Dlaczego milion i dlaczego listopadowych? – pytacie?
Jestem inżynierem chemikiem (a inżynier, chcą tego jedni, czy nie – to brzmi dumnie), więc o żadnej przypadkowości nie może być mowy.
Tylu nas, unikalnych stukaczy klawiatury (czytaj - użytkowników) odwiedziło w listopadzie Salon24, o czym donosi Igor Janke, czyli ten, który ma prawo odczytywania cyferek z nadlicznika statystyki odwiedzin.
http://lubczasopismo.salon24.pl/czerwono-zieloni/post/255490,milion-uzytkownikow-salon24-dziekujemy
A dlaczego idiotów?
Utraciliśmy już instynkt samozachowawczy o czym genialnie napisał w swojej notce "Działalność doktrynera na pasieczysku i Premier D(D)T", pan Maciej Rysiewicz. Fragmenty z jego notki cytuję poniżej:
Choroby trzebią pasieki, agresywna chemizacja rolnictwa spycha owady do muzeum historii przyrody, która za chwilę zniknie z powierzchni ziemi, a obłąkane plany dotyczące inżynierii genetycznej (problem GMO), pokazują nam współczesnym, że ludzie, tracąc instynkt samozachowawczy jako gatunek, przestali liczyć się z przyszłością tej planety.
Jednak nie przestanę zadawać sobie pytania, dlaczego rząd Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska, z uporem godnym lepszej sprawy, dąży do zalegalizowania upraw GMO na terenie własnego przecież kraju. Obłęd, czy celowe działanie wbrew polskiemu interesowi narodowemu w imię sojuszu z wielkimi korporacjami pestycydowymi?
http://wilczyska.salon24.pl/255544,bezsilnosc-doktrynera-na-pasieczysku-i-premier-d-d-t
I głosujemy na PO, oraz finansujemy złodziejskie spółki na GPW, które za nasze pieniądze wypłacają horrendalnie wysokie, tak zwane kompensacyjne, wynagrodzenia, kolesiom z karuzeli stanowisk
Teraz rozumiem, dlaczego na finansowanie projektu, który mógłby uratować finanse publiczne Polski, a więc dać przyszłość waszym wnukom, nie daliście ani jednej złotówki.
Podoba się to nam czy nie jestem zmuszony powtórzyć: jesteśmy idiotami.
Wy – zrozumiałe dlaczego. A ja?
A ja dlatego, że będąc człowiekiem dojrzałym, który z niejednego pieca jadł chleb, wierzyłem w to, że macie jeszcze w sobie choćby podstawowe refleksy.
Okazało się, że moje myślenie jest inżynierskie, czyli dziecinnie nieporadne. Tylko wam jest dana umiejętność odczytywania "cieni na ścianie".
Inne tematy w dziale Technologie