Lech-Blo-G.
Jestem, więc myślę. Myślę, by poznać. Poznaję, aby zrozumieć. Jestem.
9 obserwujących
439 notek
137k odsłon
551 odsłon

,,Tysiąc Dni” – recenzja najnowszej książki Emmy Popik

Okładka książki ,,Tysiąc Dni"
Okładka książki ,,Tysiąc Dni"
Wykop Skomentuj3

Lech Galicki

   Oficyna Wydawnicza Rytm uraczyła Czytelników książką ,,Tysiąc Dni” autorstwa uznanej pisarki  Emmy Popik, wydaną w serii Dobry kryminał. Na czołowej stronie wydawca pomieścił trzy zdania, jednoznacznie, choć enigmatycznie określające z jaką tematyką mamy w tej pozycji do czynienia: Tysiąc listów miłosnych. Ucieczka przez Europę. Zamach w samolocie. No proszę, jak tu nie ulec takiej triadzie sygnałów opisowych: dynamicznych, dramatycznych i dających miłośnikom kryminalnych opowieści przepełnione adrenaliną wieści. Dobry Wydawca nie poprzestaje na tym. Na drugiej okładce uzupełnia swą zachętę taką oto notką: Ucieka przez całą Europę, żeby ratować swoje życie. Nie wie, kto na nią czyha i dlaczego chcą ja dopaść. Wpada w ramiona mężczyzny, który był jej wielką miłością. Czy ją ocali, czy raczej oskarży? Zamach w samolocie, morderstwo w jej mieszkaniu...Kim jest? ( Ona – Eliza / przyp. L. G.). Czy czegoś o sobie nie wie? A może wie za dużo o zabójcy? To dopiero zabójcza i pobudzająca dawka niewiadomych, opresji, pytań bez odpowiedzi i zdarzeń, jak newsy z czołowych stron gazet, czy też z innych medialnych środków komunikacji, ujęte na czerwonym pasku z napisem: Pilne! I tak tu: w książce „Tysiąc Dni” wszystko dzieje się od pierwszego:  Robota za kasę - do ostatniego: *Ratunek* – rozdziału.

    Wszystko zaczyna się na lotnisku Heathrow w Londynie. Eliza, mieszkająca w Zjednoczonym Królestwie dziewczyna z Polski, jest śledzona  przez wynajętych za ciężkie pieniądze Mildred i Jamesa w ramach zlecenia szefa. Oni wiedzą tylko, że ,, wstydzi się ona swej narodowości preferując modę na tożsamość europejską, korzysta z komunikacji miejskiej i często chodzi na wystawy malarstwa światowej klasy”.  Oni działają według skonstruowanego misternie planu, gdyż są profesjonalistami. I każdy detal, czy pozornie nieistotna informacja stanowi dla nich mapę drogową, prowadzącą do celu. Dedukcja. Sherlock Holmes. Baker Street. Tak. Przy okazji: Eliza spotyka w Londynie słynnego detektywa, jego sobowtóra, najpewniej podszywającego się pod niego osobnika, który niczym diaboliczny Woland z powieści,, Mistrz i Małgorzata” Bułhakowa pojawia się niespodziewanie, wręczając naszej bohaterce folder reklamowy muzeum jego imienia. A to tylko jedno z wielu opisanych, niecodziennych, brzemiennych w skutki spotkań.

   Atmosfera poczucia permanentnego zagrożenia, konieczności logicznego wyjaśnienia skąd ono przychodzi, ciągłej niepewności, braku spokoju wewnętrznego dominuje w tej powieści. Jak w labiryncie, slalomie wśród zaskakujących zdarzeń, ginących ludzi oraz intruzów wkraczających w jej życie, Eliza szuka spokoju. Tu trzeba oddać Autorce książki, że klimat, który stworzyła w swej powieści, często jest przesiąknięty atmosferą panującą w filmie Psychoza – amerykańskim dreszczowcu psychologicznym z 1960 w reżyserii Alfreda Hitchcocka.

   W świetnej powieści  Emmy Popik ,,Tysiąc Dni”, co krok, co strona książki mamy do czynienia z atrybutami zagadkowego, okraszonego pytaniami, domysłami, niedomówieniami, strachami sytuacyjnymi i dreszczami napięcia  zapisu kryminalnych zdarzeń, utrwalonego  lekkim piórem pod presją kreatywnego spiritus movens pisarki. To swoista gra intelektualna, także efekt twórczej erupcji, gdzie wszystko z czegoś wynika. Powinno… Fantazja podpowiada jednak  rozmaite fortele. Ach, nie będziemy przecież opowiadać powieści. Chociaż korci, bo duże wrażenie po lekturze nie daje spokoju. Sama Autorka napisała na jednym z portali:  Otrzymałam właśnie egzemplarze autorskie mojej najnowszej powieści "Tysiąc dni". Wydała ją Oficyna Wydawnicza "Rytm". z którą wspaniale mi się współpracuje. Na tylnej stronie okładki zapowiedź następnej książki "Na gołe pięści". Napisałam "Tysiąc Dni" na podstawie obserwacji i przeżyć w Londynie. Jechałam również samochodem przez Europę, tak więc jest w niej sama prawda. Tylko co z tym morderstwem w moim pokoju? Żyję. I z wielką miłością, skoro nie pamiętam.

   Należy wspomnieć, że Emma Popik wprowadziła  do swego dzieła wątek miłosny, a może nawet wszechobecną potrzebę miłości. Tej byłej, młodzieńczej, która w swej nieśmiertelności żyje we wspomnieniach zawsze. Przedstawione zostały także typowe zachowania i rozterki Polaków żyjących poza Krajem, czy też obrazy przedstawiające tzw. uchodzców z ich kulturą, zwyczajami oraz ich oryginalnymi sposobami aklimatyzowania się (?) na Zachodzie, w Starej Demokracji. To czyni ,, Tysiąc Dni” książką frapującą. Cenną. Nie tylko za przyczyną wartości kryminalnych.


   A tytuł książki?

Pozostaje  dedukcja (sic!)

Tysiąc dni, tysiąc listów ( w niebieskiej kopercie, otrzymywanych codziennie przez Elizę etc.). Tysiąc wspomnień. Tysiąc lęków. Tysiąc pytań. Tysiąc domysłów...

The End.

image

Autor: Emma Popik. Tytuł: ,,Tysiąc Dni". Oficyna Wydawnicza RYTM Sp. z o.o. 2020

Emma Popik –  polska pisarka i dziennikarka, autorka opowiadań science-fiction oraz baśni dla dzieci. Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Gdańskim. Wydała m.in. zbiory opowiadań: „Tylko Ziemia” (1986), „Raport” (1988) oraz „Bramy strachu”(1995). W 1994 roku opublikowała tom wierszy „Wrzące powietrze”, a w 1999 esej fantastyczno-paranaukowy „Genetyka bogów”. W ostatnich latach opublikowała powieści, m.in. „Złota ćma”, „Tysiąc dni”, „Zbrodnia w wyższych sferach” i „Salwator”. Emma Popik jest  autorką wielu artykułów na temat UFO, publikowanych w prasie wielu krajów. Jej opowiadanie „Nadejście Fortynbrasa” oraz baśń dla dzieci „Wejście do baśni” zostały przetłumaczone na język japoński.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura