HareM HareM
26
BLOG

Radwańska - sezon w straty?

HareM HareM Rozmaitości Obserwuj notkę 15

Tak by to wyglądało. Najlepsza polska tenisistka przegrała wczoraj w drugiej rundzie Flushing Meadows i odpadła z turnieju. Tym samym swój udział w tegorocznych Turniejach Wielkiego Szlema zamknęła bilansem dojścia do dwóch ćwierćfinałów (Australian Open i Wimbledon), czwartej rundy w Roland Garros i teraz ledwie drugiej. Słabiej niż w roku poprzednim gdzie, będąc w końcu jeszcze nastolatką, też dwukrotnie dotarła do ćwierćfinału i dwa razy była w IV rundzie.

Co więcej, Polka nie wygrała w tym sezonie jeszcze żadnego turnieju. I nic na to nie wskazuje, że wygra. Forma w jakiej się znajduje jest, delikatnie pisząc, dość kiepska. Od kilkunastu tygodni schodzi pokonana z kortu przez przeciwniczki, które trudno zaliczyć do tenisowych tuzów. Od początku roku w żadnym występie nie doszła dalej niż do ćwierćfinału. Wypadła zdecydowanie poza pierwszą 10-tkę rankingu WTA. Na pewno prędko do niej nie wróci. Porównanie z rokiem ubiegłym w ogóle wypada nad wyraz blado. Rok 2008 to przecież trzy turniejowe zwycięstwa Polki. Pattaya, Stambuł i Eastburne. Również w innych turniejach prezentowała się z reguły dobrze i lepiej niż w tym roku.

Siąść i płakać? Na pewno nie. Radwańska ma lat dopiero dwadzieścia. Wiem, że to niekoniecznie uprawnione porównanie, ale dwudziestoletni Adam Małysz też stracił kontakt z czołówką. W zakresie znacznie szerszym niż krakowianka. I trzy lata nie tylko go w tej czołówce nie było, ale skakał gdzieś po obrzeżach wielkiego sportu.

Poczekajmy więc spokojnie do zakończenia tego, niezbyt udanego, sezonu i pozwólmy niewątpliwemu talentowi rozwijać się swoim tempem. Każdy chciałby pewnie, żeby zmiatała przeciwniczki z kortu tak jak to robią bracia Williams, ale to na razie, jak widać, zupełnie niemożliwe.

Coraz bardziej jasne staje się, że Agnieszce trzeba nowego trenera. Jak Tata to zrozumie to wszystkim może to wyjść na dobre. Z nim włącznie.

 

PS

Tak wziąłem i się chwilę jeszcze raz zastanowiłem. W sumie aż tak źle to mimo wszystko w tym sezonie nie było. Tylko nasze apetyty (mój na pewno) po zeszłorocznych sukcesach znacznie wzrosły.

HareM
O mnie HareM

jakem głodny tom zły, jakem syty to umiem być niezły

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Rozmaitości