Lchlip Lchlip
1321
BLOG

Osamotniony profesor

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 8

 

Temat eksplozyjny. Naładowany uprzedzeniami. Pomijany. Zakłamywany i wykorzystywany w politycznych dintojrach. Mało znany ale mimo tego przekraczający państwowe granice. Dotyczący całego społeczeństwa ale i jego niegdysiejszy części mieszkającej poza polskimi granicami. Stosunki polsko-żydowskie a szczególnie związane ze straszliwą wojną.
 
Książka Grossa. Niepierwsza traktująca o zawiłych, czasami strasznych sprawach śmierci, tzw. „pogromów”, stosunku Polaków do społeczności żydowskiej w czasach wojennej katastrofy i po niej. Ukazała się już w Stanach Zjednoczonych. W Polsce będącej miejscem opisywanych zdarzeń ma być dopiero wydana. Jak podano rękopis został udostępniony historykom. Dlaczego? Czyżby wersja amerykańska nie nadawała się do polskiego druku? A może polscy historycy mają dopiero uwiarygodnić polską wersję? Poprawić nieścisłości, wyłapać niezgodności i zweryfikować fakty? Dosyć dziwna procedura profesora nauk politycznych i społecznych z Uniwersytetu Princeton lub wydawnictwa „Znak” które publikuje książkę.
 
Chociaż pracy Grossa nie znamy ale dyskusje są w pełnym toku. Na salonie wypowiadał się profesor Sadurski (również w Rzepie) który historykiem co prawda nie jest ale jak sam pisze: „książkę pozyskał znanymi tylko sobie metodami”. I przeczytał oraz wypowiada się na jej temat. Jak sam pisze: prezentuje zdanie odmienne i nie przyłącza się do powszechnych głosów oburzenia. Jak rozumiem publikacja mu się podoba i nie rozumie głosów wzburzenia i patriotycznego uniesienia oraz wyrażanej troski o prezentowane przez Grossa standardy naukowe. Co jednak dziwne wyraża Profesor na początku swojej analizy opinię ze autor „Złotych żniw” wprowadza swoim tytułem w błąd jak również publikacją znanego już zdjęcia. Ale ta uwaga nie zmienia jego pozytywnej opinii o pracy.
 
Replika na artykuł profesora nie dała na siebie długo czekać. Znany historyk Piotr Gontarczyk w spokojnej analizie, punkt po punkcie ustosunkowuje się do wyrażonych opinii przez profesora prawa. Poczynając od skorygowania błędnej informacji jakoby praca Grossa była niedostępna i nikt jej nie czytał. Została jednak rozprowadzona już w grudniu u.r. wśród historyków. Informacja istotna gdyż w przeciwieństwie do tego co pisze profesor Sadurski nie tylko On zna jej treść. I jak podaje Gontarczyk żaden z historyków, nawet z GW, nie uznał pracy za wiarygodną. I punkt po punkcie uzasadnia swoją opinię.
 
Profesor Sadurski jest osamotniony w swoich pozytywnych opiniach o „Złotych żniwach”. Nie znaczy to że Jego głos w dyskusji jest nieistotny, zwraca uwagę na kilka elementów na które w polskiej historiografii zwracano mniejszą uwagę. Pisze o etyczno-moralnej stronie tych trudnych problemów. Jednak nie można pozbyć się uczucia o pewnym zdeformowaniu percepcji Profesora i dosyć subiektywnym widzeniu roli czytelnika książki Grossa. Pan Sadurski pisze : „Prawdziwy problem, nad którym czytelnik musi się zadumać, nie jest wywołany przez zdjęcie kopaczy, ale przez różnicę między liczbą Żydów, którym udało się uciec z łap Niemców, a liczbą Żydów, którzy przeżyli wojnę. Nawet przyjąwszy fantastyczną spekulację, że połowa zmarła z przyczyn "naturalnych" – wycieńczenia, głodu, chorób – pojawia się pytanie, co się stało z resztą.”
Wyrażając swoją opinię chciałbym powiedzieć że odpowiedz na to bardzo sugestywne pytanie nie jest zadaniem dla czytelników ale na pewno dla historyków z prawdziwego zdarzenia. A za takiego, w świetle opinii fachowców, pana Grossa nie można uważać.
 
- W. Sadurski – Błotne http://www.rp.pl/artykul/618964.html
Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka