waldemar.m waldemar.m
392
BLOG

Gdzie diabeł nie może ...

waldemar.m waldemar.m Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 10

Jakie mundre, chociaż niczego nie wnoszące nowego, gdyż zatrzymane w pół słowa, notki pretendentów do tytułu "miszcz", w manipulowanym przez adminów konkursie na najlepszą notkę w dziale "Nauka"

 

Jeszcze mundrzejsze i wnoszące wiele ... ale bałaganu, dyskusje pod tymi notkami.

 

Właściwie mógłbym wzruszyć ramionami i powiedzieć – A cóż mnie to obchodzi – ale na wasze nieszczęście wychowała mnie mama tak, żebym do końca życia zapamiętał to maleńkie słowo zaczynające się na "p", o którym Wojciech Młynarski wypowiedział się w takim tworze:

 

Rozglądam się po mej Ojczyźnie

i myslę, szczerze zasmucony,

że przydałby się dziś polszczyźnie

Słownik wyrazów zagubionych.

 

Słownik słów niegdyś znanych blisko,

które umknęły nam z języka,

bo nazywają te zjawiska,

których się raczej nie spotyka.

 

Więc gdyby ktoś zapytał mnie,

słów takich wskazałbym obfitość,

a głównie na literę "pe"

niewielkie słowo "przyzwoitość".

 

Znaczyło słowo to niemało,

kanaliom krzyżowało szyki,

aż wzięło i wyparowało

zkultury, nauk, polityki.

 

i żebym wspominał je w chwilach, gdy zauważam, że rozum i świadomość przestają iść unisono!

 

Powodem do napisania tej notki posłużyły mi wypowiedzi p. Michała A. Seweryna, ale to wcale nie znaczy, że on jest tym "krajnim".

 

Ponieważ wypowiedź dotyczyła ściśle fizycznego obiektu, więc zabieram głos, gdyż najprawdopodobniej da się sprowadzić ewentualną wymianę poglądów do stricte realnych faktów.

 

Po dłuższym "odpoczynku", rozmowy znowu zeszły na temat światła. Najbardziej oryginalnymi hipotezami poszczycił się p. Michał Seweryn, więc właśnie jego wypowiedzi będą stanowić kanwę, dookoła której będę budował swoją opowieść.

 

Cytujmy więc wypowiedzi p. Michała:

 

Nie istnieje coś takiego jak promień światła. Światło w naturze rozchodzi się sferycznie, a nie promieniowo.

 

----------

 

A jeśli wola dowiedzenia promienistości światła w naturze, to proszę uprzejmie zrobić świeczkę, którą będzie widać tylko z jednego miejsca.

 

------------

Może też Pan wyodrębnić "promień" światła, którego nie da się rozproszyć optycznie.

 

Nie da się wydzielić "promienia" światła, którego nie można by rozproszyć (zamienić w stożek) przy pomocy stosownej optyki, a przynajmniej nikomu jeszcze się taka sztuka nie udała. W laboratoriach wysokich energii rejestrowane są radiacje różnego promieniowania, głównie gamma, po zderzeniach. Są to fale kuliste rejestrowane jako rozbłysk, jak mikroskopijne słoneczka. Ładnie widać to na niektórych kliszach jako różnej średnicy kółeczka o bardziej jasnym centrum.

 

------------

 

wszyscy zakładają, że to promień światła porusza się wzdłużnie po jakimś torze docierając w różne miejsca, w tym i do oka

 

Nie wszyscy, bo ja tak nie zakładam.Ijeszcze raz powtórzę

 

Nie bardzo rozumiem ternin "wzdłużne" w odniesieniu do fal.

 

------------------

 

Moja reakcja była natychmiastowa, ale brałem temat przykładowo, to znaczy, ogólną frazą starałem się dać do zrozumienia autorowi powyższych, "okrągłych" tez, że chyba się myli i warto byłoby zastanowić się nad tymi zjawiskami jeszcze raz:

 

Papier jest cierpliwy, więc wytrzyma nawet ten mechanizm, który Pan zechce przedstawić dla sferycznej generacji światła, przy czym proszę pamiętać, że ilość dostępnych dla modelowania klocków nie uległa zmianie!

 

http://arkadiusz.jadczyk.salon24.pl/278664,owoc-zakazany-nie-zawsze-jest-dobry#comment_3979290

 

Co miałem na myśli mówiąc o tym, że "ilość dostępnych dla modelowania klocków nie uległa zmianie!"?

 

Wszyscy, w tym p. Michał zabierał wielokrotnie głos kwestiach związanych z budową materii i wzajemnych oddziaływań między cząstkami lub fragmentami materii. Te, nazwane w tych rozmowach elementy (cząstki, fragmenty atomów, atomy, cząsteczki, mole, substancje, etc., pola, siły, planety, sputniki, komety, gwiazdy, galaktyki, itd.), ja nazwałem ogólnym terminem "ilość klocków", a oddziaływania między nimi – "modelowaniem".

 

Zwróciłem więc autorowi "sensacyjnej", aczkolwiek niczym nie uzasadnionej hipotezy o kulistej naturze światła uwagę na ten fakt, że wypowiada się na temat budowy Przyrody, a nie materializmu dialektycznego, a więc obowiązuje go żelazna dyscyplina faktów.

 

Nie tylko ja wpadłem na to, żeby zwracać p. Sewerynowi uwagę na łatwość, z jaką on rzuca na wiatr absolutnie nieprzemyślane tezy. O tym samym profesor Jadczyk mówił p. Sewerynowi tak:

 

Twoje porównanie pola magnetycznego do grawitacyjnego to właśnie takie sobie lekceważenie istotnych detali. Niczemu to nie służy prócz dawania samozadowolenia.

 

Przyszedł najwyższy czas wyłożyć swoje stanowisko w sprawie generowania światła i w ten sposób dać p. Sewerynowi szansę dla kontrkrytyki.

 

Jak już mówiłem i ja on dysponujemy tymi samymi materiałami, które posłużą nam do generacji światła, tj. Słońcem i świeczką.

 

U Pana Seweryna musi się stać fokus, żeby pojawiło się światło, a u mnie sprawa jest bardzo prosta: nie ma znaczenia z jakim obiektem mam sprawę, ze Słońcem, czy ze świecą. Mechanizm generowania światła jest ten sam – generator-superoscylator (elektron), oddziaływujący z oscylatorami materii (atomami, molekułami) odrywa od nich elektrino i "wmontowuje" je w promień światła.

 

Mówicie, że ja się mylę? Mówicie, że w modelu p. Seweryna elektron przeskakuje na inną orbitę i wracając na orbitę niższą oddaje kwant promieniowania.

 

Chciałbym wam i p. Sewerynowi przyznać rację, ale neistety pamiętam, jak karmiliście mnie "zupą gluonową", czyli tym stanem materii, w której atomy są pozwawione powłok elektronowych.

 

A więc w taki stanie waszej plazmy nie ma elektronów, które mogłyby generować światła.

 

Już nie mówię o generowaniu czegoś tam sferycznego.

 

Z wypowiedzi p. Seweryna wynika, że światło jest sferyczną falą. A wszyscy jeszcze pamiętają, jak przekonywali mnie, że każda fala, która napotkała przeszkodę jest źródłem nowej fali.

 

Przeprowadźmy więc myślowy eksperyment.

 

Mamy laser. Włączamy go i patrzymy na jego świecenie. Co widzimy?

 

LINIA PROSTA !

 

A przecież zgodnie z tezą p. Seweryna światło lasera powinno rozchodzić się sferycznie, a więc przy wyjściu z lasera pownna powstać nowa fala sferyczna.

 

Tak jednak nie jest, Szanowny p. Michale!

 

Odpowiadając na pytanie: Czy można wydzielić pojedynczy promień światła twierdzę – TAK, MOZNA!

 

I wszystko można przeliczyć z dokładnością do jednej korpuskuły światła.

waldemar.m
O mnie waldemar.m

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Technologie