Lchlip Lchlip
1378
BLOG

Trójkąt Roberta Krasowskiego.

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 44

 

Analiza ślepego zaułka polskiej sceny politycznej zaprezentowana w dzisiejszej Rzepie doskonale oddaje niemożność oraz mizerię nie tylko polityków ale również publicystów i komentatorów. Spętani zostaliśmy zero-jedynkową sytuacją w której rzeczowa dyskusja i oddzielenie emocji od rozumowania gdzie stosowane są reguły logiki stało się już niemożliwe. Znaleźliśmy się w pułapce bez wyjścia i nie widać na razie szans na przełamanie patowej sytuacji.
 
Wybieranie pomiędzy dżumą i cholerą – oto co nam pozostało po latach bezowocnych dyskusji. Sprowadzenie polityki do walki pomiędzy Tuskiem i Kaczyńskim przeniosło racjonalną dyskusję do sfery emocjonalnych nawalanek pomiędzy zwolennikami obu partii. Animozje liderów przeniesione zostały na fora sympatyzantów lub krytyków. Epitety zastąpiły argumenty. Zarzuty zaprzaństwa, zdrady, indolencji umysłowej i działania na szkodę interesu narodowego są rozdzielane bez pardonu.
 
Krasowski bezlitośnie obdziera obu liderów z szat które przybierają. Zarzuca Kaczyńskiemu chęć upokorzenia państwa polskiego które przestało być jego państwem, Tuskowi niezrozumienie katastrofy smoleńskiej w ramach polskiej państwowości – oskarżenia dyskwalifikujące obu polityków jako liderów polskich partii politycznych. I trudno się nie zgodzić z taką oceną widząc skutki do jakich to doprowadziło.
 
Z analizy publicysty przebija dochodzące do głosu rozczarowanie brakiem trzeciego w tym trójkącie. Skoncentrowanie Platformy i PiS’u na wzajemnym zwalczaniu, przejście od „racjo” do emocji pozwala obu „przeciwnikom” rozpalać uczucia spychając intelekt na drugi plan. Pozwala to na odciągnięcie od krytyki planów rządowych z jednej strony a z drugiej uniknięcie uzmysłowienia braku realnych alternatyw opozycji. Sytuacja idealna aby społeczeństwo mamić namiastkami prawdziwej debaty a żadne z istniejących politycznych podmiotów nie jest w stanie przerwać tej wyniszczającej walki i zaproponować choćby zarys wyjścia z impasu.
 
Wytworzona sytuacja odpowiada obu stronom. Maskuje ona rzeczywisty problem jakim jest brak apolitycznej elity, uznanych autorytetów i ciał opiniotwórczych zdolnych wymusić racjonalne rozwiązania. Przyczyniliśmy się w przeszłości do niszczenia z powodów ideologicznych wielu osobowości mogących być uznane za arbitra w wyniszczających walkach emocji i oskarżeń. Nie były one z wielu powodów do zaakceptowania dla jednej lub drugiej strony i wycofywały się niszczone rozpętywanymi nagonkami. Mamy swoich „idoli” ale autorytetów nie akceptujemy.
 
Robert Krasowski nie wypowiada na głos implikowanej sugestii o trzeciej partii. Jest to jednak logiczna konkluzja jego wywodów. Nie wspomina o SLD lub PSL gdyż prawdopodobnie nie wnoszą nic nowego do naszkicowanej sytuacji. Czyżby myślał o PJN? Nie jestem tego w stanie ocenić lecz jest pewne że w jego analizie nie ma miejsca na rozwiązanie konfliktu pomiędzy głównymi graczami: Platformą i PiS’em. Sprowadzenie sytuacji na ziemię mogłoby być możliwe tylko z nową partią. Byłaby to alternatywa mogąca ostudzić konflikty i zastąpić je realnymi dyskusjami o drodze wyjścia ze ślepego zaułka. Tusk i Kaczyński nie potrafią nam tego zapewnić. Czy pani Kluzik-Rostkowska będzie w stanie?
 
Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (44)

Inne tematy w dziale Polityka