zapewnił sobie wystarczająco wcześnie swoją polityczną egzystencję i może z dystansu spokojnie przyglądać się politycznym harcom. Polityczni amatorzy mogą się od niego uczyć, nie tylko sentencji z prawa rzymskiego ale również praktyki ich stosowania.
 
Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka