8 obserwujących
267 notek
793k odsłony
824 odsłony

Bioplastik – alternatywa dla tworzyw sztucznych

Bioplastik stworzony na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w Lublinie. Fot. PAP/	Wojciech Pacewicz
Bioplastik stworzony na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w Lublinie. Fot. PAP/ Wojciech Pacewicz
Wykop Skomentuj7

Bioplastik produkuje się przede wszystkim z roślin. Rozkłada się łatwiej i bezpieczniej dla środowiska, ale jest mniej wytrzymały niż zwykły plastik.  

Tworzywa sztuczne stanowią nawet 90 proc. wszystkich zanieczyszczeń znajdujących się w oceanach. Pochłaniają je zwierzęta morskie i ryby, które później zjadają inne zwierzęta i ludzie. Mówiąc obrazowo, plastik stał się „gratisowym” dodatkiem do złożonych łańcuchów pokarmowych na całym globie. I w formie mikrowłókien coraz częściej trafia również do ludzkich organizmów, wraz z jedzeniem i piciem. Dlatego coraz częściej szukamy dla niego alternatyw: zarówno ze względu na dobro środowiska, jak i własne zdrowie. Surowce biodegradowalne mają też znacznie krótszy czas rozkładu niż plastik, który niszczeje przez kilkaset lat. 

Czy bioplastik zastąpi tradycyjny plastik
Czy bioplastik zastąpi tradycyjny plastik?
Wciąż trudno mówić o powszechnym wykorzystaniu produktów biodegradowalnych, ale – szczególnie w krajach wysokorozwiniętych – widać trend do zwiększania udziału bioplastiku nie tylko w przemyśle spożywczym, dystrybucji i konsumpcji żywności, a także w medycynie i nowych technologiach (drukarki 3D). 

W popularnej wśród turystów Tajlandii słomki do zimnych napojów z napisem #plasticfromplants, czyli wyprodukowane z roślin, są w powszechnym użyciu. Są one jednak znacznie mniej trwałe niż tradycyjne plastikowe słomki – czasem trzeba użyć 2-3 sztuk do jednego napoju.   

Co to jest bioplastik? 

Tradycyjny plastik powstaje na bazie ropy naftowej. A bioplastik uzyskujemy z pomocą z roślin, na przykład kukurydzy i trzciny cukrowej, pestek awokado, a także niektórych bakterii, które wytwarzają biomateriał podobny do polimerów. Niektóre technologie bazują na mikroorganizmach, które żywią się wodorostami. Produkuje się również bioplastik z osadów ściekowych.  

W Europie prowadzi się obecnie badania nad surowcami biodegradowalnymi powstającymi na bazie odpadów roślinnych zawierającymi celulozę. Próby prowadzone są z odpadami pietruszki, ryżu, szpinaku, łuskami kakaowymi. Tego rodzaju odpady roślinne wykorzystuje się już do wyrobu powłok i folii z tworzyw sztucznych. 

Polski bioplastik. Opatentowany wynalazek jest wynikiem współpracy KUL z kopalnią węgla kamiennego LW Bogdanka
Polski bioplastik. Opatentowany wynalazek jest wynikiem współpracy KUL z kopalnią węgla kamiennego LW Bogdanka. Fot. PAP/Wojciech Pacewicz

Najlepiej radzą sobie bioplastiki ze szpinaku i pietruszki – mają najlepsze właściwości mechaniczne. Być może będą one mogły na szeroką skalę zastąpić torby, butelki i słomki do picia z tradycyjnego plastiku. Co ważne, po miesiącu moczenia w wodzie bioplastiki tego rodzaju całkowicie się rozpadają. 

Część bioplastiku powstaje na bazie etanolu, który jest jego najtańszym źródłem. Tego rodzaju produkt jest najpopularniejszy w masowym użyciu – stosuje się go choćby w plastikowych butelkach, naczyniach i tekstyliach. 

Bioplastik jest używany w biomedycynie, np. implantach dentystycznych, cewnikach, szwach. Przydaje się też jako materiał do druku 3D. Materiał biodegradowalny wykorzystywany jest już również w rozwiązaniach medycznych, do produkcji szwów i plastrów sercowo-naczyniowych. 

Talerze z otrębów, czyli bioplastik w Polsce 

W Polsce bioplastik, czy szerzej: surowce o łatwym rozkładzie biologicznym są znane przede wszystkim dzięki słynnym talerzom z otrębów, czyli odpadów po produkcji mąki. Technologię produkcji naczyń jednorazowych z otrąb pszennych opracował przez laty młynarz Jerzy Wysocki. Zagrożony bankructwem, podjął ryzykowną decyzję, by przerzucić się na produkcję sprasowanych (i jadalnych!) talerzy z otrębów. Szybko zdobył klientów – nie tylko w Niemczech, ale i w Polsce. Początkowo produkował dla firm, które stawiały na ekologiczną żywność. Ale z czasem rynek zaczął się poszerzać. „Produkty z otrąb biją na głowę konkurencyjne celulozowe kubki albo talerze z liści palmowych” - przekonuje ich producent. 

Obecnie biodegradowalne talerze z otrębów znajdziemy nawet w niektórych sieciach fastfoodów, które chcą pokazać klientom, że stawiają na ekologiczny styl życia. A bioplastikowe kubki i słomki pojawiają się również w małej gastronomii, lodziarniach, kawiarniach – przede wszystkim w większych polskich miastach, gdzie większa liczba klientów nie zwraca uwagi na cenę, ale na jakość produktu i sposób jego podawania.  

Prof. Zofia Stępniewska, dr Anna Pytlak i dr Agnieszka Kuźniar z Katedry Biochemii i Chemii Środowiska KUL
Od lewej: prof. Zofia Stępniewska, dr Anna Pytlak i dr Agnieszka Kuźniar z Katedry Biochemii i Chemii Środowiska KUL. Fot. PAP/Wojciech Pacewicz

Bardziej skomplikowane badania nad bioplastikiem w Polsce prowadził zespół badawczy na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Prof. Zofia Stępniewska, dr Agnieszka Kuźniar i dr Anna Pytlak opracowały nowy sposób wytwarzania bioplastiku, zdatny do zastosowania w medycynie i produkcji biodegradowalnych opakowań. Naukowcy opatentowali nowy sposób wytwarzania bioplastiku z bakterii zasiedlających skały przywęglowe, dotąd traktowanych jako odpady przy wydobywaniu węgla w kopalniach.  

Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości