A miało być tak dobrze. Miał być położony kres trollingowi w dziale Nauka Salonu24. Kres temu zjawisku miał położyć niejaki uzurpator, uważający siebie za alfę i omegę od takich dziwnych zagadnień, które niektórzy nazywają z rozpędu fizyką.
Indoktrynator Jeden Pospolity, któremu przez klawiaturę nie chce przejść wyliczanka mnimych (a i rzeczywistych trolli) rzucił się, jak głodny pies na kiełbasę, na elektryczność Wszechświata, wciskając powszechnie znany kit, że jak duraczki czegoś tam nie przyjęli do wiadomości, to tego nie ma.
Gdyby nam zakazali myśleć i umieli ten zakaz wdrożyć powszechnie do stosowania, to jeszcze mogłoby się zdarzyć, że znalazłby się ktoś podobny do RRK, który mógłby pomyśleć, że Tusk i Komorowski naprawdę byli wstrząśnieci katastrofą smoleńską, a tak ... znowu mam okazję do zwrócenia waszej uwagi na to, że największym trollem w dziale Nauka Salonu 24 jest niejaki Eine i zaraz to udowodnię.
Pisał ten koryfeusz ..... (ale czego? – acha, swojego rozumienia pewnego pojęcia) o tym, że świat jest elektryczny, dwa razy. Za pierwszym razem starał się przekonać wszystkich do tego że świat jest ładunkowy, ale obojętny, gdyż ... jacyś tam dwaj zachodni magicy zrobili myślowo-matematematyczny eksperyment, z którego wynikło, że Wszechświat ...
Ano, wykażmy maleńką upierdliwość i sprawdźmy, czy nasz Jedyny Prawowity faktycznie analizował to co potrzeba.
1. Najpierw przyjął, że we Wszechświecie występują dwa rodzaje ładunków elektrycznych: ujemne i dodatnie.
2. Konsekwentnie, przypisał te ładunki cząstkom elementarnym.
3. Następnie, zgodnie z wyuczonym profesjonalnym "pacierzem", przeszedł do nazwisk i ich publikacji.
Na co liczył? Oczywiście, jak zwykle na to samo. Waldemara.m zablokował, a reszta i tak się nie zorientuje, że od tego momentu rozpoczęła się nachalna manipulacja.
W myślowam eksperymencie oddano, nie ładunkom i nawet nie cząstkom elementarnym. W tym eksperymencie główne skrzypce odgrywa hipotetyczny twór pt. MODEL ATOMU, któremu a'priori przypisano obojętność.
Co w tym złego pytacie?
Bardzo prosta odpowiedź: tam gdzie są dwie różne cząstki elementarne nie ma mowy o elektrycznej obojętności. Ona byłaby możliwa tylko wtedy, gdyby dwie cząstki elementarne przenoszące ładunki, jedna dodatni, a druga ujemny, zlewały się ze sobą tak, że każda z nich traciłaby swoje indywidualne cechy, w tym znaki ładunków.
Jeśli jednak, one stykają się ze sobą, lub pozostają w pewnej odległości od siebie, jak wymaga tego obowiązujący model atomu i jak założyli w swoim modelu Einelogi ("profi" – w/g Einego), to chce ktoś tego, czy nie układ pozostaje asymetryczny, a więc ELEKTRYCZNY!!!
A jak ja mówię o neutralności neutronu, to co mam na myśli?
Ano to, że on wykazuje średnią neutralność do innych cząstek elementarnych i ciał kompozycyjnych, jeśli one znajdują się w pewnej odległości od "neutralnego" neutronu.
To, jak być? Elektryczny ten Wszechświat, czy nie?
Ależ oczywiście, że elektryczny i najlepszym dowodem tego są gwiazdy, ze swoimi wiatrami cząstek i fragmentów materii przenoszących ładunek, planety posiadające obszar oddziaływnia magnetycznego, czy też obłoki gwiezdne , w których wyraźnie obserwuje się wewnętrzne oddziaływania.
Myli się nasz Jedyny-nieomylny? Myli, jak zawsze. I nie byłoby to straszne, gdyby nie to, że na poparcie swoich tez posługuje się jakimś 50-letnim gniotem, milcząc przy okazji o modelu Bazijewa, w którym dwie cząstki elementarne przenoszą zdecydowanie różne ładunki, a jednak sumaryczny, wypadkowy ładunek wszystkich cząstek we Wszechświecie wynosi ZERO, przy założeniu, że 1 ładunek ujemny + 2,41*10^8 ładunków dodatnich = ZERO
Inne tematy w dziale Technologie