73 obserwujących
1323 notki
1117k odsłon
659 odsłon

"Pinokio", który zmądrzał

Wykop Skomentuj35

"Pinokio", to film wyreżyserowany przez Matteo Garrone, do jego i Massimo Ceccherini'ego scenariusza.

I - wiadomo - mamy  oto stolarza Geppetto /świetny Roberto Benigni/, który żyje w biedzie i któremu tylko czasami udaje się coś komuś naprawić i zarobić.

Pewnego dnia w okolicy pojawia się teatrzyk z drewnianymi kukiełkami i nasz stolarz prosi swego znajomego o kawał pieńka, aby samemu też stworzyć kukiełkę. I w ten sposób powstaje Pinokio, który nagle mówi... tata, a nawet biega.

Pinokio jest niesforny i miast iść do szkoły woli pojawić się w teatrzyku... I oddala się od domu. Tata Geppetto jest zrozpaczony i udaje się na poszukiwania.

A Pinokio? Ten spotyka różne osoby, typy i typki, np. łotrów Kota i Lisa, ale i Wróżkę czy panią-ślimaka, która wszędzie zostawia śliskie ślady. Jest też duża ryba, ale i pomocny tuńczyk.

Wróżka najczęściej pojawia się przy chłopcu z drewna i nawet się... starzeje, a czasami musi go ratować, choćby z chorób, jak np. z  zapalenia sęków czy trocinicy.

I trwa wędrówka, nauka życia, ale i odnalezienie, także samego siebie.

W tym filmie są bajeczne, bardzo malarskie zdjęcia, autorstwa Nikolai Bruela. Natomiast muzykę, która - subtelnie i delikatnie - towarzyszy fabule, stworzył Dario Marianelli.

Film "Pionokio" pokazuje, że nawet chłopiec z drewna musi dojrzeć i trochę przejść, aby stać się tym ludzkim. Temu chłopcu się to udało, ale w życiu bywa różnie i drewno czasami pozostaje drewnem, z którego wystaje coraz dłuższy "nos", gdy delikwent się nie uczy, a kłamstwa u niego się pogłębiają.



Wykop Skomentuj35
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura