Jej jądro stanowi cytat z jednej dosyć znanej pracy (może nie tyle znanej, co napewno najczęściej cytowanej):
Przypomnijmy sobie na przykład oddziaływania między magnesem i przewodnikiem. Obserwowane zjawisko zależy w tym wypadku tylko od względnego ruchu przewodnika i magnesu, podczas gdy, odpowiednio do zwykłego przedstawienia, dwa te przypadki, gdy porusza się jedno lub drugie z tych ciał, powinny być ściśle rozdzielone.
W rzeczywistości, gdy porusza się magnes, a przewodnik jest nieruchomy, to dookoła magnesu powstaje pole elektryczne, posiadające niektórą ilość energii, która w tych miejscach, gdzie znajdują się części przewodnika powoduje powstanie prądu. Jeśli magnes znajduje się w spoczynku, a porusza się przewodnik, to dookoła magnesu nie powstaje żadne elektryczne pole, za to w przewodniku powstaje elektromotoryczna siła, której samej po sobie nie odpowiada żadna energia, ale która, przy zakładanej przez nas tożsamości odnośnie ruchu w obydwu interesujących nas przypadkach – wywołuje elektryczne prądy tejże wielkości i tego samego kierunku, co i pole elektryczne w pierwszym przypadku.
Chciałbym, żeby "ciałem" tej notki stały się komentarze czytelników.
Opiszcie swoje wrażenia po przeczytaniu tego cytatu. Chwilowe refleksje, głębokie analizy i przemyślenia, luźne myśli i skojarzenia.
Nawet najdziksza na pierwszy rzut oka myśl może odegrać ważną rolę w podsumowaniu tego eksperymentu.
Zapraszam do szukania słabych i silnych stron cytowanego fragmentu. Błędów i perełek rozumowania.
P.S.: Nie wymieniam autora pracy, z której zaczerpnąłem ten cytat, ani nie publikuję bibliograficznych danych tej pracy, żeby nie przeszkadzać w obiektywnej analizie i ocenie cytowanego fragmentu.
Inne tematy w dziale Technologie