Póki są myślący Polacy!
Dzisiejszą swoją notkę, profesor fizyki Arkadiusz Jadczyk poświęcił Mechanice Kwantowej i jej bazowemu eksperymentowi, czyli "interferencji elektronów na dwóch szczelinach".
Cytuję za profesorem Jadczykiem na czym, według kwantowców, polega ta interferencja:
Jest więc źródło, „działo elektronowe”. Intensywność wystrzeliwanych elektronów jest mała, powiedzmy średnio nasze działo wystrzeliwuje jeden elektron na sekundę. Pomiędzy źródłem a ekranem ustawiona jest przesłona z parą szczelin. Od czasu do czasu na ekranie pojawia się plamka. Interpretujemy to jako: elektron przeszedł od źródła do ekranu, uderzył w ekran, zostawił ślad – dowód swego przejścia.
Resztę można przeczytać i zobaczyć pod adresem:
http://arkadiusz.jadczyk.salon24.pl/273116,absurdalne-nadzieje-trockistow-i-zdrajcow-fizyki
Do dzisiejszego dnia fizycy nie potrafią właściwie zinterpretować tego zjawiska i dlatego uciekają w swój "świat bajek", czyli świat opisany jakimiś funkcjami falowymi.
Moi czytelnicy napewno wiedzą, jaki tragicznie nędzny jest stan polskiej nauki, a fizyki w szczególności. Ileż już atramentu wylano spisując eseje o tym, jak tą sytuację wyprawić i nie przyszła piszącym do głowy jedna myśl: najważniejsze w rozwoju nauki jest logiczne myślenie (nie mylić z logicznym zmyślaniem).
I główna zasada, która powinna być wypisana przed wszystkimi salami wykładowymi we wszystkich uczelniach świata:
Nie jesteś pewien – nie zmyślaj!
Jakież było moje zdumienie, gdy nagle, pod "kwantową" notką, pojawił się następujący komentarz Fomalhauta:
@Arkadiusz Jadczyk
Dzieki za odp.
W takim razie - spekulując dalej.. prążki interferencyjne sugerowały by niedwuznacznie istnienie czegoś jeszcze ..tu fali, towarzyszącej "lotowi elektronu." (wytłuszczenie moje)
Ten, całkiem być może przypadkowy przebłysk świadczyłby o tym, że jeszcze w polskich głowach tli się zalążek rozsądnego myślenia, że jeszcze nie wszystko stracone.
Przecież każdy zdrowy na umyśle człowiek wie, że elektrony nie mogą interfererować same ze sobą. Jakie wyjście z tej "tupikowej" sytuacji?
Myśleć! Myśleć! I jeszcze raz myśleć!!!
Zamieszczam poniżej rozwiązanie tej fizycznej zagadki, to jest cytuję swoją odpowiedź na komentarz Fomalhauta
@Fomalhaut
W takim razie - spekulując dalej.. prążki interferencyjne sugerowały by niedwuznacznie istnienie czegoś jeszcze ..
FANTASTYCZNIE !!!
ELEKTRONY NIE MOGA INTERFEROWAC!
Interferują elektrino, które tworzyły wir dookoła lecącego elektronu (dokładnie taki sam, jak dookoła przewodnika - czyli prąd elektryczny)
Nie zginęła, gdy rodziła takich synów, jak Drzymała!
Nie zginie, gdy jej intelektualny potencjał będzie wzmacniany takimi synami, jak Fomalhaut.
Inne tematy w dziale Technologie