9 obserwujących
165 notek
95k odsłon
781 odsłon

Wróg klasowy

Wykop Skomentuj47

Kiedy rodzice opowiadali mi o tym, co w głębokim PRL propaganda mówiła o kułakach, nie mogłem uwierzyć. Ale na tym właśnie polega tworzenie wrogów klasowych – nie musi być logicznie, ale skutecznie. Niedawne słowa premiera pokazały, że współczesna propaganda właśnie wpisała do tej kategorii kolejną grupę Polaków.

Przez ostatnie dwa-trzy lata wrogiem klasowym byli sędziowie. Kradli kiełbasę, uwalniali pedofilów i w ogóle byli leniwi, bo uczciwy człowiek czekał latami na sprawiedliwy wyrok. I chociaż uogólnienie polegające na wrzucenie do jednego worka pracowników sądów karnych, administracyjnych itd. i obarczenie ich winą za źle działający system, ma tyle sensu co mówienie „księża to pedofile”, ale PiSowska propaganda nie miała kłopotu z używaniem terminu „nadzwyczajna kasta”. Tak, wiem że to cytat z sędzi I. Kamińskiej.

I jeszcze mała dygresja, zanim przejdę do wrogów klasowych: Reforma sądów powszechnych, przeprowadzona bez kłopotów przez PiS okazała się niewypałem. Jest gorzej niż było – przyznaje to nawet wiceminister Ł. Piebiak. A przecież ustawa o sądach powszechnych nie została zawetowana przez prezydenta i nie została zaskarżona do organów unijnych przez opozycję, więc partia rządząca miała wolne pole do wykazania się. Wyszło jak zwykle, co mnie zresztą nie dziwi.

Ale wróćmy do wrogów klasowych. 22 stycznia w wywiadzie dla niezawodnej TVP premier między innymi powiedział: Nauczyciel ma w porównaniu do innych osób troszeczkę więcej czasu wolnego (w stosunku) do innych osób pracujących, ale nauczyciel chce więcej zarabiać. Wiadomo, że każdy chciałby iść do domu po 3 godzinach pracy, jak mawiał mój znajomy wyborca PiS. Ale co innego puszczanie w obieg takich opinii do nieoficjalnego obrotu, a co innego ich nobilitacja przez najwyższych funkcjonariuszy partyjnych.

Kułak mógł się zapisać do PZPR. Sędzia mógł wykazać wystarczający poziom uległości, by zostać awansowanym przez ministra Z. Ziobrę na prezesa czy wiceprezesa sądu. A ty nauczycielu? Dotychczas nie przewidziano żadnych fruktów dla belfrów chcących przejść na stronę „dobrej zmiany”, więc na razie nie pozbędziesz się łatki wroga klasowego. Partia rządząca osiągnęła w oświacie niekwestionowany sukces – udało się zjednoczyć, zwykle skłócone, środowisko nauczycielskie.

Wykop Skomentuj47
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo