Nie wiem kto zestrzelił malezyjski samolot. Nie wiem czy był to atak celowy, czy pomyłka. Prawdziwą wiedzę co do tego ma obecnie kilkunastu, może kilkudziesięciu ludzi na świecie. Mimo tego miliony wyrażają opinię o sprawcach i inspiratorach, feruja wyroki. Zdumiewające.
Pod niebem pod którym leciał samolot toczy się wojna. Jedna ze stron używa w niej lotnictwa wojskowego. Są to rządowe siły państwa ukraińskiego. Państwu temu jest wiadome, że druga strona dysponuje i używa broni przeciwlotniczej. Państwo to podało również, że siły przeciwne zdobyły broń, umożliwiająca zestrzeliwanie samololotów lecących na wielkich wysokościach.
Nasuwa się pytanie, czy obszar konfliktu stanowi część terytorium państwa ukraińskiego. Watpliwość rodzi się z tego, że państwo to nie zamknęło przestrzeni powietrznej nad obszarem, gdzie prowadzi działania bojowe z udziałem lotnictwa wojskowego i wie, że stosowane są tam bronie przeciwlotnicze.
Czy zamknięcie przestrzeni powietrznej na wschodnią Ukrainą mieli ogłosić separatyści lub Rosja? Oznaczałoby to, że terytorium pod tą przestrzenia powietrzną nie jest częścią państwa ukraińskiego i tylko wówczas Kijów nie ponosi żadnej odpowiedzialności za zdarzenia w powietrzu.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)