Lchlip Lchlip
750
BLOG

„Czarna owca” w Rodzinie.

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 21

 

Młody, przystojny, obrotny i przejawiający polityczne ambicje – tak chyba można krótko scharakteryzować pana Dubieneckiego. Pojawiający się przez ostatnie miesiące często na łamach prasy. Początkowo jako maż Marty Kaczyńskiej, później jako wypowiadający się o smoleńskiej katastrofie a ostatnio promujący swoją żonę na polityka. Tą ostatnią propozycją wywołał nawet pośrednią reakcję Prezesa Prawa i Sprawiedliwości który, jak się okazuje, lepiej potrafi ocenić polityczne zainteresowania swojej bratanicy prezentując jej désintéressement jeśli chodzi o kandydowanie na publiczne funkcje.
 
Zainteresowania dziennikarzy osobą młodego prawnika idą chyba dalej niż mógł oczekiwać. Trafia na łamy mediów z nieparlamentarnymi wypowiedziami, które niezbyt przychylnie komentuje jeden z członków Naczelnej Rady Adwokackiej, odkrywane są jego biznesowe powiązania z „szemranym półświatkiem” a dzisiejszy Dziennik Bałtycki opisuje okoliczności w jakich kryminalna przeszłość jego wspólnika doczekała się skreślenia z archiwów poprzez udzielenie „prawa łaski” ze strony zmarłego Prezydenta. Za czasów Jego Prezydentury prowadził inną sprawę „ułaskawienia” osoby odsiadującej 11-letni wyrok ale ta nie zakończyła się jego sukcesem.
 
Odkrywane fakty nie zostały przez pana Dubieneckiego skomentowane poza oświadczeniem o spotkaniu się w sądzie. Nie znamy więc jego wersji wydarzeń. Ale sprawa ułaskawienia jego partnera w interesach jest bardzo ciekawa. Oszust działający na szkodę Państwa i wyłudzający pieniądze od Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych zostaje ułaskawiony! Urzędnicy Kancelarii ówcześnie związani z przygotowaniem dokumentów i ekspertyz nie wypowiadają się na ten temat. Nie pamiętają. Opinia Prokuratora Generalnego była w tej sprawie negatywna. Uzasadnienia podjętej decyzji nie ma a dokumenty zostały utajnione. Wiadomo jedynie że była jednym z 18-u ułaskawień na 1824 złożone wnioski i została podjęta w ekspresowym trybie.
 
Jest dosyć trudno dyskutować o wydanej decyzji jeśli jej uzasadnienie nie jest znane. I oczywiście nie znamy argumentów decydujących o „ułaskawienie” finansowego oszusta działającego na szkodę Skarbu Państwa. Ale nie potrafię sobie wyobrazić jakiego kalibru musiałyby być argumenty skracające okres zawieszenia kary i „wymazujące” zapis o popełnieniu przestępstwa a w tym wypadku oszustwa.
 
Sprawa jest bulwersująca i pozostaje zagadką. Jakie były powody „ułaskawienia”, czy miały jakikolwiek związek z biznesowym partnerstwem? Dlaczego nie została uwzględniona opinia Prokuratora Generalnego? Jak można etycznie określić podejmowanie się sprawy „ułaskawień” przez zięcia pana Prezydenta? Kto spowodował że podpis Prezydenta został złożony pod wnioskiem?
 
Pan Dubienecki nie ma „dobrej” prasy. Trafia na jej łamy jako prawnik mający kontakty którymi adwokaci się nie afiszują. Broniąc osoby wchodzące w kolizję z prawem i utrzymując z nimi jednocześnie biznesowe powiązania nie przydaje chwały adwokackiemu środowisku. Ale dużo istotniejsze jest jego rodzinne powiązanie z nazwiskiem tak prominentnie obecnym w polskiej polityce. Ono powoduje zainteresowanie dziennikarzy jego życiorysem. Ale nie jest to rodzaj reklamy której można politykom zazdrościć.
 
 
Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka