waldemar.m waldemar.m
625
BLOG

Szkoda mojej 500-ki, ale ... prawda wymaga ofiar!

waldemar.m waldemar.m Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 17

 

To jest moja 500-na notka. Planowałem ją poświęcić na konkretny temat, a nie teoretyczne rozważania, ale profesorską pisaniną zmuszony zostałem do reakcji.

 

Wprawdzie temat takiej jubileuszowej notki, to bardzo ważna rzecz, ale dbałość o prawdę wymaga tego, żeby czynnie przeciwstawić się manipulacjom.

 

Gdy ktoś przeczyta taki tekst jak poniżej:

 

Do roku 1923 zarejestrowano 291 rozpraw ,których autorzy [często znani fizycy, o sprawdzonym dorobku naukowym] obalali SR, wskazując jej błędy, proponując doświadczenia niezgodne z jej założeniami itd.

 

Żadna z tych prac w niczym nie naruszyła SR, nic z tych prac nie uległo doświadczalnemu, pozytywnemu sprawdzeniu.

 

to może pomyśleć, że ma przed oczami obiektywną prawdę, o takich potencjale oddziaływania, że aż niektórym komentantorom ślina kapie z pyska jak psu Pawłowa – odruchowo.

 

Mimo tego, że weszliśmy w 21 wiek, nie przyjdzie im do głowy zastanowić się nad tą dziwną statystyką, kończącą się na początku zeszłego wieku.

 

A ta konkluzja!?

 

Daję głowę, że potakiwacze czytają ją tak: "żadna z tych prac nie znalazła pozytywnego potwierdzenia eksperymentami", chociaż tam tego nie napisano.

 

Nie wiem ilu badaczy przyrody brało się za barki z SR po 1923 roku. Nie wiem ile przeprowadzono eksperymentów sprawdzających te teorie. Ale wiem, że do dzisiejszego dnia oficjalna fizyka ma czarną plamę na honorze i nie ma prawa do twierdzenia, że nie znalazł się żaden uczony, który dokazałby, że SR to głupota, gdyż jej założenia to głupota.

 

Co i kogo mam na myśli?

 

Już w 1881 r. "Nature" opublikowała pracę dwóch szkockich uczonychYounga i Forbesa, w której omawiali oni rezultaty eksperymentu polegającego na zmierzeniu prędkości rozprzestrzeniania się promieni monochromatycznych światła naturalnego.

 

W lutym 2009 r., rosyjski uczony, D. Bazijew przeprowadził eksperyment z monochromatycznymi promieniami i jednoznacznie dokazał, że niektóre z nich poruszają się z prędkością większą niż stała c, będąca bazową wielkością SR.

 

Oficjalna fizyka nie tylko nie powtórzyła tego eksperymentu, ale nawet nie zadała sobie trudu skomentować jego rezultatów.

 

Krytyczne wypowiedzi kundli szczekających na idącą do celu "karawanę postępu" nie mogą być brane do uwagi, gdyż nie są oparte na merytorycznych argumentach.

 

Wniosek:

 

Nie jest prawdą, że nie ma takiego eksperymentu, który jednoznacznie wskazuje na błąd Einsteina.

waldemar.m
O mnie waldemar.m

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Technologie