Świat obiegają zdjęcia Messiego lejącego rzęsiste łzy po przegranym pucharze świata.
Piłkarz w Messim spory, mężczyzna żaden. Człowiek ten nigdy nie miał kontaktu ze światem, w którym żyją normalni ludzie, ma jednak mózg i powinien mieć elementarne poczucie przyzwoitości. Nie ma i -przypuszczalnie -nigdy nie miał.
Nie jest jego winą, że urodził się karłem, ani to, że faszerowany latami hormonami stał sie produktem biotechnologii o parametrach nieosiągalnych dla niezmodyfikowanych sportowców.
Od dorosłego mężczyzny można oczekiwać jednak poczynienia wysiłku w kierunku zrozumienia rzeczywistości wokół siebie.
Ta jest tymczasem taka, że Argentyna wyglądała na tle Hiszpanów jak stado patałachów i gdyby przegrała 7 do jednego, jak onegdaj Brazylia z Niemcami, nikt by jej specjalnie nie żałował. Tak się nie stało dzięki wysiłkom głównie obrońców, do których Messi nie należał.
Człowiek z minimalnym poczuciem rzeczywistości płakałby ze szczęścia, ale - oczywiście nie Messi.
Świat Messiego to świat latynoskiej i hiszpańskiej piłki nożnej. Świat przerośniętych nastolatków, którzy w imię swojego hobby są gotowi pociagnąć za spust i wywołać wojnę. Niedojrzałość tego tłumu multiplikuje się i wynosi zdolnych piłkarzy na - literalnie -piedestały. Niektórym potrafi się od tego zakręcić w głowie, niektórzy - z podlejszego materiału - doznają trwałego spaczenia charakteru. Trudno zresztą o prawdziwy charakter, kiedy od dziecka ich jedynym zajęciem jest gra w ulubioną grę i liczenie milionów.
"Dramat" lidera nie zasługującej nie tylko na zwycięstwo, ale nawet na finał drużyny rozgrywa się tylko w jego chorej głowie i głowach podobnych mu popaprańców. Realna skala tej "tragedii" sytuuje się w strefie pryszcza przed studniówką.
Właściciel tego cyrku - nomen omen - Infantino [1], powinien część bajecznych pieniędzy z piłki przeznaczyć na terapię głów przez ten sport sponiewieranych, zaczynając od bezkrytycznych fanów. Messi niech się leczy sam, stać go.
__________________
[1] Infantino to nazwisko pochodzenia włoskiego, którego etymologia wywodzi się od słowa infante (oznaczającego "dziecko")
https://youtu.be/ILcZibRDDuY?si=NxtIO9qnK37ueEmv



Komentarze
Pokaż komentarze (3)