fotka sprzed 10 dni:

i fotka z wczoraj, tym razem z busa, blaszaka (przewozy powiatowe, czyli starocia na gminnym asfalcie i międzygminnych dziurach):

nie wiem, dlaczego taki format:( może dlatego, że testuję nową komórkę;
no nic, koneserzy chyba wypatrzą, że rzecz w zwieńczeniu prestiżu... 10 dni i pół dachu jest... blacha, kolorystycznie neutralna, raczej brązowa niż w pomarańcz,
korci mnie, by wreszcie zajrzeć, co się dzieje od właściwego wejścia do domu, od podwórka, bo np. u mnie to tu dzieje się więcej i ładniej - bo i taras, i przestrzeń, i droga do lasu; a od drogi, dla obojętnych oczu, nie ma co się chwalić;
wcześniejsze wyrykowe notki/fotki:
https://www.salon24.pl/u/malgor/1500138,a-w-wyrykach-wczoraj-bylo-tak
https://www.salon24.pl/u/malgor/1502161,a-w-wyrykach-dzis-jest-tak
https://www.salon24.pl/u/malgor/1507112,dom-w-wyrykach-po-miesiacu
https://www.salon24.pl/u/malgor/1510067,dom-w-wyrykach-sie-pnie-i-robi-wrazenie
https://www.salon24.pl/u/malgor/1512784,wyryki-w-bliskim-kadrze
https://www.salon24.pl/u/malgor/1515644,wyryki-pauza-w-prestizu
ps.
właśnie, od podwórka dzieje się ładniej, więcej:) wklejam kolejne kadry (przepraszam za jakość) z kolejnej wizyty (wczoraj po 18-tej) rudego, tym razem młodziaka; od granicy przydomowej, po zakończoną białą plamą kitę, o 3 metry od drzwi...
mówią, że w stodole (mojej!) rude mają gniazdo:






Komentarze
Pokaż komentarze (2)