7 obserwujących
87 notek
265k odsłon
536 odsłon

O tym mało się mówi! Marketing Trzaskowskiego i Dudy! Jak wygrać wybory?

Wykop Skomentuj34

Z marketingowego i komunikacyjnego punktu widzenia kampania Trzaskowskiego wydaje się być dobrze przemyślana. Nie da się ukryć, iż obecny włodarz stolicy korzysta z usług specjalistów - w tym specjalistów ds. marketingu i komunikacji. To, co najbardziej rzuca się w oczy - to rozpoczęcie komunikacji od kreacji wizerunku scenicznego. Łatwo można zauważyć pewną gestykulacje podczas publicznych przemówień. A chodzi o wywołanie u potencjalnego wyborcy określonego wrażenia. To wrażenie sprowadza się przed wszystkim do tego, że potencjalny wyborca odczuwa bijący spokój i rozsądek przemawiającego. Ale najciekawsze jest to, że gestykulacja i sposób komunikacji ma też wywołać inne emocje - nie skrajne tylko raczej takie - które można byłoby nazwać - czymś - co ma budzić zaufanie. To najtrudniejsza sztuka do opanowania wymagająca naturalnych zdolności aktorskich. Niektórzy dojdą do wniosku, że to założenie w komunikacji z wyborcą jest niewiarygodne. Aby zrozumieć dlaczego się mylą, warto odpowiedzieć sobie na jedno bardzo ważne pytanie. Do kogo podczas ostatnich wystąpień zwracał się obecny włodarz stolicy?


Wszystkie znaki na niebie i ziemi pokazują, że obecny prezydent stolicy nie idzie tylko po elektorat lewicowy i liberalny. Ten już ma w swojej kieszeni. Zaczyna sięgać znacznie dalej. Myśli o centrum a może i nawet sięgnąć po...?! Widać to dobitnie po treści jego przemówień. Wyraźnie zachwala istnienie programów socjalnych takich jak "500+" czy "trzynastka". Nawet jeśli prawicowej opinii publicznej wydaje się to niewiarygodne - to w przypadku wyborców niezdecydowanych albo stojących gdzieś po środku linii politycznej pomiędzy PiS a PO, sam przekaz może być już uznany przez nich za autentyczny i przekonywujący. Do tego dochodzi odpowiednio przygotowana gra aktorska. Okiem wielu specjalistów w dziedzinie kampanii komunikacyjnych rodzi się jeden wniosek. Nieoficjalna wcześniej kampania Trzaskowskiego została bardzo dobrze przygotowana. Ktoś kto odpowiada za całokształt działań wizerunkowo - komunikacyjnych stworzył "hybrydę" z wizerunku Andrzeja Dudy sprzed 5 lat i z Donalda Tuska sprzed 10 lat. Być może to prawdziwy wizerunkowo majstersztyk. Na razie jeszcze za wcześnie aby pod takimi wnioskami się podpisać. Ale zdaniem wielu ekspertów - jeśli nie mamy do czynienia z "hybryda" to przynajmniej mamy do czynienia z kimś - kogo można byłoby nazwać może nowym Tuskiem ale w wersji bardziej show-biznesowej. 


Przed sztabowcami i spindoktorami Andrzeja Dudy do wykonania jest ciężkie zadanie. Jak przyćmić efekt świeżości i nowości obecnego włodarza stolicy?  To może być rzeczywiście trudne, zwłaszcza że panuje czasem wrażenie, iż obecne działania są jakby senne albo za bardzo sztampowe. Być może należy się cofnąć do czasów kampanii sprzed pięciu lat. Wówczas kandydat na prezydenta stał z darmową kawą przed wejściem do metra namawiając do głosowa na swoją osobę. Być może trzeba się poważnie zastanowić nad takimi działaniami wizerunkowymi, o których będzie mówić cała Polska przez najbliższe dni i tygodnie. Narzucanie narracji w dyskursie publicznym nie jest aż tak trudne ale wymaga rozumienia istoty komunikacji z wyborcą. Zdaniem niektórych ekspertów być może już czas też wykorzystać jeden z największych atutów prezydenta czyli samą prezydentową. Pokazanie fragmentu z życia rodzinnego pary prezydenckiej - o której byłoby głośno przez jakiś czas - miałoby szanse na przyćmienie Rafała Trzaskowskiego. Oczywiście ważne przy tym jest to - co chcemy pokazać oraz to - jak chcemy narzucić narracje w dyskusji publicznej. Przy tym nie można popełnić żadnych błędów. Rozumienie tego typu działań wymaga wiedzy z zakresu komunikacji i...czegoś - co można byłoby też nazwać kreowaniem osób i zjawisk oraz dyskusji w świecie popkultury. W mojej branży nazywamy to roboczo - animacją czyli wywoływaniem pożądanej dyskusji celem nakłonienia końcowego klienta do dokonania danej czynności. 


PS. Kilka lat temu - Jarosław Kaczyński oglądał podarowany przez innego posła - "Atlas kotów". Wydarzenie stało się sensacją. Mówiły o tym nie tylko media w Polsce. Informacja o tym ukazała się nawet w CNN i w Aljazzira. Kreacja pewnych zachowań albo "zdarzeń" lub "momentów" - szczególnie w ostatnich dniach kampanii może mieć decydujące znaczenie. A to już zadanie dla specjalistów i... 





Zobacz galerię zdjęć:

Wykop Skomentuj34
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka