Nie mogłem wczoraj obejrzeć. Więc rano naciskam „iplę”, łapię pokrętło głosu bo uszy już i tak potężnie nadwyrężone i oglądam. O cholera, reklamy. Kredyt za 5,99%, łazienki, telewizory i gitary, Bonderas z wąsami Komorowskiego i Ibuprom na ból głowy. Biorę od razu 2 pigułki i jednocześnie naciskam „pozbądź się reklam”. Działa, tylko muszę się zapisać do VIP’ów. Nie chcę bo nieśmiały jestem ale nic za darmo. High Quality też tylko dla wybranych. Pewnie tych którzy mogą płacić. Ale wybieram reklamy, żeby Kaczyńskiego prawie live zobaczyć. Nie wspominam o trzech żeczywistych dyskutantach z dziennika o kilka pięter przerastającego „tą” GW. Oglądam wielokrotnie tego Bonderasa i się przyzwyczajam. Żałuję ze Prezes nie dyskutuje w TV Trwam ale pan Janke chyba tam kontaktów żadnych nie ma. No i pewnie nie płacą. Na szczęście Ibuprom zaczyna działać więc udaje się wysłuchać i zobaczyć bez bólu. Nawet pana Ziemkiewicza oglądającego zawartość swojej chusteczki do nosa i pomagającego sobie czasem paluszkiem.
Co dziwne i nie po mojej myśli ale pan Ziemkiewicz wygrywa na punkty. Z innymi zadawaczami pytań i z samym Prezesem. Jako jedyny prezentuje jasność myśli i obycie w debatach. Krótkie, konkretne pytania i klarowność sformułowań. Prezes niestety nie odpłaca się tym samym. Prezentuje się jak prawdziwy polityk. Konkretów mało, poza zlikwidowaniem OFE. Przez rok czasu nie udało się wypełnić miejsc w „gabinecie cieni” a poza tym i tak to nie ma to sensu bo się kłócą. Pan Janke próbuje od czasu do czasu pytanie zadać jak już znudzenie zaczyna się na panelowych twarzach pojawiać. Z wyjątkiem tej pana Sadurskiego bo czasu nie było żeby lampkę zapalić i czcigodny profesor w mroku ginie. Nie pomaga to jednak przy koncentrowaniu się na Jego głosie gdyż dźwiękowiec mikrofonów sprawdzić zapomniał. Zresztą i tak długo trzeba by się zastanawiać co profesor miał na myśli. Pan Kaczyński najdobitniej nam to uświadamiał pobłażliwym uśmieszkiem na swoim licu.
Pan Janke ze swoim laptopem chciał nowocześnie online zaprezentować pytania blagierów ze swojego salonu ale przy czwartym wymienianym jednym ciągiem Prezes się pogubił i dyplomatycznie zaczął się uśmiechać. Rozładowało to atmosferę i pokazało pana Kaczyńskiego jako „ciepłego” człowieka, którego inteligencja kwitnie w życzliwym otoczeniu. Chociaż trzeba powiedzieć że pani Staniszkis różniła się z Prezesem opinią na temat Kutza z którym przecież dialog rzeka w formie książkowej opublikowała. Ale Prezes i tak miał inną opinię na temat patriotyzmu co prawda nie artystów lecz urzędników wymieniając krótko 3 główne jego cechy: naprawić państwo, przywrócić „wolny rynek” oraz prawdę. Takim dictum zamknął usta swoim oponentom. Nie wymienił co prawda chodzenia do pracy czyli Sejmu jako swojego obowiązku chociaż Polacy więcej od Japończyków pracują. Ale kto tak naprawdę wytrzymał by na Wiejskiej przez ponad 2000 godzin w roku?
Jednym słowem debat była interesująca. Pokazała co prawda to co już wiedzieliśmy ale to też jest zysk. Jakoś tylko przez chwilę pomyślałem że może byłoby ciekawiej gdyby Olejnik pytania zadawała ale stłumiłem w sobie tą niedorzeczną myśl. To niegrzeczne w stosunku do pana Janke a trzeba też i o zdrowiu Prezesa myśleć. Polskę musi naprawiać a nie na konkretne pytania odpowiadać. A wiemy że potrafi i będzie to robił chyba już na jesieni. Ważne jest że się zmienił, wymianę poglądów zaakceptował, w GW zaczął pisać a własną TV, Radio i gazetę tak jak marzy jeszcze stworzy. Pomoże to w naprawie gdyż nawet „Uważam że” to znaczy rze, tego dobrze nie robi.
Jednym słowem będzie dobrze. Z reklamami czy bez, idziemy w dobrym kierunku!


Komentarze
Pokaż komentarze (9)