Lchlip Lchlip
1882
BLOG

Niemoc PiS’u – próba polemiki.

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 96

Pan Janke zadaje pytanie. W swojej prostocie niebezpieczne. Tym bardziej iż próbuje skierować dyskusję na tor który od dawien dawna wywołuje irytacje sympatyków tej partii a jest dosyć oczywista dla jej przeciwników: przyczyny nie na zewnątrz partii, ale wewnątrz jej?”. Jest to najlepsza metoda do rozdrażnienia wyznawców PiS’u nie będących w stanie wyobrazić sobie że taka możliwość nie tylko istnieje ale że jest główną przyczyną marazmu w jakim ta partia od lat się znajduje. Marazmu intelektualnego, przywódczego, ideologicznego i wykonawczego.

 

Zacznijmy od, moim zdaniem, czynnika decydującego o wszystkich pozostałych. Jest to oczywiście przywództwo Jarosława Kaczyńskiego, głównego i jedynego ideologa, wodza decydującego praktycznie o wszystkim co się w tej partii dzieje. Oczywiście prawie w każdej politycznej partii jest przywódca mający decydujący lub najbardziej się liczący głos w sprawach najistotniejszych, Jest tak w PO I SLD. Lecz różnica jest zasadnicza. Istnieją tam potencjalni kandydaci wysuwani w różnych okresach partyjnych wzlotów i upadków jako możliwi pretendenci do objęcia schedy po liderzy. Jest to skutkiem wyważonych lepiej lub gorzej „frakcyjnych” rozgrywek z elementami zmiany strategii prowadzącej do wzmocnienia partii. Walka odbywa się nie tylko na płaszczyźnie personalnej lecz również ideologicznych wyborów. Ścierają się tendencje i są analizowane metody przynoszące najlepsze polityczne efekty. Nikt nie jest pewny swojego miejsca. Walka zamiast bierności zmusza do wykazywania się swoimi „talentami”. Wierność liderowi nie zapewnia na zawsze miejsca w partyjnej hierarchii.

 

Czy jest sens zanalizowania tej sytuacji w PiSie? Chyba każdy potrafi wyciągnąć wnioski. Kiedy wierność wodzowi jest najpewniejszą metodą uzyskania partyjno-politycznych profitów kto odważy się na próbę polemiki z liderem? Chyba tylko polityczni samobójcy. Nie można oczekiwać pozytywnej selekcji kadr kiedy podstawowe prawo wysuwające najlepszych, tak jak w biznesie, sporcie czy sztuce, jest negowane. Bierny ale wierny podniesione do politycznego credo nie zastąpi intelektualnego wrzenia pozwalającego na liczenie się z politycznymi realiami. A brak odpowiedzialności „wodza” za popełniane błędy nie jest najlepszą metodą do szukania rozwiązań innych od proponowanych przez niego.

 

Pochodną sytuacji partii wodzowskiej jaką jest PiS jest brak dalekowzrocznej partyjnej strategii realizowanej bez względu na zmieniające się okoliczności zewnętrzne. Prezes decyduje ad-hoc i jak to niejednokrotnie było i jest widoczne, kierując się nie tyle partyjnymi co osobistymi motywami. Trudno to oczywiście wyraźnie zobaczyć gdyż sprzęgnięcie sfery publicznej z prywatną jest nie do odróżnienia. Czy św.p. Lech Kaczyński jest dla PiS’u byłym Prezydentem czy bratem lidera? A konsekwencje tego dualizmu nie potrafiłby chyba odróżnić i najlepszy psycholog.

 

Konsekwencje sytuacji partii wodzowskiej powodują ”wymieranie” osobistości zdolnych do odgrywania roli więcej niż pionków na szachownicy lidera. Toć przecież musi on dbać o swoją niezagrożoną pozycję i rolę jedynego autorytetu. To on decyduje co jest dla partii dobre i swoimi medialnymi wypowiedziami nadaje kierunek ataków na „przeciwnika”. Instytut Sobieskiego nie stanowi dla niego ciała równorzędnego, jest przecież niezależny a to nie mieści się w dyktatorskim modelu. Nawet jeśli prezentuje idee mogące być podkopaniem rządowych, „uzdrawiających” gospodarkę lub budżet, pomysłów.

 

Prawo i Sprawiedliwość skazuje się na opozycję. Odzywają się nawet głosy że jest to, być może, jedynym celem tej partii. Trudno w to uwierzyć ale niewykorzystywanie okazji na adekwatne atakowanie rządowych planów jest dowodem na przechodzenie obok leżących „pod nogami szans”. Czyżby Prezes nie podejmował innych tematów poza smoleńską katastrofą zdając sobie sprawę z intelektualnej nicości swoich parlamentarzystów? Czy jest to spowodowane brakiem emocji które są dla niego najważniejszym elementem politycznej walki? Bez względu na destruktywne konsekwencje które to wywołuje.

 

Niemoc PiS’u będzie trwała, to pewne. Osobiście nie widzę objawów mogących wskazywać na „poprawę” sytuacji. Prezes nie potrafi zdobywać sobie zwolenników. Przeciwnicy Tuska i PO są rosnącą siłą ale skorzystają na tym najwięcej inne partie. Jarosław Kaczyński nie ma im nic do zaproponowania.

 

 

Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (96)

Inne tematy w dziale Polityka