Fizyczne Towarzystwo Wzajemnej Adoracji "Fizalon24" (w składzie: Eine, Heller, ark, i niektórzy komentatorzy – tkzw. "dopuszczeni do stołu"), po długich "modlitwach" powoli zbiżają się do konkluzji, którą dosyć celnie wyraził S.H. w jednym ze swoich komentarzy zamieszczonych pod notką (kogo? no kogo? Ależ oczywiście – Einego):
Już niebawem fizyka uzyska nowe narzędzie językowe, a będzie nim usymbolizowana logika wielowartościowa. Niebawem fizycy zarzucą stosowanie bezwymiarowych modeli posługujących się takimi dziwolągami jak punkt materialny, ale i znak równości.
Już dzisiaj w polskich szkołach radykalnie zmniejszono ilość godzin fizyki w programach szkół średnich, co oczywiście będzie rzutować na poziom nauczania fizyki w szkołach wyższych.
Jednak o to, żeby polscy fizycy zapomnieli nawet takie pojęcia jak punkt materialny i znak równości, to jestem gotów modlić się codziennie.
Czy upadłem na głowę? Nie, czuję się doskonale i nawet wyjaśnię, czym się kieruję, wspierając oficjalną fizykę w jej marszu do kraju przepaści.
Kieruję się zimnokrwistą kalkulacją. Im szybciej fizyka zejdzie na margines, tym szybciej chemia zrobi porządek w naukach zwanych nie przez przypadek przyrodniczymi.
A przyszedł już temu najwyższy czas, gdyż nie może pretendować na szczyty Olimpu ta z nauk, której przedstawiciele gotowi są wynieść na piedestały każdego, nie znającego języka polskiego łamańca, byleby swojemu rodakowi nie przyznać czasami odrobinę racji.
Dowody! – żądacie?
Proszę bardzo: moje notki o Prawie Coulomba i "polu magnetycznym", nie skomentowała żadna z tych person, które wymieniłem jak członków Fizalon24"
Można się na mnie gniewać. Można mieć do mnie pretensje jak do człowieka, ale ... nie wolno lekceważyć takich tekstów z fizyki.
To będą gwoździe do trumny jak oficjalnej fizyki, tak i tej bez punktu materialnego.
Inne tematy w dziale Technologie