Coraz częściej agent Tomek pojawia się w mediach. Na zdjęciach z posłami PiS. Stanowi wdzięczne tło. Ostatnio w europejskim parlamencie na tle zdjęć z tragedii smoleńskiej, które trzeba było wyraziście opisać, gdyż zdjęcia nie mówią same za siebie. Na razie się nie wypowiada ale i tak potrafi uwieść. Swoim wyglądem.
Agent Tomek czyli pan Tomasz Kaczmarek, emerytowany funkcjonariusz CBA wytypowany przez Mariusza Kamińskiego do najbardziej niebezpiecznych zadań w agencji, obecnie poszukujący zatrudnienia, był już policjantem patrolującym ulice, członkiem grupy antyterrorystycznej, autorem ksiązki a teraz zaczyna się pojawiać w otoczeniu prezesa Kaczyńskiego. Być może będzie zatrudniony jako „bodyguard” ale media spekulują o możliwości umieszczenia go na liście wyborczej do Sejmu.
Jak wiadomo istnieje w Polsce głęboko zakorzeniona tradycja wybierania do organu ustawodawczego czyli Sejmu osób z nieposzlakowana opinią, ekspertów w dziedzinach trudnych do zrozumienia dla przeciętnego śmiertelnika, specjalistów wykazujących się dużymi osiągnięciami w pracy zawodowej lub znawców prawa. Są to tzw. lokomotywy wyborcze gdyż każda partia polityczna wie że Polacy chcą mieć w parlamencie swoich najlepszych „synów”. To oni przecież reformują Rzeczpospolitą, zapewniają nam jasność i przejrzystość prawa, w pocie czoła pracują nad reformą administracji, wyłapują nonsensy i absurdy biurokratycznych przepisów. Wyborcy chętnie widzą takie osoby na czele list wyborczych gdyż dzięki nim właśnie polskie ustawodawstwo jest coraz lepsze i bardziej dostosowane do naszych potrzeb.
Agent Tomek powoli oswaja się ze swoja nową rolą. Działający w przeszłości jako podstawiony zawodowiec w podziemiu przestępczym i zwabiający płeć piękną swoimi wdziękami oraz nieistniejącymi koneksjami powoli przyzwyczaja się do blasku reflektorów i fleszy aparatów fotograficznych jako emerytowany funkcjonariusz służb specjalnych. Wykonujący swoją rolę z oddaniem i chwalony przez przełożonych za doskonałe wykonywanie obowiązków w stworzonej przez PiS agencji będzie, być może, reprezentował nas w Sejmie. I właśnie takich oddanych służbie pracowników nam potrzeba. Bez względu na to czy noszą garnitury Armatniego i jeżdżą Porschem czy będą musieli ograniczyć się do diet poselskich, są sumienni, fachowi, wykonują skrupulatnie polecenia i walczą z korupcją na wyższych, PO-wskich szczeblach.
Należy wyrazić przekonanie że wyborcy docenią zalety i pozwolą reprezentować nas w Sejmie przez pana Kaczmarka. Właśnie dlatego że może się dobrze przysłużyć polskiej racji stanu i poświęcić swoje uznane przymioty dla dalszej służby społeczeństwu. Potrzeba nam więcej takich osób i również świadomości jak wiele możemy zyskać preferując osoby sprawdzone, doświadczone i chcące poświęcić się trudnej pracy jako naszych reprezentantów w Sejmie. Możemy tylko na tym zyskać. I dlatego trzeba mieć nadzieję że agent Tomek zostanie umieszczony na liście wyborczej PiSu oraz wybrany, i że w nowym otoczeniu będzie miał możliwość ponownie oddać się służbie narodowi i społeczeństwu.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)