Wywiad z Arłukowiczem. Nowość, polityki mało a pytania prowadzącego wywiad pana Janke przyziemne. Onkologia i leczone dzieci, szpital i karetka, szczerość i śmierć. Polityk jakich wielu ale jednak inny gdyż w rubryce zawód nie musi wpisywać: polityka. Obracający się wśród pacjentów, znający problemy służby zdrowia od podszewki chociaż w wywiadzie nie dowiedzieliśmy się czy zaangażowany w Sejmie w prace nad reformą. Tematy i poruszane sprawy inne od tych z pierwszych stron gazet. Spokojna rozmowa o istotnych przecież sprawach. Oczywiście łączących się z Jego poselską pracą ale nie wysuwającą się na pierwszy plan w wywiadzie.
Reakcja blogierki: „załatwiłeś go, Igor i on o tym wie”.
Pierwsza reakcja która do niej dotarła. Najważniejsza refleksja wybijająca się w na pierwsze miejsce w filozoficznych przemyśleniach. Walka, dokopać, zdołować i coś udowodnić. To najważniejsze. Jak dzieci reagują na onkologicznym oddziale oczekując często na śmierć, jak znoszą cierpienia i jak odnoszą się do tego ich rodzice, jak ciężka jest praca lekarza na dyżurze w karetce i dlaczego w innych krajach nie jest wymagana ich obecność w ambulansach – to wszystko nie jest dla blogierki istotne. Poucza ona górnolotnie czym jest pokora i dystans a czym pozapaństwowy wysiłek społeczny.
Jednak pan Janke zasłużył na pochwałę. Zrehabilitował się za zadanie „durnego pytania” w rozmowie z prezesem Kaczyńskim. Można przypuszczać że przed następnym wywiadem byłaby pożądana konsultacja mogących przyjść naszemu redaktorowi do głowy pytań z blogierką. Uniknąłby „wpadek” i potrafiłby zadawać tylko słuszne pytania.
Blog „pyzola” jest doskonałym przykładem jak ideologa potrafi przysłonić myślenie. Ponieważ pan Arłukowicz jest z „lewej” strony i nie przeszedł do PiS’u kiedy było o nim najwięcej w mediach w związku z uczestnictwem w komisji do badania afery hazardowej więc dobrze się stało kiedy odsłonięto, według autorki, Jego wybujałe ego. I na całe szczęście poseł nie przeszedł do właściwej partii gdyż mówiłby tylko o sprawach które nie znajdują tam ani poparcia ani zrozumienia. Polityka zdefiniowana przez Prezesa nie dopuszcza rozmów o śmierci w szpitalach, zastanowieniu się nad sensem pytania o cel politycznych działań lub sensu lekarskiej pracy w karetce pogotowia. I dlatego łatwiej jest oskarżyć o „częste wycofywanie się z mówienia prawdy”.
Pyzol kończy swój wpis intrygującym, hipotetycznym pytaniem do proponowanego na następny wywiad Niesiołowskiego:„Co Pan osiągnął jako polityk?” To pytanie trzeba było zadać panu Jankiemu w wywiadzie z Jarosławem Kaczyńskim. Ale czy wyobrażacie sobie Państwo co by się wtedy działo?? Strach pomyśleć! Ale kto wie, może też byłoby: "załatwiłeśgo Igor i on o tym wie"?
A Pan panie Igorze? Uważa Pan że go "załatwił? :)


Komentarze
Pokaż komentarze (109)