Marcin Matczak zrywa współpracę z "Tygodnikiem Powszechnym" z powodu Jacka Podsiadły

Prof. Marcinowi Matczakowi nie spodobał się felieton Jacka Podsiadły, fot. Adrian Grycuk/CC BY-SA 3.0 pl/Tygodnik Powszechny
Prof. Marcinowi Matczakowi nie spodobał się felieton Jacka Podsiadły, fot. Adrian Grycuk/CC BY-SA 3.0 pl/Tygodnik Powszechny
Prof. Marcin Matczak ogłosił, że zrywa współpracę z "Tygodnikiem Powszechnym". Powodem jest krytyczny wobec niego felieton Jacka Podsiadły zamieszczony w gazecie. Co ciekawe, prawnik nie publikuje w "TP", tylko w "Gazecie Wyborczej".

Felieton Jacka Podsiadły

Poeta i prozaik Jacek Podsiadło, stały felietonista "Tygodnika Powszechnego" w felietonie zatytułowanym "Rapcio i ojcio" zrecenzował książkę prof. Marcina Matczaka, pt. "Jak wychować rapera. Bezradnik". Ocenił, że jest to "źle napisana książka", a jej autor to "prawnik - celebryta". Negatywnie ocenił również twórczość syna Matczaka, rapera Maty, zwłaszcza utwór "Schodki", pisząc, że "głęboko pacyfistyczny utwór raperka jest ohydnym, agresywnym bełkotem beztalencia" i nie rozumie, dlaczego "prawnik-katolik" bierze w obronę patologiczny styl życia, który gloryfikuje jego syn.

Polecamy:

Wpis Matczaka na Facebooku

Oburzyło to prof. Marcina Matczaka, który, jak twierdzi, chciał odpowiedzieć polemicznym tekstem, ale redakcja "TP" odmówiła mu opublikowania odpowiedzi na felieton. Prawnik odniósł się do tego w obszernym wpisie, jaki zamieścił na Facebooku, kierując go bezpośrednio do redakcji pisma. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj.

Komentarz "Tygodnika Powszechnego"

Matczak ogłosił więc, że zrywa współpracę z "Tygodnikiem Powszechnym". - Nie może zrywać współpracy, gdyż od dwóch lat już u nas nie publikuje - komentuje Piotr Mucharski, redaktor naczelny pisma.

 - Pan profesor chciał, żebyśmy opublikowali wpis, który umieścił na swoim Facebooku. To po drugie, bo po pierwsze - nie mamy zwyczaju publikować polemik z felietonami, a tym bardziej z recenzjami. Autor nie może też zrywać z nami współpracy, ponieważ od dwóch już lat nie publikuje u nas, tylko w „Gazecie Wyborczej” - dodaje Mucharski. 

ja

Czytaj także:

Lubię to! Skomentuj20 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura